Kwiaty Podróżnicze Inspiracje

Kwitnący kalendarz – gdzie i kiedy na zdjęcia w kwiatach?

4 marca 2021
Kwiaty, ach to Wy!

Już od jakiegoś czasu kusiło mnie stworzenie tego wpisu! Coraz częściej łapie się na tym, że z utęsknieniem wyczekuje pewnych pór roku, w których mogę podziwiać rozkwit moich ulubionych kwiatów. Nie jestem specjalistką w tym temacie. Nie znam wszystkich kwiatów, czasami mylę niektóre gatunki, a inne wciąż mnie zaskakują. Postaram się jednak przygotować ten wpis z jak największą precyzją i dokładnością! Od jakiegoś czasu gdy tylko zakwitną kwiaty, ruszam z moim aparatem w świat po jak najpiękniejsze ujęcia. Odwiedziłam już wiele miejsc o różnych porach roku i teraz postanowiłam je zebrać w całość. Dzięki temu wpisowi nie przegapisz już kwitnących krokusów, słoneczników, lawendy czy wrzosu. Pokaże Ci też o jakiej porze roku i gdzie ich najlepiej szukać. Pamiętajcie tylko, żeby podchodzić do tego tematu z szacunkiem. Nie niszczyć, nie deptać i nie zrywać! Naprawdę da się zrobić dobre zdjęcia, na których żaden kwiat nie ucierpi. Gotowi na dawkę inspiracji? Oto kwitnący kalendarz!

Kwitnący kalendarz – Przebiśniegi (Śnieżyczka Wiosenna) i Śnieżyca Wiosenna

Dopiero kilka dni temu zostałam uświadomiona przez koleżankę, że oprócz Przebiśniegów jest jeszcze Śnieżyca Wiosenna, która jest często mylona z tym kwiatem. Rzeczywiście na pierwszy rzut oka ich kwiaty są bardzo podobne, a ten sam okres kwitnienia sprawia, że o pomyłkę nietrudno. Pierwsze kwiaty można zobaczyć już w połowie lutego, a ostatnie spotykamy w kwietniu. Zdecydowanie łatwiej zobaczyć je na południu Polski. Na obszarach północnych, a nawet w Polsce centralnej występują dość rzadko. Wyjątkiem jest tutaj Murowana Goślina w Wielkopolsce, w której utworzono nawet rezerwat gdzie można podziwiać Śnieżycę Wiosenną. Niewiele zabrakło, a pominęłabym te kwiaty w tym zestawieniu bo nigdy nie widziałam, żeby rosły w wielkich skupiskach. Zazwyczaj spotykałam pojedyncze kępki aż do ostatniego weekendu! W niemieckiej miejscowości Michelstadt, w zamkowym ogródku pierwszy raz w życiu widziałam tak ogromne skupisko Śnieżycy Wiosennej, że nie mogłam o niej nie wspomnieć w tym zestawieniu!

Kwitnący kalendarz – Krokusy

Już od kilku lat w Polsce zapanowała moda na podziwianie Krokusów. Do tego stopnia, że będąc parę lat temu w Dolinie Chochołowskiej natknęłam się nawet na Erasmusowe wycieczki. Z jednej strony to straszne co dzieje się w weekend w Dolinie Chochołowskiej w okresie kwitnienia krokusów, z drugiej strony rozumiem tych ludzi. Każdy chce zobaczyć fioletowe dywany, za które jest odpowiedzialne skupisko tych niewielkich kwiatów. Warto jednak dodać, że to niejedyne miejsce nagromadzenia tych kwiatów. Można je także zobaczyć na Kalatówkach (również w postaci dywanów), w Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Żywieckim i Gorcach. Aczkolwiek ja miałam okazję zobaczyć tylko dwie pierwsze lokalizacje, które bardzo polecam.  Krokusy kwitną od marca do kwietnia, a na pełen rozkwit najlepiej polować na przełomie tych dwóch miesięcy. Wszystko jednak zależy od pogody – jeśli będzie ciepło i słonecznie, to można nawet już wcześniej jechać. Całkiem sporo krokusów widziałam też w Bad Homburgu, w którym obecnie mieszkam. Jednak nie są to dywany, a co najwyżej liczne skupiska krokusów o różnych kolorach.

Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska

Kalatówki

Kurpark – Bad Homburg

Kwitnący kalendarz – Cebulice

Nazwa może kojarzyć się z wywołującym płacz warzywem, ale nic z tych rzeczy! Jeśli jesteście z centralnej Polski i chcecie przywitać wiosnę w pełnej krasie, a Tatry Wam nie po drodze, to wybierzcie się do Parku Klepacza w Łodzi! To właśnie tam na przełomie marca i kwietnia pojawia się niebieski dywan cebulic syberyjskich i śnieżników lśniących! Dodatkową atrakcją są majestatyczne drzewa, które uznane są za pomniki przyrody. Do parku przylegają także dwie monumentalne wille. Nie miałam jeszcze okazji podziwiać tego rozkwitu na własne oczy, dlatego odsyłam Was do Voyagi po zdjęcia! 🙂

Kwitnący kalendarz – Wiśnie

Wiśnie to kwiaty, które przede wszystkim kojarzą nam się z Japonią. Nie bez powodu nazywana jest krajem Kwitnącej Wiśni! Co roku na wiosnę w telewizji podawane są prognozy największego rozkwitu, a gdy on wreszcie nastąpi, to wówczas rozpoczyna się Hanami! To tradycyjny japoński zwyczaj podziwiania urody kwiatów, w szczególności wiśni. Na szczęście nie trzeba jechać do Japonii, żeby zobaczyć wiśnie! Wystarczy wyjść na miasto i poszukać wiśniowych alejek. W moim rodzimym Krakowie widziałam takie alejki w Nowej Hucie, ale miałam też szczęście podziwiać i fotografować się na tle swoich ogrodowych. W 2019 roku wybrałam się na festiwal kwitnących wiśni do Bonn. To najsłynniejsze miasto w Niemczech z różowymi drzewami. Tutaj także prognozuje się największy rozkwit, a kiedy nastąpi, organizowane są festiwale, konkursy itp. Do miasta potrafią zjechać tłumy ludzi! Kwitnące wiśnie najlepiej podziwiać na przełomie marca i kwietnia.

Kwitnący kalendarz – Czereśnia

Nie tylko wiśnie potrafią oczarować nasze zmysły, bo równie urokliwe są czereśnie! U mnie w ogrodzie rosną dwa potężne okazy, które wiosną dają nierzadko prawdziwy popis swoich możliwości. Skoro dwa drzewa potrafią wywołać efekt „wow”, to jak jest w przypadku ich nagromadzenia? Odpowiedzi szukajcie na Opolszczyźnie. To właśnie tam znajduje się Aleja Czereśniowa w Parku Krajobrazowym Góry św. Anny! Najbardziej imponująca jest aleja rosnąca przy drodze powiatowej pomiędzy Leśnicą i Górą Św. Anny. Znajduje się przy niej aż 150 drzew, które razem tworzą magiczny obraz tego niezwykłego miejsca. Na takie widoki najlepiej polować w połowie kwietnia. Po szczegóły i magiczne kadry zapraszam tutaj. 🙂

Kwitnący kalendarz – Jabłonie

Oprócz Wiśni i Czereśni, sporą atrakcją są też kwitnące jabłonie! Polska znajduje się w Europejskiej czołówce pod względem eksportu jabłek, więc jak się domyślacie – nie trudno takie jabłonie znaleźć! Przepiękne i gęsto kwitnące drzewa pojawiają się już w połowie kwietnia. Najpopularniejszym miejscem na podziwianie tego spektaklu są okolice Warszawy, a konkretnie Grójca i Warki! To tam właśnie można uchwycić bajkowe, wiosenne kadry. Niestety nie miałam jeszcze okazji zobaczyć tych rejonów w wiosennym wydaniu, ale autorzy bloga Skomplikowane przepięknie opisali swoje kwietniowe wspomnienia z tych rejonów! 🙂

Kwitnący kalendarz – Tulipany

Pierwsze Tulipany pojawiają się już w marcu, ale jeśli mówimy tu o słynnych polach tulipanów i całym festiwalu w Holandii, to trzeba zaczekać co najmniej do połowy kwietnia! To właśnie wtedy zaczyna się największy rozkwit tych pięknych kwiatów, choć warto zaznaczyć, że te na polach są znacznie krócej niż te w Ogrodzie Kaukenhof. Dzieje się tak, gdyż tulipany polne przeznaczone są na handel, dlatego muszą być odpowiednio wcześniej ścięte. W ogrodach można je podziwiać znacznie dłużej, bo aż do połowy maja. Niestety nie miałam jeszcze okazji podziwiać holenderskich tulipanów, dlatego zostawiam linka z przydatnymi informacjami i przykładowymi zdjęciami. Miałam natomiast niespodziankę w Wietnamie, gdyż nieświadomie załapałam się na Festiwal Tulipanów podczas zwiedzania Ba Na Hills w centralnym Wietnamie. Reklamowali się wówczas jako największy festiwal tulipanów (jeszcze większy niż w Holandii) na świecie. Dodatkową atrakcją był fakt, że ogród był w górach na wysokości 1500 metrów! Szkoda tylko, że lutowa pogoda nie do końca nam sprzyjała! 😉

Kwitnący kalendarz – Rzepak

Czy jest tu ktoś, kto nie słyszał o „Rzepiarach”? 🙂 Raczej wątpię, szczególnie po tym jak rolnicy rozpaczali nad milionowymi stratami dzięki kreatywnym Influencerkom. Oczywiście nie traktujcie tego zbyt dosłownie, co nie zmienia faktu, że zdarzały się sytuacje, podczas których zbiory zostały zniszczone. Dlatego apeluje o nie deptanie i nie zrywanie kwiatów. Można zrobić piękne zdjęcia bez tego. Nie podaje konkretnej lokalizacji, bo pola rzepaków są tak popularne w Polsce, że można je naprawdę znaleźć wszędzie. Moje zdjęcia pochodzą z Oberursel w Hesji! 🙂 Na rzepak polujemy od połowy kwietnia do połowy maja!

Kwitnący kalendarz – Hiacynty

No dobrze, to teraz pora na małe zaskoczenie, bo na pewno są tacy, którzy o tym miejscu nie słyszeli! 🙂 Połowa kwietnia to także okres kwitnienia Hiacyntów! Szczególnie upodobały sobie one tereny Belgi, zaledwie 35 km od Brukseli. Niebieskie dywany z roku na rok zyskują na coraz większej popularności, ale myślę, że wciąż można się tam wybrać na sielankowy weekend. O niebieskim lesie Hallerbos rozpisywała się Monika z bloga podrozowisko. Zajrzyjcie do niej, bo ja jeszcze nie miałam okazji zobaczyć tego spektaklu na własne oczy! 

Kwitnący kalendarz – Cytryny

Aż sześć cytryn z południa Italii otrzymało prestiżowy certyfikat Indicazione geografica protetta (IGP) – chronione oznaczenie geograficzne! Dlaczego by więc nie pojechać i nie zobaczyć tych cytryn jeszcze przed zerwaniem? Mnie nie trzeba przekonywać dwa razy, zwłaszcza że wyróżnione cytryny pochodzą z najpiękniejszych regionów Italii! Wśród nich jest właśnie Amalfi, które miałam przyjemność odwiedzić w połowie maja. Wybrałam się wówczas do cytrynowego ogrodu w Sorrento – I Giardini di Cataldo, w którym mogłam zobaczyć jak wygląda cytrynowy ogród. Niestety nie udało mi się znaleźć informacji jak długo owocują drzewka. Polecam natomiast zajrzeć na bloga italiapozaszlakiem, na którym znajdziecie mnóstwo informacji o włoskich cytrynach!

Kwitnący kalendarz – Maki

Przepiękne polne maki, to kwiaty, które zawsze przykuwały wzrok. Rośnie na polach, dlatego tak bardzo wyróżnia się na tle żółtego koloru. Najpiękniej prezentuje się w dużych skupiskach, ale to rzadki widok, choć dawniej wydawał mi się bardziej popularny niż obecnie. Tylko raz udało mi się sfotografować duże pole maku. W 2018 roku odwiedziłam Ogród Pełen Lawendy niedaleko Krakowa i tam niespodziewanie trafiłam na takie pole. Niestety rok później już go nie było. Maki kwitną od maja do sierpnia.

Kwitnący kalendarz – Winnice

Enoturystyka cieszy się coraz większą popularnością i nie ma się co dziwić! Kto choć raz spacerował po winnicach, będzie marzył o jak najszybszym powrocie! Winorośle najlepiej podziwiać pod koniec maja lub w drugiej połowie sierpnia i września, gdyż właśnie wtedy najczęściej odbywają się różne festiwale, święta wina czy dożynki. Winnice coraz częściej można spotkać w Polsce, ale ja miałam okazje podziwiać przepiękne pola w Alzacji, Saksonii, Nadrenii-Palatynat i Hesji

Kaysersberg

Radebeul

Rudesheim

Kwitnący kalendarz – Glicynie (Wisteria)

Glicynie to bez wątpienia jedne z moich ulubionych kwiatów! Ich przepiękne pnącza potrafią być obłędne. Co ciekawe, w Polsce jeszcze nie natrafiłam na te kwiaty, za to podziwiałam ich piękno w Ravello i Meersburgu nad Jeziorem Bodeńskim. Najpiękniejszy tunel Wisterii widziałam w Weinheim, nieopodal Heidelbergu. W tamtejszym ogrodzie można wyczarować prawdziwie baśniowe sesje! Pomoże Wam w tym Justyna z Love Saga By Justine! Piszcie do niej jeśli marzycie o takich zdjęciach! <3 Piękne glicynie można też spotkać w Aschaffenburgu. Wisterie kwitną od połowy maja do połowy czerwca. Ich naturalnym środowiskiem są mokre lasy i brzegi strumyków w Japonii, Chinach i Koreii.

Meersburg

Ravello

Aschaffenburg

Aschaffenburg

Weinheim

Weinheim

Weinheim

Kwitnący kalendarz – Rododendrony i Azalie

Maj i Czerwiec to także okres kwitnienia krzewów ozdobnych tj. rododendrony czy azalie. Choć oryginalnie pochodzą one z Azji, to coraz częściej można je spotkać także w Europie. Najpiękniejsze skupisko spotkałam do tej pory w Niemczech, w miejscowości wypoczynkowej Baden-Baden. Z kolei w Pałacu Moszna odbywa się coroczny festiwal Azalii, dla których bajkowych pałac jest wtedy tylko tłem! 🙂 A gdzie jeszcze szukać rododendronów w Polsce? W tej kwestii podpowie Wam Ewelina autorka bloga w poszukiwaniu.pl

Baden Baden

Kwitnący kalendarz – Róże

W Europie rozaria istniały już od średniowiecza, ale rozpowszechniły się dopiero w XIX wieku. Jeden z pierwszych wyspecjalizowanych ogrodów założyła żona Napoleona Joséphine de Beauharnais w La Malmaison (Francja). Zgromadzono tam wówczas 400 gatunków róż, czyli wszystkie dostępne wówczas odmiany. Dziś największym rozarium na świecie jest Europa-Rosarium w Sangerhausen w Niemczech! Można tam podziwiać około 75 tysięcy krzewów prowadzonych w różnych formach, reprezentujących 8300 taksonów botanicznych i odmian uprawnych! To naprawdę imponująca liczba i mam nadzieję je w tym roku zobaczyć! Nieco bliżej mojego aktualnego domu (Bad Homburga) mam inne, również sławne rozarium w Eltville am Rhein. Miałam okazję już zobaczyć to urocze miasteczko, ale niestety tylko w porze zimowej. W Polsce największą kolekcję róż można zobaczyć w Powsinie! Zgromadzono tam aż kilkaset gatunków, które prezentowane są w różnych częściach ogrodu. Róże zakwitają już w połowie czerwca, a niektóre gatunki mają jeszcze kwiaty pod zimową czapą!

Kwitnący kalendarz – Lawenda

Na przełomie czerwca i lipca znów pojawiają się fioletowe dywany! Tym razem zamiast krokusów w roli głównej występuje lawenda. Te przepiękne śródziemnomorskie kwiaty to specjalność i wizytówka Prowansji! Jeszcze jakiś czas temu, żeby zobaczyć takie pola lawendy trzeba było jechać do Francji, ale takie miejsca pojawiają się też na mapie Polski. Oczywiście nie ma ich co porównywać do tych w Prowansji, ale u nas też można zrobić piękne zdjęcia! Jedno z takich pól znajduje się tylko nie całą godzinkę drogi od mojego domu – w Ostrowie koło Krakowa. Mowa o Ogrodzie Pełnym Lawendy, który z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Wstęp na pole jest płatny, a aktualne ceny można sprawdzić na Facebooku. Polecam obserwować ich profil jeśli chcecie trafić na największy rozkwit. W ogrodach byłam już dwa razy – raz z samego rana, a drugi raz o zachodzie słońca. Warto rozważyć te opcje, gdyż w takich porach jest znacznie mniej ludzi. Jeśli natomiast wolicie się wybrać do Prowansji, to zajrzyjcie do Globfoterki. 🙂

Kwitnący kalendarz – Słoneczniki

Do Słoneczników zawsze miałam pecha! Już od kilku lat bezowocnie na nie poluje. A jak już raz znalazłam lokalizacje, to były trochę przekwitnięte i zdjęcia nie wyszły aż tak pięknie. Dlatego nadal intensywnie szukam słonecznych kwiatów! Ich koszyczki są zawsze zwrócone w stronę słońca – stąd ich nazwa! Potężne, żółte kwiaty rozkwitają w lipcu i można je spotkać aż do października. Do tej pory udało mi się znaleźć pola w okolicy Powsina. Niestety, przyjechałam w połowie sierpnia kiedy większość z nich była już ścięta bądź przekwitnięta. Dlatego w Polsce najlepiej ich szukać w lipcu. Na ten moment nie znam innych polskich lokalizacji. W zeszłym roku bardzo dużo podróżowałam po Polsce w okresie wakacyjnym i ani razu nie natrafiłam na słoneczniki. Widziałam natomiast, że można je też spotkać na prowansalskich polach i w Toskanii. 

Kwitnący kalendarz – Wierzbówka Kiprzyca

Jak widać fiolet rządzi w tym zestawieniu, bo o to po raz kolejny można podziwiać przepiękne fioletowe dywany! Może nie tak intensywne jak za sprawą Krokusów, ale równie piękne i urokliwe. Na przełomie lipca i sierpnia, szczególnie w Dolinie Kościeliska bardzo obficie rozkwita Wierzbówka Kiprzyca! Jest to roślina o zasięgu okołobiegunowym, ale w Polsce można ją spotkać zarówno w górach jak i na nizinach. Jednak to właśnie w górach można spotkać duże nagromadzenie tej rośliny dzięki czemu zyskuje coraz większą sławę. Niestety jeszcze nie miałam okazji zobaczyć jej w akcji, widziałam natomiast, że tutaj w Niemczech też kwitnie w rejonie niezbyt wysokich gór Taunus, więc mam nadzieję, że latem wrócę do tego wpisu ze zdjęciami Wierzbówki. Tymczasem Wy możecie zerknąć tutaj żeby zobaczyć jak wygląda fioletowa Dolina Kościeliska.

Kwitnący kalendarz – Wrzosy

Tak dla odmiany znowu zapraszam na fioletowe dywany! Tym razem w wykonaniu wrzosów, które kwitną od lipca do października, a nawet do pierwszych przymrozków! Jeśli jednak chcecie zobaczyć wrzosowisko w największym rozkwicie to najlepiej wybrać się na przełomie sierpnia i września! Jest kilka stanowisk w Polsce, w których można podziwiać ten spektakl przyrody: Niepust, Mostówka czy Diabelskie Pustacie. Na ten moment miałam okazję odwiedzić tylko Mostówkę, do której dotarłam już po największym rozkwicie. Mimo to, udało mi się uchwycić piękno tych niezwykłych kwiatów. Równie spektakularne wrzosowiska można zobaczyć u naszych zachodnich sąsiadów w Lüneburger Heide.

Kwitnący kalendarz – Pola Ryżowe

Może pola ryżowe nie do końca wpisują się w temat tego wpisu (podobnie jak winnice), ale z drugiej strony nie mogłam ich pominąć w tym zestawieniu! Na pola ryżowe składają się przepiękne tarasy, które czasami ciągną się aż po horyzont. Pola ryżowe najlepiej podziwiać tuż przed zbiorami w październiku, czyli optymalnym terminem będzie wrzesień. Internet podpowiada, że najpiękniejsze pola ryżowe znajdują się w Wietnamie. Niestety nie mam porównania w stosunku do innych krajów, bo do tej pory mogłam je podziwiać tylko i wyłącznie w Sapa. Na dodatek nie trafiłam z pogodą, gdyż wybrałam się tam zimą (w lutym). Sapa jest miejscowością położoną w górach, więc wbrew pozorom o tej porze roku temperatury mogą sięgać poniżej 10 stopni, a zdarzają się też opady śniegu. Jeśli jednak świeci słońce, to można nawet spacerować w krótkim rękawku. Niestety nam się to nie udało, a dodatkowo mieliśmy mgłę, która nie sprzyjała robieniu zdjęć!

Kwitnący kalendarz – Dynie

Na koniec sezonu mam dla Was dynie! Jeszcze jakiś czas temu mało popularne, ale z roku na rok zyskują coraz większą sławę! Nie bez powodu w Powsinie obok Warszawy wystawiana jest Farma Dyń! Niemal każda szanująca się Influencerka ma już tam jesienną sesję zdjęciową! 😉 W tym także i ja, choć dotarłam tam dopiero w zeszłym roku! Dynie pojawiają się już pod koniec września, a na zdjęcia można przyjeżdżać nawet do połowy listopada. Najlepszą porą będzie jednak ciepły, październikowy dzień! 🙂 Tego typu „farmy” zyskują coraz większą popularność, szczególnie że większość z nich jest właśnie nastawiona na sesje zdjęciowe, więc będą na Was czekały gotowe aranżacje. W okolicy Krakowa możecie natomiast znaleźć JeDynie.

Kwitnący kalendarz – Łubin

Zaskoczeni? Ja też, ale nie mogłam się powstrzymać! Pamiętam jeszcze z czasów młodości łubinowe łąki w okolicach Kopca Kościuszki, ale teraz dawno nie miałam okazji podziwiać tych pięknych kwiatów w Polsce i w ogóle. Łubiny kwitną na przełomie czerwca i lipca, a ich najpiękniejszy rozkwit można podziwiać na Islandii. Możecie się o tym przekonać odwiedzając autorkę bloga Vryga. Dlaczego więc umieściłam łubiny na samym końcu? Bo jedne z najpopularniejszych łubinowych dywanów można obecnie zobaczyć w Nowej Zelandii na przełomie listopada i grudnia! Po przepiękne zdjęcia i dokładną lokalizację zapraszam Was na bloga Michelle Endleslly Active.

To już wszystko co dla Was przygotowałam, ale w zamian proszę Was też o pomoc! Jeśli znacie jakieś piękne miejsca o których nie wspomniałam, to koniecznie dajcie mi znać w komentarzu. 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Dziękuję, że jesteś! Twoja kawa pobudza mnie do działania i pomaga w prowadzeniu bloga! Moje teksty o podróżach po Niemczech to nierzadko jedyne wpisy po Polsku w Internecie. Jeśli chcesz poznać prawdziwe perełki i wspierać język polski w niemieckiej turystyce, to dobrze trafiłeś! Pomóż mi opisać Niemcy i świat po Polsku!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

9 komentarzy

  • Odpowiedz Magda 4 marca 2021 at 21:03

    Kochana, Twoje zdjęcia cytryn są od dawna moimi ulubionymi! A teraz jak widzę resztę, sztos! Kocham rośliny!
    Dziękuję za link do mojej Italia poza szlakiem!
    Uściski!
    Magda

    • Odpowiedz womenofpoland 4 marca 2021 at 23:14

      Cześć Magda! Bardzo dziękuję za te piękne słowa, ogromnie mi miło! Zawsze z przyjemnością polecam Twojego bloga, bo sama korzystam z Twoich rad i podziwiam Twoją pasję oraz pełen profesjonalizm! Dlatego Twój komentarz tutaj cieszy bardzo! ♥️ Dziękuję i też ściskam! 😘

  • Odpowiedz Voyaga 19 marca 2021 at 20:24

    Notatka czad 😍 a jakie zdjęcia, wow! Ja dodałabym jeszcze cebulice kwitnące w Parku Klepacza w Łodzi i wzmiankę o Dolinie Róż w Bułgarii ❤️ Pozdrawiam ciepło!

    • Odpowiedz womenofpoland 19 marca 2021 at 21:01

      Dzięki kochana! Te cebulice to super pomysł! Dopisze je i dam namiar do Ciebie na bloga, bo z tego konarze to je opisywałaś 😍 a Bułgarię też sprawdzę, bo przyznam, że nie kojarzę 😉

      • Odpowiedz Voyaga 19 marca 2021 at 21:16

        Jesteś kochana, dziękuję i wpadnijcie do Łodzi kiedyś!

        • Odpowiedz womenofpoland 19 marca 2021 at 23:12

          Wpadniemy i mamy nadzieję, że nas oprowadzisz 🥰😍

          • Voyaga 22 marca 2021 at 20:01

            Z przyjemnością :-)!

  • Odpowiedz Teresa 19 marca 2021 at 20:27

    Świetny temat, super zdjęcia. Gratuluję! Pozdrawiam autorow i Magdę z Italii poza szlakiem, której wpisy czytam też zawsze z dużym zaintetesowaniem
    Teresa

    • Odpowiedz womenofpoland 19 marca 2021 at 21:02

      Cześć Teresa! Ogromnie mi miło i bardzo się cieszę! Dziękuję ślicznie i pozdrawiam 😉😉

    Zostaw komentarz