Europa Niemcy Trewir

Trewir – antyczne centrum Niemiec

3 kwietnia 2019
Niemiecki Rzym

Trewir to jedno z tych niemieckich miast, które już od dawna mnie fascynowało! Zawsze jednak było nie po drodze, aż do teraz! Podczas tymczasowego pobytu we Frankfurcie obiecałam sobie, że odwiedzę Trewir, choćbym miała do niego jechać dzień i noc! Wystarczył dzień, a nawet kilka godzin, a koleżanka która mnie gościła, zapewniła mi wspaniały weekend! 🙂 Tak jak się spodziewałam, Trewir to niezwykłe miasto. Potwierdzają to chociażby złośliwe komentarze w stronę Włoch, według których rzymskie zabytki w Trewirze, są w lepszym stanie niż te w Rzymie. Ile w tym prawdy – nie wiemy – bo w Rzymie jeszcze nie gościliśmy, więc możemy zdać się jedynie na Wasze komentarze w tej sprawie. Niemniej jednak, będziemy chcieli kiedyś przekonać się o tym na własne oczy, a tymczasem Was zabieramy do Niemieckiego Rzymu!

Trewir – jak dojechać?

Dla mnie to miasto, które znajduje się na krańcu świata, a nawet i dalej! 😉 Nie będę Wam wmawiać, że dojazd tutaj (pomimo, że z Frankfurtu) nie sprawił mi problemów, bo musiałam się nieźle nakombinować, żeby to miało sens. Dlatego w jedną stronę jechałam niecałe 4 godziny Flixbusem, który kosztował mnie 76 zł, a wracałam w niedzielę popołudniu za 25 euro Flibco. Pomimo, że przejażdżka autokarowa, to jednak do najtańszych nie należała…

Alternatywą może być podróż pociągiem, jednak tu także trzeba liczyć się z wysokimi cenami (najtańsze bilety za 60 euro w dwie strony) i jedną przesiadką.

Jeśli natomiast szukacie tanich lotów w tej rejony, to rozważcie loty do Luksemburga, Frankfurt Hahn czy w ostateczności na główne lotnisko do Frankfurtu.

Najstarszy!

Trewir dumnie pretenduje do miana najstarszego miasta w Niemczech. Badania archeologiczne zdają się potwierdzać ten stan rzeczy. Za oficjalny rok założenia miasta podaje się 16 rok p.n.e. Rzymianie nazwali je Augusta Treverorum ku czci cesarza Augusta. Podbito wówczas germański szczep Trewerów, do którego nawiązywał drugi człon nazwy miasta. Jednak według pewnej legendy, Trewir jest znacznie starszy. Podobno miasto zostało założone przez Trebeta (syna króla Asyryjczyków Ninusa) 1300 lat przed powstaniem Rzymu. Do tego wydarzenia nawiązuje napis umieszczony na Czerwonym Domu przy Rynku. Natomiast pierwsze pisemne podanie o założeniu Trewiru pochodzi z 1105 roku.

Winnice

Jeszcze nie zdążyłam się dobrze zapoznać z Trewirem, a już zdążył mnie zachwycić! Uwielbiam, kiedy miasto otoczone jest nawet przez niewielkie wzgórza. To zawsze nadaje niepowtarzalnego klimatu, którego mi nieco brakuje w moim życiu codziennym (płaskie tereny są nudne)! Zwłaszcza gdy pobliskie wzgórza zagospodarowane są pod winnice, a powstający z nich trunek, jest moim ulubionym alkoholem! 🙂 W Trewirze wiedzą jak czerpać z niego radość. Wielkim, corocznym wydarzeniem jest trwający przez cały miesiąc festiwal „Mosel WeinKulturZeit”. W tym czasie w Trewirze i jego okolicy można skosztować najlepszych pod każdym względem dzieł sztuki kulinarnej.

Wypatrujcie murali!

Zostawiamy auto na jednym z parkingów niemalże w centrum miasta. Nie spodziewałam się, że aparat od razu pójdzie w ruch – pobliskie murale aż prosiły się o zrobienia zdjęcia. Jeden z nich przypominał mi Ukraińskiego wykonawcę – Verkę Serduchkę, który w 2007 roku zajął 2 miejsce na Eurowizji. Był to dość kontrowersyjny występ, który jako nastolatka uwielbiałam parodiować. 😛

Starożytny Trewir – Römerbrücke

O wspaniałości miasta z czasów rzymskich świadczy wiele zabytków. Jeden z nich wykorzystywany jest do dziś. Stanowi nie tylko nieodłączony element panoramy Trewiru, ale także ważny węzeł komunikacyjny! Mowa oczywiście o Moście Rzymskim (Römerbrücke). Podobno pierwszy tego typu kamienny obiekt, wybudowano już w 45 roku n.e. Filary obecnego mostu powstały około sto lat później.

Karol Marks

Choć dziś ma już niewielu zwolenników, to jednak na kartach historii pozostanie już na zawsze. Na pewno pomogą mu w tym władze miasta, które dumnie promują Trewir jako miejsce narodzin jednego z najważniejszych niemieckich filozofów i twórcę naukowego socjalizmu – Karola Marksa. Kierując się w stronę centrum mijamy jego dom, który służy obecnie za muzeum.

Hauptmarkt

Z domu Karola, do rynku mamy już tylko przysłowiowy rzut beretem. Już po drodze towarzyszy nam kilka interesujących obiektów, które zdają się nas odprowadzać prosto do serca miasta. Moją uwagę przykuła piękna fontanna Sankt Georgsbrunnen, która przypadła mi nawet bardziej do gustu niż ta znajdująca się w centrum. Ponadto, warto zwrócić uwagę na obiekty takie jak: Steipe, Rotes Haus, czy kościół St. Gangolf. Wspaniale komponują się z domami z muru pruskiego, ale nie spodziewajcie się zawrotnej ilości domków w kratkę. Warto zajrzeć także na klimatyczną Jugendgasse, która prowadzi do ukrytej synagogi. Mimo to, muszę przyznać, że w porównaniu do innych niemieckich rynków, Trewir nie powala na kolana. No cóż, nie można mieć przecież wszystkiego – jedni mają malownicze rynki, a inni wspaniałe rzymskie zabytki! 🙂

Sankt Georgsbrunnen
Markt
Judengasse
Porta Nigra (Czarna Brama)

Z rynku dzieli nas już zaledwie kilka minut do najsłynniejszej trewirskiej budowli – Porta Nigra. To najlepiej zachowana rzymska brama na północ od Alp. Rzeczywiście robi ogromne wrażenie, szczególnie pod kątem swojej masywności! Na pierwszy rzut oka wygląda dość niepozornie, ale wystarczy się pod nią przejść, żeby zrozumieć z jak potężnym obiektem mamy do czynienia! Brama została zbudowana z piaskowca, który z czasem sczerniał. Nie wiadomo dokładnie kiedy została wybudowana – przypuszcza się, że miało to miejsce między II a III wiekiem n.e. Nie została też w pełni ukończona, a po upadku Rzymu była rozbierana dla pozyskania materiału budulcowego. W XI wieku Porta Nigra przekształcono na kościół, który służył wiernym aż do XIX wieku. Dopiero w latach 60-tych ubiegłego wieku przeprowadzono gruntowną restauracje obiektu, co też zaowocowało wpisaniem Bramy w 1986 roku na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Porta Nigra można zwiedzać! Szczegółowe informacje dotyczące godzin otwarcia i cen biletów znajdziecie tutaj.

Suite au Chocolat

Krótką przerwę na rozgrzanie i uzupełnienie węglowodanów 😉 zrobiłyśmy sobie w Suite au Chocolat! To kawiarnia przy Glockenstraße 9, która oprócz kaw, serwuje znakomite czekolady i ciasta! Ja skusiłam na gorącą czekoladę z chili i do tego czekoladowy kawałek tortu. Pomimo, że nie lubię aż tak bardzo czekoladowych zestawów, to naprawdę ten zjadłam z przyjemnością!! Gorąco polecam! 🙂

W drodze do kawiarni mijamy ciekawą zabudowę! 🙂
Suite au Chocolat
Katedra Świętego Piotra i Kościół Najświętszej Marii Panny

Po napełnieniu żołądków lecimy dalej. Fakt, Trewir pod względem wielkości nie powala, ale ma bardzo dużo ciekawych miejsc do zaoferowania, co oczywiście cieszy. 🙂 Wśród nich najstarsza Katedra w Niemczech – Dom Trier. Powstała prawdopodobnie w IV na polecenie cesarzowej Heleny. Z okazji 20-lecia swoich rządów, przekazała część swojego domu pod budowę nowej świątyni. Tą wersję wydarzeń zdają się potwierdzać najnowsze prace archeologiczne, które odsłoniły starożytny dom z malowidłem na suficie. Do naszych czasów, katedra była wielokrotnie niszczona, odbudowywana i przebudowywana, co w końcu zaowocowało powstaniem monumentalnego obiektu. W katedrze znajdują się relikwie św. Heleny, św. Piotra oraz św. Andrzeja. Co ciekawe, przy budowie katedry również podstępem zaangażowano diabła, jak miało to miejsce w Akwizgranie czy Monachium. 😉

W pobliżu katedry znajduje się też wiele innych obiektów, na które warto zwrócić uwagę! Wśród nich jest także Kościół Najświętszej Marii Panny, który wraz z Katedrą został wpisany na listę UNESCO.

Na przeciwko głównego wejścia znajduje się natomiast barokowy Palais Walderdorff!

Przyjrzycie się także ciekawej kamienicy z religijnymi malowidłami!

Pałac Waldorf
Wspomniana kamienica!
Nikt nie otwiera 🙂
Bazylika Konstantyna

Przyznam, że aż sama nie mogę się nadziwić, iż to jeszcze nie koniec postu. Coraz bardziej uświadamiam sobie ile wspaniałych zabytków posiada to miasto! Oto kolejny z nich – Bazylika Konstantyna. Dziś pełni funkcję kościoła Ewangelickiego, ale w IV wieku służyła jako sala tronowa dla Cesarza Konstantyna. Jej rozmiary – 67 m długości, 27,2 szerokości i 33 wysokości – potwierdzają tylko znamienitą historię miasta. Tym samym, jest to największa sala rzymska zachowana do dnia dzisiejszego.

Kurfürstliche Palais

Tuż obok bazyliki znajduje się rokokowy pałac Biskupi. Został częściowo zbudowany na bazie rzymskiej bazyliki Konstantyna w XVIII wieku. Służył wówczas jako siedziba arcybiskupów Trewiru. Obecnie pełni funkcje reprezentacyjne oraz częściowo udostępniany jest turystom.

Kaiserthermen

Tuż obok rokokowego pałacu znajduje się inny rzymski skarb – Kaiserthermen. To pozostałości po monumentalnej rzymskiej łaźni oraz późniejszych koszar kawalerii. Budynek ze ścianami, z których niektóre mają nadal 19 metrów wysokości, jest jednym z największych rzymskich uzdrowisk na północ od Alp, a od 1986 roku częścią światowego dziedzictwa UNESCO w Trewirze.

Nagelstraße

Planujecie zrobić zakupy? W takim razie zajrzyjcie na Nagelstrasse! My, pomimo niedzieli i tak zdecydowałyśmy się tutaj zaglądnąć chociażby po to żeby zobaczyć kilka ciekawych kamienic. Zdecydowanie najbardziej urzekł mnie Sonnenblumenhaus z bogato zdobioną fasadą! 🙂

Kościół St. Paulin

Dosłownie na 30 min przed odjazdem mojego autobusu do Frankfurtu, biegniemy zobaczyć ostatni kościółek – St. Paulin. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszyłam, że udało mi się jeszcze zobaczyć tą późnobarokową świątynie. Co prawda z zewnątrz nie wyróżnia się jakoś specjalnie, ale w środku to już prawdziwa bajka! To wszystko za sprawą magicznego fresku przedstawiającego historię św. Pawła oraz męczeństwo Legionu Tebańskiego stworzonego przez Christopha Thomasa Schefflera.

I to już wszystko co zobaczyłam w Trewirze, ale na pewno nie wszystko co to wspaniałe miasto oferuje! Pomijam już kwestię pogody, bo rzeczywiście okres, w którym przyszło mi odwiedzić Trewir nie był najlepszy, ale nie miałam już wyboru.

Ponadto, warto pokręcić się po różnych uliczkach. Miejscowa zabudowa potrafi być ciekawa i różnorodna.

Warto też pobuszować w pobliskich winnicach. Nawet jeśli nie jesteście smakoszami winami, wybierzcie się dla samych widoków!

Weekend w Trewirze połączyłam ze zwiedzaniem Saarburga i wycieczką na Saarschleife!

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo chcesz może pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy na grupę: Podróże po Niemczech 

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

2 komentarze

  • Odpowiedz Sabi 25 kwietnia 2019 at 19:10

    Piękne miasto! Najtańszy bilet z przesiadką w Koblencji kupiłam kiedyś za niecale 20eu w jedną stronę, więc tanio nie jest.
    Polecam jesienny festiwal światła i przy okazji grzane winko na ryneczku 🙂

    • Odpowiedz womenofpoland 25 kwietnia 2019 at 21:14

      Cześć Sabi! O tak trudno się z Tobą nie zgodzić! Dzięki za polecenie, może kiedyś będzie dane nam zobaczyć! 😊

    Zostaw komentarz