Azja Ba Na Hills Wietnam

Ba Na Hills – bajkowe wzgórza Wietnamu

29 marca 2020
Francuski resort na wietnamskich wzgórzach

Stacja, reklamowana przez lokalne władze turystyczne jako „Da Lat prowincji Danang”, została założona w 1919 roku przez francuskich kolonistów. Powstały tu ośrodek, miał być miejscem wypoczynku francuskich turystów. Ba Na Hills położone jest powyżej 1500 metrów nad poziomem morza z widokiem na Morze Wschodnie i otaczające góry. Stanowi wspaniałą odskocznie od dręczonej upałem nizinnej części Wietnamu. W XXI wieku kompleks uległ znacznej rozbudowie, bijąc przy tym kilka rekordów Guinessa. Ukończona w 2013 roku kolejka linowa może się pochwalić największą odległością między stacjami i największą zmianą wysokości. Już sama podróż wagonikiem dostarcza wielu spektakularnych widoków. Najświeższą i zarazem najciekawszą atrakcją powstałą w ostatnim czasie na Ba Na Hills jest otwarty w 2018 roku Golden Bridge (Złoty Most). Jego imponująca i niezwykle oryginalna konstrukcja zachwyciła Instagram i turystów z całego świata. Między innymi nas, bo to właśnie Złoty Most zmotywował nas do przyjazdu w te rejony!

Oyo 215 An Duc Hotel Da Nang

W Da Nang zdecydowaliśmy na hotel znajdujący się na obrzeżach miasta, ale blisko drogi z Da Nang do Hoi An. Dzięki temu mieliśmy tu najtańsze noclegi podczas całej podróży! Za dwie noce w Oyo 215 An Duc bez śniadania zapłaciliśmy 18$ (tak, czyli 9$ od osoby)!! Zdecydowaliśmy się na ten nocleg, gdyż nie zależało nam na zwiedzaniu Da Nang, tylko Hoi An i Ba Na Hills. Transfer z lotniska do hotelu kosztował nas 135 000 VND.

Dojazd na Ba Na Hills

W hotelu zamówiliśmy sobie transport, który w dwie strony kosztował nas 700 000 VND. Na Facebookowej grupie Wietnam Faq wyczytaliśmy, że taki jest mniej więcej koszt prywatnego transferu z Da Nang do Ba Na Hils. Jeśli płaciliście mniej, to koniecznie dajcie znać w komentarzu!

Park Rozrywki Sun World

Złoty Most jest tak naprawdę częścią ogromnego parku rozrywki. Trzeba zatem zapłacić za bilet, którego koszt obecnie wynosi 750 000 VND, czyli około 131 złotych. Jak na wietnamskie warunki, cena jest dość wysoka, ale chętnych i tak nie brakuje. Co ciekawe, jeszcze w 2019 roku bilety kosztowały 700 000 VND (przynajmniej tyle płaciła Mamasaidbecool). Oczywiście w ramach biletu zobaczycie nie tylko Złoty Most, ale także wiele innych atrakcji. Wśród nich czeka na Was francuska wioska, park rozrywki (np. Gokarty są w cenie biletu czy kino 4D) czy wspaniały ogród, w którym non stop odbywa się festiwal kwiatów. Nie twierdzę zatem, że cena nie jest wygórowana, ale warto wiedzieć, że płacicie nie tylko za możliwość podziwiania mostu! 🙂

P.S. Prawda, że brama Sun World wygląda jak brama do Jurassic Park? 😀

Trochę zabawy na Ba Na Hills

Do Ba Na Hills przyjechaliśmy około 9:30. Nie chciałam ryzykować zbyt wczesnych godzin porannych z obawy przed mgłą. Wiedziałam, że w związku z panującą sytuacją nie będzie aż takich tłumów. Od ręki kupiliśmy bilety i ruszyliśmy w stronę kolejki linowej. Nie pamiętam już ile dokładnie osób mieściło się w jednym wagoniku (10 albo 12?), w każdym razie my w gratisie dostaliśmy tych 8-10 Wietnamczyków w wieku studenckim. To było nasze najgorsze 20 minut w Wietnamie. Pomimo pięknych widoków roztaczających się z wagonika, nie byliśmy wstanie podziwiać ich w spokoju. Wietnamska gromadka wydawała z siebie więcej decybeli niż na koncercie rockowym w klubie. Koszmar. Najśmieszniejsze jest, że tuż po opuszczeniu wagonika połowa ekipy podleciała do kosza na śmieci, bo okazało się, że dostali choroby lokomocyjnej! 😀 Powiem Wam, że jako narciarka spędziłam mnóstwo czasu w gondolach, ale jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ktoś po nich wymiotował!!! 😀

Po przyjeździe na górę (I poziom) przywitała nas ogromna mgła. Jeszcze wtedy miałam cień nadziei, bo jakby na to nie patrzeć była dopiero 10 rano. Stwierdziliśmy więc, że jedziemy na kolejny poziom.

Niestety tam nie było lepiej, więc postanowiliśmy przeczekać te niekorzystne warunki. Skorzystaliśmy z kilku atrakcji, które były za darmo w ramach biletu do Sun World. Oglądaliśmy różne pokazy taneczne, poszliśmy też do Parku Dinozarów, zobaczyliśmy krótki film w 4D, a nawet pojeździliśmy na gokartach! Trochę czasu zeszło!

Francuska Wioska

Nie zamierzaliśmy jednak spędzić całego dnia na grach i innych tego typu przyjemnościach, więc postanowiliśmy wyjść z ukrycia. Niestety, obraz na zewnątrz nie uległ większym zmianom. Wciąż było mglisto, wilgotno i zimo. Mimo to, udało nam się zrobić krótki spacer po francuskiej wiosce. Ku naszemu zaskoczeniu był to naprawdę ogromny teren, żywcem wyjęty z zadbanej francuskiej miejscowości. Nie zabrało nawet kościoła na wzór Katedry Notre Dame czy słynnego wiatraka z Moulin Rouge! Choć wszystko to zalatywało trochę kiczem, to i tak byłam pod wrażeniem wszystkich tych budowli. Każda z nich była wyglancowana na błysk – nawet rośliny przycięte były z niebywałą precyzją.

Złoty Most

Z francuskiej wioski wygonił nas deszcz. Zniesmaczeni fatalną pogodą, w nadziei na mniejszą mgłę zjechaliśmy z powrotem do I stacji.

Niestety, tu sytuacja była niewiele lepsza, ale przynajmniej nie padał deszcz. Złoty Most przykryty był gęstą mgłą i tak naprawdę ledwo co było widać. Na szczęście, jak na zamówienie, we mgle pojawił się krótki prześwit, dzięki któremu udało nam się zrobić kilka zdjęć, na których coś było widać! Wiele osób pociesza mnie, że Złoty Most we mgle wygląda niezwykle tajemniczo, ale ja i tak czuje ogromny niedosyt z powodu fatalnej pogody. Niestety, nie jest to domena miesięcy zimowych (my odwiedziliśmy Ba Na Hills w drugiej połowie lutego), bo widziałam też zdjęcia z innych miesięcy, także bez błękitnego nieba. Wszystko więc zależy od szczęścia – w końcu to góry, które rządzą się swoimi prawami. To, że na dole w Da Nang jest ciepło i bezchmurne niebo, nie oznacza to, że na Ba Na Hills będzie tak samo.

Złoty Most ma 150 m długości i dwie gigantyczne kamienne dłonie (zbudowane z włókna szklanego i siatki drucianej) zaprojektowane tak, aby podpierały konstrukcję.

Festiwal kwiatów

Podczas naszego pobytu na Ba Na Hills trafiliśmy też na wspaniały festiwal kwiatów. Głównym motywem przewodnim były tulipany. Przepiękne i oryginalne aranżacje co rusz zdawały się prześcigać siebie same. Od kwiatowych ścianek, po kolorowe, kwiatowe pawie! Coś przepięknego i niezwykle fotogenicznego.

Będąc na Ba Na Hills koniecznie zobaczcie też posąg ogromnego Buddy! 🙂

Ba Na Hills – podsumowanie

Z Ba Na Hills pojechaliśmy na plaże w Da Nang. Mieliśmy na ten wieczór jeszcze kilka planów, ale to już na osobny wpis! 😉

Ba Na Hills to naprawdę fajna sprawa, szczególnie jeśli podróżujecie z małolatami. Ceny są dość wygórowane jak na wietnamskie standardy, ale jakby na to nie patrzeć – ceny do większości parków rozrywki są wysokie. Sporym mankamentem jest pogoda, która potrafi być drastycznie inna od tej na dole. Warto mieć ze sobą cieplejsze rzeczy i coś przeciwdeszczowego. Jeśli lubicie takie fotogeniczne (Instagramowe miejsca), to na Ba Na Hills znajdziecie ich sporo! 🙂

Zobaczcie też pozostałe wpisy z naszej podróży po Azji:

Informacje praktyczne o podróży

Doha

Sapa

Cat Ba

Ninh Binh

Hoi An

Da Nang

Ho Chi Minh

Mui Ne

Top 25 miejsc w Wietnamie

Phnom Penh

Sieam Reap

Bangkok

Ancient City

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

2 komentarze

  • Odpowiedz Anna 3 kwietnia 2020 at 12:54

    Wietnam zauroczył mnie już kilka lat temu, ale bardzo chętnie tam wrócę. Piękne zdjęcia

    • Odpowiedz womenofpoland 3 kwietnia 2020 at 15:31

      Cześć Anna! To tak jak mnie! Też chętnie wrócę 🙂 Dzięki i pozdrawiam <3

    Zostaw komentarz