Europa Hesja Niemcy Podróże

Heppenheim – tam gdzie Niemcy zaczynają być Włochami!

10 marca 2021

Wiosna przychodzi tu pierwsza!

Zaledwie kilka kilometrów od obszaru metropolitalnego Ren-Men-Neckar, znajduje się urocze miasteczko Heppenheim! Spacer po starym mieście to żywa lekcja historii! Średniowieczne domy z muru pruskiego, romantyczne uliczki starego miasta i idylliczne place kształtują wizerunek dzielnicy, miasta winiarskiego i festiwalowego. Pierwsza udokumentowana wzmianka o mieście pochodzi z 755 roku i jest przekazywana przez Kodeks Lorsch. Od 773 roku miejscowość należała do ​​licznych posiadłości cesarskiego opactwa Lorsch. W XI wieku wybudowano zamek Starkenburg, którego dobrze zachowane ruiny wciąż górują nad miastem. Wysokie wzniesienie zagospodarowane jest przez malownicze winnice, tak żeby żaden skrawek ziemi się nie zmarnował. Winnicom sprzyja specyficzny klimat, który najlepiej opisał Cesarz Józef II. W  1764 roku wypowiedział on pamiętne zdanie „Hier fängt Deutschland an, Italien zu werden“ (Tu Niemcy zaczynają być Italią). Liczne wzniesienia chronią przed zimnymi wschodnimi wiatrami, a temperatury nierzadko są powyżej średniej krajowej. Potwierdzają to także rosnące tu migdały, brzoskwinie i morele typowe dla klimatu południowej Europy. Podczas gdy gdzie indziej jest jeszcze śnieg, mokra i zimna pogoda, w Heppenheim pojawia się już wiosna!

Heppenheim – jak dojechać?

Do Heppenheim można dojechać pociągiem z Frankfurtu nad Menem. Przejazd trwa niecałą godzinę i można go zrealizować w ramach biletu regionalnego. Jak funkcjonują bilety regionalne? Możecie przeczytać o tym tutaj

My natomiast przyjechaliśmy do Heppenheim samochodem. Jeśli zdecydujecie się na tego typu rozwiązanie, to polecam zostawić auto na Parkhof. Znajdujący się nieopodal starego miasta parking, to ogromny plac na którym bez problemu powinniście znaleźć wolne miejsce. Co najważniejsze – jest on darmowy!

Heppenheim – Laternweg

Często bywa tak, że w tych małych niemieckich miasteczkach, życie nocą zamiera, ale nie w Heppenheim! Tuż po zmroku na ulicach można zobaczyć gnomy, giganty i inne baśniowe postaci! Do życia przywrócił ich Albert Völkl, niemiecki artysta, który na miejskich latarniach umieścił postaci z Hesskich legend. Od maja do września w każdą sobotę o godzinie 22:00 odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem, podczas których można posłuchać o legendach z Hesji. 

To wspaniałe przedsięwzięcie zostało zrealizowane w 2004 roku, a centrum miasta zdobi niemal 150 baśniowych latarni. Przyznam, że dawno nie spotkałam się z tak fantastycznym pomysłem i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wybrać się na tą wycieczkę. Jeśli znacie niemiecki to zajrzyjcie tutaj po próbkę! 😉

Heppenheim zachwyca!

Kiedy tylko zobaczyliśmy baśniowe latarnie, wiedzieliśmy już, że trafiliśmy do pięknego miejsca. Dalszy spacer tylko potwierdzał: mijaliśmy przepiękne szyldy i zabytkowe domy z muru pruskiego. Tak dotarliśmy do niewielkiego rynku, przy którym główne skrzypce gra ratusz! Rynek, centrum starego miasta, otaczają dwu- i trzykondygnacyjne kamienice, które powstały po pożarze miasta w 1693 roku. Zbudowany w 1551 r. Ratusz otrzymał barokową konstrukcję z muru pruskiego. Uwagę przykuwa też fontanna z figurą Matki Boskiej z XVIII wieku. W tle widać górujący nad miastem zamek!

Heppenheim i jego urocze uliczki

Będąc w Heppenheim, warto zanurzyć się w jego urocze uliczki! Pierwszą z nich może być Schunkengasse, przy której obecnie znajdują się domy mieszkalne. Dawniej była to ulica lokalnych rzemieślników, choć warto dodać, że w niektórych domach nadal wykonywane są wszelakiego rodzaju usługi! W drugiej połowie XIX wieku do ulicy dobudowano klatkę schodową, którą można dotrzeć do kościoła. Wchodząc po schodkach warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć w stronę zamku!

Drugą uliczką godną uwagi jest Kleine Bach. Po raz pierwszy w dokumentach została wspomniana już w 1480 roku! Znajdujące się przy niej domy o numerach 12-16 są równie wiekowe, ale… nie są tu od zawsze! Zostały przeniesione z powodu budowy parkingu podziemnego! Najstarszy dom jest pod numerem 14, który został wybudowany w 1430 roku.

Muzeum Miasta

Z Kleine Bach wybiegłam trochę w przyszłość, bo zanim do niej dojdziecie, miniecie jeszcze zabytkowy budynek, w którym obecnie znajduje się Muzeum Miasta. Dawniej mieściła się tu administracja, która została zbudowana przez arcybiskupów Moguncji w XIV wieku. Na górnym piętrze głównego budynku można zobaczyć naścienne malowidła z okresu gotyku i renesansu. Niestety z powodu pandemii wszystko było zamknięte na cztery spusty, ale pocieszające jest, że właśnie w tym okresie zdecydowano się na remont budynku! Oby w niedalekiej przyszłości znów błyszczał dawną świetnością!

Przepiękna jest też otaczająca ten niewielki rynek zabudowa! Zwróćcie uwagę na ten nietypowy dom, na który składają się cztery mniejsze. Zawsze mnie ciekawi kto mieszka w takich domach i jakie stoją wyzwania przed mieszkańcami w takim budownictwie? Jak wyglądają ich wnętrza? Do tej pory mogłam się o tym przekonać tylko w Wernigerode, ale było to muzeum, a nie prawdziwe, współczesne mieszkanie. Może kiedyś mi się uda zajrzeć do środka? 🙂

Heppenheim – miasto z ponad tysiącletnią historią!

Ostatnim naszym punktem w centrum miasta jest Kościół św. Piotra. Obecna budowla pochodzi z początku XX wieku, ale warto dodać, że sama historia kościoła sięga już VIII wieku! Na terenie Niemiec i tak znajdują się jeszcze dużo starsze miasta, ale nie zmienia to faktu, że taka data robi wrażenie! Przynajmniej na mnie jeśli chodzi o te rejony! 🙂

Imponująca historia Starkenburg

Na koniec zwiedzania zostawiamy sobie perełkę w postaci zamku! Zamiast jednak wspiąć się po winnicowych tarasach jak na wysportowanych ludzi przystało, wjeżdżamy do góry na parking… 😀 (Po prostu byliśmy ograniczeni czasowo). Z Parkingu ruszamy w stronę zamku, ale i tak czeka nas jeszcze krótki spacer.

Całkiem sporych rozmiarów zamek powstał już w XI wieku! Jego historia jest nierozerwalnie złączona z opactwem Lorsch, bo to tamtejsi biskupi wybudowali tą prostą fortecę. Prostą, bo zamek od początku był budowlą funkcjonalną, a nie reprezentatywną dlatego przypominał on rzymski fort. W XIII wieku wraz z przeniesieniem biskupstwa do Moguncji, zamek przeszedł w ręce tamtejszych biskupów. Co ciekawe, w XVII wieku w dość krótkim (ale jednak) okresie zamek znalazł się najpierw pod panowaniem Hiszpańskim, a potem Francuskim. W XVIII wieku zamek został przekazany do rozbiórki, którą udało się po jakimś czasie zatrzymać. Niestety ze względu na zły stan ruiny zamku zostały wysadzone w 1924 roku i ponownie odbudowane. Obecnie, nawet w dobie pandemii ruiny pozostają otwarte dla zwiedzających. W przyjaźniejszym okresie funkcjonuje tu tawerna.

Tu jest przepięknie!

W Heppenheim zakochałam się niemal od pierwszego wejrzenia! Urzekła mnie tutejsza historia, architektura i pomysłowość władz miasta. Nawet pogoda nie zawiodła i rzeczywiście podczas naszego pobytu, pod koniec lutego temperatura w południe wzrosła nawet do 20 stopni! Zdaje sobie sprawę, że jest to pewnego rodzaju anomalia, ale w naszym rodzimym Bad Homburgu tego dnia aż tak ciepło nie było. Z przyjemnością wrócimy jeszcze do Heppenheim, choćby dla „legendarnego spaceru”, który miejmy nadzieję wystartuje już w maju!

Warto też jeszcze dodać, że z parkingu zamkowego można ruszyć na trekking i nie jest to wyłącznie spacer wśród winnic! Tutejszy teren jest mocno pofalowany, a znajdujące się tutaj piesze trasy dostarczają fantastycznych widoków. Można nimi dotrzeć nawet do pobliskich wsi. 

Dzięki za uwagę!

To już wszystko co dla Was przygotowałam. Mam nadzieję, że już nie przegapicie Heppenheim podróżując po Hesji. A skoro o Hesji mowa, to zapraszam Was też na najpopularniejszy niemiecki wpis:

Pozostałe miasta ze szlaku Bergstrasse, które miałam okazję zobaczyć:

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo może chcesz pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy do grupy: Podróże po Niemczech 

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

Dziękuję, że jesteś! Twoja kawa pobudza mnie do działania i pomaga w prowadzeniu bloga! Moje teksty o podróżach po Niemczech to nierzadko jedyne wpisy po Polsku w Internecie. Jeśli chcesz poznać prawdziwe perełki i wspierać język polski w niemieckiej turystyce, to dobrze trafiłeś! Pomóż mi opisać Niemcy i świat po Polsku!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

4 komentarze

  • Odpowiedz Klaudia 12 marca 2021 at 13:45

    Nie torturuj ludzi tymi przepięknymi zdjęciami! <3 Tutaj znowu nas zamykają, a Twoje posty zachęcają do ucieczki! Ehhh, kiedy będzie znowu normalnie? 🙁
    A tak na serio – dzięki Tobie mam ochotę wybrać się do Niemiec, chociaż nigdy nie myślałam o tym kraju pod względem podróżniczym, oczywiście poza Berlinem i Bawarią. Dzięki za inspiracje – przydadzą się kiedy ten świrus zostawi nas w spokoju 🙂 Pozdrawiam!

    • Odpowiedz womenofpoland 12 marca 2021 at 14:34

      Cześć Klaudia! Właśnie bardzo się cieszę, że mieszkam w tak pięknym regionie, bo przynajmniej mogę podróżować lokalnie! Cieszę się ogromnie, bo Niemcy to wciąż bardzo niedoceniony kierunek, dlatego takie komentarze to miód na moje serce! Zachęcam do przyjazdu do Hesji, do Frankfurtu są tanie loty z Krakowa, a z Frankfurtu można dojechać pociągiem do takich perełek jak Heppenheim ♥️ pozdrawiam!

  • Odpowiedz ŚLĄSKIE 3 grudnia 2021 at 17:12

    Byłem w Heppenhaim i wino piłem , wnuk mieszka w Bensheim.
    Cudowne okolice, które na zawsze zostaną w pamięci.

    • Odpowiedz womenofpoland 3 grudnia 2021 at 18:00

      Cześć! Tak w tych okolicach jest naprawdę cudownie! 😍🥰

    Zostaw komentarz