Afryka Kenia Podróże

Jak zorganizować Safari na własną rękę? Safari w Kenii!

9 listopada 2025

Czy można jechać do Kenii bez biura podróży?

Początkowo sama byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, ale gdy kupiliśmy bilety lotnicze do Kenii – klamka zapadła! Lecimy sami! Jak się okazało wszystko można samemu bezpiecznie zorganizować. Jeśli także chcielibyście zorganizować Safari na własną rękę, to w tym wpisie dowiecie się jak to zrobić! 

Bilety lotnicze

Bilety do Kenii kupiliśmy z około 5 miesięcznym wyprzedzeniem. Za loty na trasie Frankfurt-Nairobi z przesiadką w Abu Dhabi, na przełomie września i października zapłaciliśmy 600€ od osoby. W cenie był też bagaż rejestrowany. Lecieliśmy Etihadem, narodowym przewoźnikiem ZEA, więc standard podróży był naprawdę dobry. W drodze powrotnej zorganizowaliśmy sobie jeszcze dwudniowy Stopover w Abu Dhabi. Polecam takie rozwiązanie, zwłaszcza że linia lotnicza oferuje też wtedy nocleg. 

Wiza do Kenii

Od stycznia 2024 r. zamiast tradycyjnej wizy do Kenii wymagana jest Elektroniczna Autoryzacja Podróży (eTA). Wniosek należy złożyć online co najmniej 72 godziny przed podróżą, ale zaleca się złożenie go 7-10 dni wcześniej, aby mieć pewność. Wszystkie osoby podróżujące, w tym dzieci (poniżej 18 lat), muszą uzyskać własną eTA. Wnioski można składać tutaj

Internet w Kenii

Na wyjazdach poza UE korzystam z e-Sima Roamless. Z tego co wiem jest nieco droższy niż Airalo, ale ma lepszy zasięg. Używałam go już w wielu miejscach na świecie, m.in. w Chinach (nie ma żadnych blokad i wszystko normalnie śmiga) czy w Pakistanie!

Jeśli użyjesz tego kodu T7HQN, to dostaniesz 5$ na start i ja też otrzymam 5$ za polecenie.

Safari na własną rękę!

Po zakupie biletów lotniczych, nasze poszukiwania Safari skoncentrowały się na stronie Safari Bookings! Safari Bookings to nic innego jak klasyczna przeglądarka typu Booking, Skyscanner czy Wakacje.pl, na której znajdziecie oferty różnych firm! Co więcej, przeglądarka oferuje Safari w różnych krajach, więc może zanim kupicie bilet lotniczy, to sprawdźcie czy na pewno chcecie zrobić to Safari w Kenii, bo może w Ugandzie jest coś dla Was ciekawszego? 😉

Na co składa się cena takiego Safari?

  • Ilość dni – wiadomo, im dłuższe Safari, tym droższe, ale też daje możliwość zobaczenia większej ilości zwierząt i krajobrazów! 
  • Trasa – Nawet w Kenii jest tyle Parków Narodowych i Rezerwatów, że to Safari można zrealizować na wiele sposobów. Wiadomo, że im więcej przemieszczania się, tym droższe też będzie to Safari!
  • Prywatny vs. Dzielony Jeep – Jeśli macie pieniądze, to serio bierzcie prywatnego jeepa! My na początku naszej wyprawy mieliśmy fajny, 6 os. team i kierowcę, który zawsze odbierał nas w różnej kolejności, więc każdy mógł siedzieć na różnych miejscach i nie było z tym problemu. Niestety po 2 dniach musieliśmy zmienić jeep (co jest częstą praktyką) i było w nim 9 osób! Niestety, te 9 osób to o jedną za dużo, zwłaszcza jak siedzi się z tyłu, a kierowca ma Cię gdzieś. My tak trafiliśmy na grupę Czechów, którzy nie potrafili tego zrozumieć, że podczas trasy trzeba się wymieniać miejscami, bo jednak osoby z tyłu siedzą zgniecione i jak raz usiedliśmy na ich miejscach, to powiedzieli do nas “jutro chcemy nasze miejsca z powrotem”. Od tamtej pory atmosfera w jeepie była bardzo napięta, a nas zmusiło to do wynajęcia prywatnego kierowcy na jeden dzień. 
  • Standard Noclegu – na cenę ma także wpływ noclegu, bo w trakcie Safari dostępne są różne standardy. Najniżej w hierarchii stoją campy – to często po prostu namioty, z prostym wyposażeniem i dzielonymi łazienkami. Więcej pieniędzy trzeba zapłacić za Lodge – w naszym przypadku były to domki i hotele z prywatną łazienką i całkiem niezłym standardem. Nie brak też luksusowych hoteli.
  • Cena za wejście do Parku – na koniec trzeba jeszcze pamiętać, że każdy Park kosztuje i to nie mało! Zazwyczaj jest to cena w ok. 80 USD. 


Jakie są Parki w Kenii?

🌾 Masai Mara National Reserve

Najbardziej znany rezerwat w Kenii i prawdopodobnie na całym kontynencie. To tutaj rozgrywa się Wielka Migracja — coroczny spektakl natury, gdy miliony zebr i antylop przemierzają sawanny w poszukiwaniu świeżej trawy. Masai Mara to dom dla „Wielkiej Piątki” Afryki (lew, słoń, bawół, nosorożec, lampart) i królestwo gepardów. Spotkasz tu także Masajów, strażników tych ziem, w ich charakterystycznych czerwonych szatach.

Wyróżnia się: ogromną różnorodnością zwierząt, spektakularnymi zachodami słońca i migracją, której nie ma nigdzie indziej.

🏔️ Amboseli National Park

Leży u stóp najwyższej góry Afryki — Kilimandżaro. Widok słoni kroczących na tle ośnieżonego szczytu to jedno z najbardziej rozpoznawalnych ujęć z safari. Park słynie z dużych stad słoni.

Wyróżnia się: ikoną Kilimandżaro w tle i największymi stadami słoni w Kenii.

🌋 Tsavo East National Park

Jeden z najstarszych i największych parków narodowych w Kenii. To kraina czerwonej ziemi i słynnych „czerwonych słoni”, które barwią się od pyłu. Tsavo East oferuje prawdziwe, dzikie safari z dala od turystycznych tłumów — z ogromnymi przestrzeniami i surowym krajobrazem.

Wyróżnia się: czerwonymi sawannami, słoniami i surowym, niemal pierwotnym klimatem Afryki.

🌄 Tsavo West National Park

Bardziej górzysty i zielony od wschodniego sąsiada. Znajdziesz tu wulkaniczne wzgórza, lawowe pola i źródła Mzima Springs — krystalicznie czyste wody, w których można obserwować hipopotamy i krokodyle. Tsavo West to doskonałe połączenie przygody i spektakularnych krajobrazów.

Wyróżnia się: urozmaiconym terenem, źródłami Mzima i dziką przyrodą w bardziej zielonym wydaniu.

🦩 Lake Nakuru National Park

Położony w samym sercu Wielkiego Rowu Afrykańskiego, wokół jeziora Nakuru, które jeszcze niedawno tętniło różem od tysięcy flamingów. To także jedno z najlepszych miejsc w Kenii, by zobaczyć nosorożce białe i czarne oraz żyrafy Rotschilda.

Wyróżnia się: ptactwem wodnym, flamingami, a także skuteczną ochroną zagrożonych gatunków.

🦓 Lake Naivasha National Park i okolice

Choć technicznie to rezerwat i obszar chroniony, nie pełnoprawny park narodowy, Naivasha to absolutny must-see. Jezioro położone na wysokości ok. 1900 m n.p.m. jest oazą zieleni i domem dla setek gatunków ptaków, hipopotamów oraz antylop.
Warto wybrać się tu na rejs łodzią po jeziorze lub spacer po pobliskiej Crescent Island, gdzie można podejść bardzo blisko do żyraf, zebr i gazel — bez samochodu, bez płotu, w samym sercu natury.

Wyróżnia się: możliwością pieszych safari i bliskiego kontaktu z przyrodą nad brzegiem jeziora.

🦒 Samburu National Reserve

Położony w północnej Kenii, w suchym i gorącym regionie nad rzeką Ewaso Nyiro. Samburu to miejsce bardziej dzikie i mniej turystyczne, a przez to idealne dla tych, którzy szukają autentycznego safari. Żyją tu rzadkie gatunki: żyrafa siatkowana, zebra Grevy’ego, oryks beisa, gerenuk (antylopa-żyrafa) i struś somalijski — tzw. „Samburu Five”.

Wyróżnia się: wyjątkowymi gatunkami zwierząt i spokojną, mniej komercyjną atmosferą.

🦅 Aberdare National Park

Zupełnie inna Kenia — zielona, chłodna i górzysta. Park leży w górach Aberdare i pokryty jest lasem deszczowym, w którym żyją bawoły, słonie, lamparty i rzadkie antylopy bongo. To też jedno z niewielu miejsc, gdzie można przenocować w luksusowych lodge’ach z widokiem na wodopój, obserwując nocą słonie i bawoły.

Wyróżnia się: górskim klimatem, wodospadami i nocnymi obserwacjami zwierząt.

🐘 Meru National Park

Jeden z mniej znanych parków, ale bardzo ważny historycznie — to tutaj żyła słynna lwica Elsa z książki i filmu „Born Free” (Urodzona wolna). Dziś Meru to odrestaurowany raj dla dzikiej przyrody: lwy, słonie, gepardy i duża populacja nosorożców.

Wyróżnia się: spokojem, odtworzoną dziczą i filmową historią.

🌆 Nairobi National Park

To jedyny na świecie park narodowy położony w granicach dużej stolicy — dosłownie kilkanaście minut jazdy od centrum Nairobi! Na tle wieżowców można tu zobaczyć lwy, żyrafy, bawoły, zebry, nosorożce i antylopy. Ten kontrast między miejskim horyzontem a dziką naturą jest niesamowity — to jak safari bez opuszczania miasta.

Park został założony w 1946 roku i do dziś pozostaje ważnym miejscem ochrony przyrody — szczególnie dla nosorożców czarnych, które są tu ściśle chronione.
To także świetny wybór dla podróżników, którzy chcą poczuć klimat safari, ale mają ograniczony czas — możesz wylądować rano w Nairobi i jeszcze tego samego dnia zobaczyć lwy na wolności.

Wyróżnia się: położeniem tuż przy stolicy, łatwym dostępem, widokiem dzikich zwierząt na tle miejskich wieżowców i silnym programem ochrony nosorożców.

⛰️ Mount Kenya National Park

Położony wokół najwyższej góry Kenii — Mount Kenya (5199 m n.p.m.), drugiego co do wysokości szczytu Afryki po Kilimandżaro. To park dla tych, którzy chcą zobaczyć inną stronę Afryki — górskie lasy, bambusowe zagajniki, wodospady i alpejskie krajobrazy, które bardziej przypominają Andy niż sawannę.

Na niższych wysokościach żyją słonie, bawoły, lamparty, kolobus czarnobiały i wiele gatunków ptaków, a wyżej — endemiczne rośliny, których nie ma nigdzie indziej na świecie.
Dla miłośników trekkingu to raj: można zdobyć szczyty Lenana (4985 m), Batian i Nelion, a po drodze nocować w klimatycznych schroniskach.

Wyróżnia się: spektakularnymi górskimi widokami, unikalną roślinnością i możliwością połączenia trekkingu z obserwacją dzikich zwierząt.

Safari na Własną rękę! Jak wyglądało nasze Safari?

My wykupiliśmy 6 dniowe Safari od operatora Leo Beast, w dzielonym jeepie i noclegami ze średnim standardem za ok. 1300 USD. Niestety tej konkretnej oferty nie ma już na stronie, więc nie wrzucę Wam linka. Nasza trasa obejmowała Masai Mare, Nakuru, Naivasche i Amboseli. Choć większość osób decyduje się na 2-dniowe Safari, to muszę przyznać, że mi nawet po tym 6 dniowym było mało! Czułam ogromny niedosyt, choć bez problemu udało się zobaczyć Wielką 5 i wiele innych wspaniałych zwierząt! 

Jak już wspominałam największym mankamentem wyprawy był jeep. W Masai Mara byliśmy w 6 osób i to było naprawdę optymalne rozwiązanie. Niestety od Nakuru jechaliśmy już w 9 osób, w towarzystwie bardzo nieuprzejmych, młodych Czechów. To zmusiło nas do wzięcia prywatnego kierowcy w Amboseli za dodatkową opłatą! W trakcie Safari można robić takie modyfikacje upgradowe, z czego my też skorzystaliśmy. 

Nasze noclegi podczas Safari:

  • Masai Mara – Spoko jedzenie, ale pokoje mocno przeciętne, szczególnie gdy na łóżku, znaleźliśmy pluskwę! Na szczęście miało to miejsce zanim się rozpakowaliśmy. Poprosiliśmy o zmianę pokoju, bo zmiany hotelu raczej byśmy nie ugrali… 
  • Nakuru – śmialiśmy się, że dostaliśmy pokój jednoosobowy, bo był tylko jeden ręcznik, a pokój był tak mały, że nie było nawet jak się rozpakować. No, ale na jedną noc do przeżycia! 
  • Amboseli – bez wątpienia najlepszy nocleg podczas całego pobytu! Piękny ośrodek, klimatyczny, z widokiem na Kilimandżaro. Szczęśliwie nam się trafił, bo nasz pierwotny obiekt był w całości wykupiony i dlatego tutaj trafiliśmy. 

Co było po Safari?

Po Safari wróciliśmy do Nairobi. Myślałam, że uda nam się jeszcze pojechać do Parku Mount Kenya na trekking, ale okazało się, że taka wyprawa trwa 3-4 dni. Nie zdążylibyśmy wówczas pojechać na Wybrzeże, które w tym przypadku miało dla mnie większy priorytet. Dlatego resztę czasu spędziliśmy w Diani Beach!

Lot do Ukundy (Diani Beach)

Z Nairobi, a dokładniej z lotniska Wilson polecieliśmy do Diani Beach! Wybraliśmy Safarilink, kenijską linie obsługującą loty w Kenii i Tanzanii, która posiada certyfikat bezpieczeństwa ISSA. Loty kosztowały nas 130€ w dwie strony – Uwaga! Na pokład można wziąć maksymalnie 15kg bagażu rejestrowanego. Jeśli macie większy bagaż, to na lotnisku Wilsona można przechować ten nadmiar bezpłatnie. Wystarczy, że udacie się do check in i poinformujecie o tym obsługę. My też zostawiliśmy część ubrań i wszystko odzyskaliśmy po powrocie! Do Diani lecieliśmy takim mini samolotem, a lot powrotny mieliśmy Cesną.

Dlaczego warto wybrać All Inclusive w Diani Beach?

Aż 5 nocy spędziliśmy w Diani Sea Lodge i kosztowało nas to tylko 750€ za dwie osoby! I to w all inclusive! Jednak w tym przypadku miało to sens, bo musicie wiedzieć, że tutaj życie nie bardzo toczy się poza resortem… Generalnie każdy resort jest dość mocno pilnowany przez strażników, choćby ze względu na fakt, że po plaży spaceruje sporo sprzedawców, którzy są natrętni jak muchy. Zdaję sobie sprawę, że sytuacja w Kenii jest tragiczna ( bo niestety pomimo rozwiniętej turystyki, bieda jest tutaj ogromna i nawet się nie spodziewałam, że aż tak ), ale gdyby nie ochrona w hotelu to nie dałoby się siedzieć przy plaży. Każde wyjście do wody kończyło się zaczepkami. Nie było to nic strasznego czy niepokojącego, ale po prostu byli bardzo nachalni. Poza tym, w pobliżu też nie było jakiejś dużej ilości restauracji czy barów, dlatego nawet za bardzo nie było alternatywy do wyjścia poza hotel. Nie twierdzę, że się nie da, ale no życie toczy się raczej na terenie resortu.

Słaba plaża…

Niestety, plaża w okolicy resortu była dość mocno rozczarowująca! Głównie ze względu na duże zanieczyszczenie trawą morską. Jak się domyślacie, trawa ta dość mocno śmierdziała i skutecznie też zniechęcała wejście do wody. Owszem, były też nieco czystsze skrawki, ale nie za dużo ich było. Co ciekawe, niektórzy twierdzą, że to piękna i naturalna plaża, ale do mnie jakoś takie argumenty nie przemawiają. Wolę, jak nie ma tej trawy! 

Co robić w Diani Beach? Propozycje wycieczek!

Nurkowanie z Yellow Fins 

Oczywiście nie mogłam sobie odmówić przyjemności jaką jest dla mnie nurkowanie. Wybrałam ekipę z Yellow Fins, gdyż podczas pisania tego teksu mieli 5.0 na Google. Dwa zejścia z wypożyczeniem sprzętu kosztowały mnie 90€. Do tego transport z hotelu do centrum nurkowego. Nie mam im nic do zarzucenia, a tutaj możecie zobaczyć krótki filmik z tego nurkowania! 

Wasini Island i pływanie z delfinami

Początkowo chciałam płynąć na wyprawę w poszukiwaniu Rekinów Wielorybich, ale okazało się, że takowa będzie organizowana dopiero po naszym wyjeździe z Kenii! W związku z tym zdecydowałam się pojechać na wycieczkę gdzie można popływać z delfinami nieopodal wysp Wasini.

Popłynęłam z Mashą Kitsao +254 727549957, którą znalazłam na grupie Facebookowej. Wycieczka kosztowała ok 80€, a w cenie był transport (jechaliśmy godzinę do portu), łódka i obiad. Generalnie wszystkie te wycieczki wyglądają tak samo, a organizacja jest słaba! Podczas mojej wycieczki nie zapewniono nam nawet odpowiedniej ilości wody. Piliśmy wodę z tego 5l baniaka, który stał w słońcu, z kubeczków wielokrotnego użytku!

W takich wycieczkach nie można też liczyć na kameralność. Oprócz naszego statku było jeszcze kilka innych, więc w wodzie było naprawdę sporo osób. Jeśli jednak umiesz dobrze pływać, to myślę, że można na spokojnie płynąć! Zobaczcie tutaj jaki mi się udało złapać kadry z Delfinami! Po pływaniu z delfinami jest jeszcze chwila na snorkeling przy sandbanku. Całkiem spoko miejsce i przynajmniej bardzo czyste! 

Wycieczka do Mombasy i najtańszy sklep z pamiątkami!

Na grupie Facebookowej znaleźliśmy też kontakt do Josepha ( +254 713 622948 ), który zorganizował nam prywatną wycieczkę z Diani do Mombasy za 100 USD od naszej dwójki! Jak wyglądała wycieczka?

  • Najpierw zatrzymaliśmy się w MOIZ BOUTIQUE LTD DIANI! To najtańszy sklep z pamiątkami chyba w całej Kenii! Ceny są naklejone na produkty i są znacznie tańsze niż gdziekolwiek indziej! Może nie ma zbyt wielu opinii na Google, ale ceny są naprawdę genialne! Kupiliśmy u niego wielką żyrafę za 30€, podczas gdy w innych miejscach chcieli 3 razy tyle!
  • Następnie udaliśmy się do słynnej fabryki pamiątek, ale tutaj ceny wcale nie były aż tak atrakcyjne jak moglibyśmy tego oczekiwać. Mimo to, kupiliśmy dwie maski!
  • Następnie czekało nas zwiedzanie Mombasy z przewodnikiem. Spacer obejmował fort oraz Stare Miasto. 
  • Powrót do hotelu w godzinach popołudniowych

Więcej o tych wycieczkach opiszę w dedykowanym wpisie!

Nairobi…

W Nairobi nocowaliśmy aż w 3 różnych hotelach, ale ani razu nie zdecydowaliśmy się na zwiedzanie miasta. Niestety, stolica Kenii niewiele ma do zaoferowania, a poza tym nie należy do najbezpieczniejszych miejsc. Wychodząc z hotelu do pobliskiej restauracji miałam na sobie srebrny naszyjnik. Obsługa powiedziała mi żeby go ściągnąć, co dla mnie było kompletnym absurdem bo to tylko srebro. Jednak byli tak stanowczy, że postanowiłam ich posłuchać. Także nasze doświadczenia z Nairobi to głównie hotele – po przylocie do Kenii, po powrocie z Safari i przed wylotem do domu. Wszystkie 3 obiekty były ok!

Pozostałe wpisy z tej wycieczki:

I to już wszystko co dla Was przygotowałam. Dajcie znać w komentarzu, gdyby coś jeszcze trzeba było wyjaśnić!

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

 

Brak komentarzy

Zostaw komentarz