Nasz ostatni przystanek
Mykonos była naszym ostatnim przystankiem podczas dwutygodniowej podróży po Cykladach! Nie ukrywam więc, że gdy tutaj dotarliśmy, to marzyliśmy po prostu o nieco spokojniejszych ostatnich dniach w Grecji. Może Mykonos to nie najlepsza wyspa na takie spokojne wakacje, ale tutaj akurat mieliśmy połączenie lotnicze, stąd wybór padł na tę wyspę! Mykonos kojarzy się przede wszystkim z imprezami i obecnością celebrytów. Potwierdzają to wysokie ceny, a większość osób twierdzi, że przez to wyspa straciła też swój grecki klimat. Z drugiej strony, kryje też bogatą historię, tradycyjne cykladzkie miasteczka oraz zabytki przypominające o jej wielowiekowej przeszłości. Według greckiej mitologii Mykonos była miejscem bitwy Zeusa z Gigantami, a sama wyspa miała powstać z ciał pokonanych olbrzymów. Przez wieki znajdowała się pod panowaniem Wenecjan i Imperium Osmańskiego, a jej mieszkańcy odegrali ważną rolę podczas greckiej wojny o niepodległość w XIX wieku. Dziś historia przeplata się tu z nowoczesnością, tworząc wyjątkową atmosferę, która od lat przyciąga podróżników z całego świata.
Jak dostać się na Mykonos?
Lotnisko: Mykonos może się pochwalić międzynarodowym lotniskiem! W sezonie można tu przylecieć bezpośrednio z wielu miejsc. Jednak ze względu na atrakcyjne ceny i dogodne połączenie zdecydowaliśmy się na loty linią Sky Ekspress z przesiadką w Atenach. Najpierw lecieliśmy na Santorini, a potem wracaliśmy z Mykonos przez Ateny. Mieliśmy dwie walizki kabinowe i jeden bagaż rejestrowany. Przeloty kosztowały nas 385€ od osoby. Nasz wyjazd odbył się na przełomie maja i czerwca, a bilety kupiliśmy jakoś w październiku.
Promy: Na Mykonos przypłynęliśmy promem z Paros. Promy możecie sprawdzać tutaj.
Nocleg na Mykonos
Podczas pobytu na wyspie zatrzymaliśmy się w Hermes Mykonos Hotel. To bardzo przyjemny obiekt, położony na wzgórzu, z którego roztacza się piękny widok na miasto. Jest tutaj cicho, ale… no właśnie. Hotel znajduje się na wzgórzu i trzeba tu pokonać kilkaset schodów żeby dostać się do miasta. Teoretycznie kursują tu busiki hotelowe, ale też niezbyt często i ani razu nam nie spasowały. Także na pewno nie jest to miejscówka dla wszystkich i jeśli wolicie imprezować, to lepiej szukać czegoś na dole!
Jak poruszać się po wyspie?
Mykonos to obok Santorini jedna z tych wysp, gdzie rzeczywiście komunikacja miejska działa naprawdę sprawnie. Do wielu słynnych plaż można dojechać autobusem, co jest sporym udogodnieniem jeśli nie chcecie wynajmować auta. My już nie wynajmowaliśmy właśnie auta na Mykonos, bo po prostu chcieliśmy w spokoju odpocząć sobie w Chorze.
Co warto zobaczyć na Mykonos? Chore!
Sercem wyspy jest bajkowa Chora – stolica Mykonos, uznawana za jedno z najpiękniejszych miasteczek na Cykladach. I naprawdę trudno się z tym nie zgodzić! Labirynt wąskich, bielonych uliczek, kolorowe balkony obsypane bugenwillą, niewielkie place, urokliwe kościoły i charakterystyczne wiatraki sprawiają, że spacer po mieście przypomina wędrówkę po pocztówkowej scenerii. To właśnie tutaj tradycyjna architektura spotyka się z eleganckimi butikami, klimatycznymi restauracjami i tętniącym życiem nocnym, z którego Mykonos słynie na całym świecie.



Co warto zobaczyć na Mykonos? Little Venice
Little Venice, czyli Mała Wenecja, to bez wątpienia jedno z najbardziej malowniczych miejsc na Mykonos. Charakterystyczne białe domy z kolorowymi drewnianymi balkonami zostały zbudowane tuż nad brzegiem morza, przez co sprawiają wrażenie, jakby wyrastały prosto z fal. Dawniej mieszkali tu bogaci kupcy i kapitanowie statków, a według lokalnych legend niektóre piwnice miały służyć piratom do ukrywania zdobytych łupów.
Dziś Little Venice to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc na wyspie. Wieczorem okolica zamienia się w tętniące życiem centrum rozrywki – bary i kluby wypełniają się gośćmi. Z kolei o poranku miejsce odzyskuje spokojniejszy charakter. To idealny moment, by usiąść w jednej z kawiarni. Oczywiście ceny są tu odpowiednio wyższe, ale wierzcie mi – choć raz warto tu na chwilę przycupnąć! My byliśmy tu w sumie 3 razy – najpierw na Proseco, wieczorem na imprezce, a następnego dnia na Frappe i Greckim jogurcie.

Co warto zobaczyć na Mykonos? Wiatraki
Wiatraki na Mykonos to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli wyspy. Większość z nich powstała w XVI wieku, gdy Mykonos znajdowało się pod panowaniem Wenecjan. Dzięki silnym północnym wiatrom, z których wyspa słynie do dziś, napędzały młyny mielące zboże sprowadzane z okolicznych wysp i Azji Mniejszej. W okresie swojej świetności działało tu około 20 wiatraków, a produkowana mąka trafiała do wielu zakątków Morza Egejskiego.
Najbardziej znane są wiatraki Kato Mili, położone na wzgórzu tuż obok Little Venice. To właśnie stąd roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków na Chorę, morze i zachodzące słońce. Choć dziś nie pełnią już swojej pierwotnej funkcji, pozostają jednym z najczęściej fotografowanych miejsc na Mykonos.


Gdzie na imprezę?
Mykonos od lat uchodzi za imprezową stolicę Grecji. Wieczorne życie koncentruje się przede wszystkim w Chorze, gdzie wąskie uliczki wypełniają się ludźmi już po zachodzie słońca. Najwięcej barów i klubów znajduje się w okolicach Little Venice oraz portu. To właśnie tutaj działają legendarne lokale, takie jak Skandinavian Bar, Astra czy Void, które przyciągają zarówno turystów, jak i światowe gwiazdy. Zabawa często trwa aż do wschodu słońca.
Równie słynne są beach cluby rozsiane wzdłuż południowego wybrzeża wyspy. Na plaży Paradise Beach znajduje się kultowy Paradise Beach Club, gdzie imprezy zaczynają się już po południu. Kilka minut dalej leży znany z energetycznej atmosfery – Super Paradise Beach Club. Miłośnicy bardziej luksusowych miejsc chętnie wybierają Scorpios Mykonos przy Paraga Beach, gdzie DJ-e grają przy zachodzie słońca, a imprezy mają bardziej elegancki, boho charakter. Popularnością cieszy się także Nammos na Psarou Beach – ekskluzywny klub i restauracja, do której często przypływają jachty celebrytów i najbogatszych gości odwiedzających Mykonos.
Gdzie na plażę?
Mykonos oferuje ponad 30 plaż, jednak warto wiedzieć, że nie jest to wyspa, którą większość osób uzna za najlepszy kierunek typowo plażowy w Grecji. Znajdziemy tu piękne zatoki z turkusową wodą, ale wiele plaż jest mocno zagospodarowanych przez beach cluby, a ceny leżaków należą do najwyższych w całym kraju. W szczycie sezonu za komplet dwóch leżaków z parasolem zapłacimy od około 20–40 euro na bardziej kameralnych plażach, natomiast w najbardziej prestiżowych miejscach ceny potrafią przekraczać nawet 100–250 euro.
Największą popularnością cieszy się Psarou Beach, słynąca z krystalicznie czystej wody i luksusowego klubu Nammos. To miejsce idealne dla osób lubiących obserwować przypływające jachty i wypatrywać celebrytów, choć trzeba liczyć się z bardzo wysokimi cenami.
Miłośnicy imprez najczęściej wybierają Paradise Beach oraz Super Paradise Beach. W ciągu dnia można tu odpocząć na złotym piasku, a po południu plaże zamieniają się w ogromne parkiety pod gołym niebem, gdzie muzyka gra do późnych godzin wieczornych.
Jeśli zależy Ci na spokojniejszej atmosferze, warto odwiedzić Elia Beach – najdłuższą plażę na wyspie z łagodnym zejściem do morza i przejrzystą wodą. Dobrym wyborem będzie również Platis Gialos, która dzięki osłoniętemu położeniu i licznym restauracjom świetnie sprawdza się dla rodzin oraz jako punkt wypadowy do rejsów wodną taksówką na inne plaże.
Osobom szukającym bardziej naturalnych krajobrazów można polecić Agios Sostis. To jedna z niewielu plaż na Mykonos pozbawionych leżaków, głośnej muzyki i beach clubów.
Delos – wyspa Muzeum!
Będąc na Mykonos, warto wygospodarować przynajmniej pół dnia na wizytę na pobliskiej wyspie Delos – jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych w całej Grecji, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. My oczywiście tego nie zrobiliśmy, bo za późno dowiedzieliśmy się o tym miejscu…
Według mitologii to właśnie tutaj bogini Leto urodziła bliźnięta – Apollina, boga słońca, oraz Artemidę, boginię łowów. W starożytności Delos było najważniejszym ośrodkiem kultu Apollina, a później także jednym z największych portów handlowych na Morzu Egejskim.
Na wyspie nie mieszkają dziś stali mieszkańcy – poza pracownikami stanowiska archeologicznego – dzięki czemu Delos jest niczym ogromne muzeum pod gołym niebem. Spacerując po ruinach można zobaczyć m.in. Sanktuarium Apollina, słynną Aleję Lwów, pozostałości starożytnych domów z pięknymi mozaikami, teatr oraz liczne świątynie i place.
Na Delos można dostać się wyłącznie drogą morską. Statki odpływają codziennie ze Starego Portu w Mykonos, a rejs trwa około 30 minut. Najtańszą opcją jest sam bilet na prom – kosztuje około 25 euro w obie strony, do czego należy doliczyć 20 euro za bilet wstępu na teren stanowiska archeologicznego. Dostępne są również wycieczki z przewodnikiem, których ceny zaczynają się od około 79 euro za osobę, natomiast rejsy łączące zwiedzanie Delos z wypoczynkiem i kąpielą na wyspie Rinia kosztują zwykle 90–140 euro.
Koniec!
Na Mykonos zakończyła się nasza podróż poślubna, w której spędziliśmy dwa tygodnie odwiedzając w sumie 5 wysp. Mimo to wyjechaliśmy z niedosytem, bo przecież po drodze ominęliśmy jeszcze wiele pięknych cyklad. Choćby ciesząca się dużą popularnością Naxos, ale już naprawdę nie starczyło nam czasu! Na pewno jeszcze chciałabym kiedyś wrócić w te rejony!
Pozostałe wpisy z tej wycieczki:
Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! <3

Brak komentarzy