Europa Nadrenia-Palatynat Niemcy Podróże

Lahnstein – idealne na krótką przerwę

22 sierpnia 2021
Warto się zatrzymać!

Lahnstein to miasteczko, które stanęło na naszej drodze podczas krótkiej podróży z Braubach do Koblencji. Kierując się zasadą, że nie ma takiego miejsca nad Renem, do którego nie warto byłoby zaglądnąć, postanowiliśmy nawet na to przysłowiowe 5 minut zajrzeć do Lahnstein. Choć miasto w żaden sposób nas nie oczarowało, to jednak zgodnie stwierdziliśmy, że warto o nim wspomnieć. Podobnie jak inne miasteczka nad Renem może się pochwalić długą historią sięgającą czasów rzymskich, a liczne zamki świadczą o strategicznym położeniu miasta. Potwierdza to chociażby ujście rzeki Lahn do majestatycznego Renu. Jeśli ciekawi Was więc dlaczego warto zarezerwować trochę czasu na to niepozorne miasteczko, to zapraszam do lektury!

Lahnstein – jak dojechać?

Do Lahnstein można dojechać pociągiem. Najbliższym dużym miastem jest Koblencja, z której przejazd trwa ok 10 minut. Jeśli będziecie podróżować w obrębie jednego regionu, to polecam wówczas skorzystać z biletów regionalnych. W przypadku zmiany landu lepiej kupić Schones Wochenende Ticket. Jak funkcjonują takie bilety? Możecie przeczytać tutaj.

My przyjechaliśmy do Lahnstein samochodem. Zaparkowaliśmy nad Renem, na parkingu, który w niedziele jest darmowy! 😀

Widok na zamek Stolzenfels

Nie ukrywam, że jednym z powodów, dla którego zatrzymaliśmy się w Lahnstein, był widok na zamek Stolzenfels. Z tej miejscowości prezentuje się on zjawiskowo i można go podziwiać w pełnej krasie. Co ciekawe, planowaliśmy tego dnia dojechać do zamku i zwiedzić jego wnętrza, ale tak dużo czasu spędziliśmy w Braubach, że już na początku dnia wiedzieliśmy, że zamek będzie musiał poczekać do następnej wycieczki. 

Schloss Martinsburg

Zamek Martinsburg został zbudowany w 1298 roku jako zamek celny dla arcybiskupów Moguncji i pierwotnie nosił nazwę Burg Lahnstein. Jest jednym z niewielu niezniszczonych zamków nad środkowym Renem. Dziś jest własnością prywatną i mieści mieszkania i biura, a także muzeum karnawałowe i mennicę. Co ciekawe, zamek ten powstał gdyż pierwszy biskupi zamek (o którym za chwilę) – Lahneck – był zbyt daleko od Renu i nie gwarantował skutecznego pobierania cła. Jak widać hajs u Biskupów też musiał się zgadzać. 😉 Nie zdecydowaliśmy się na zwiedzanie zamkowego muzeum. Zadowoliliśmy się krótkim spacerem po dziedzińcu i ruszyliśmy w stronę miasta.

Centrum Lahnstein

Po miłym zaskoczeniu jakim był Braubach, Lahnstein wydało nam się niezwykle rozczarowujące. Ze starej zabudowy niewiele się zachowało, a klimatycznych miejsc jak na lekarstwo. No, ale skoro się już zatrzymaliśmy się, to spróbujmy wycisnąć z tego miasta jak najwięcej. Na początku mijamy potężny biały budynek, który bardzo przypominał mi ratusz w amerykańskim stylu. Szybko się jednak okazało, że to placówka oświaty, a nie żaden tam urząd. Choć pewnie nie ja jedna tak pomyślałam!

Kawałek dalej jest w końcu ratusz. Piękny, stary, zabytkowy i niestety też trochę zaniedbany. 

Następnym przystankiem będzie St.-Martin-Kirche – katolicki kościół, którego najstarsza część pochodzi z XII wieku. 

Ostatnim ciekawym miejscem będzie Salhofplatz. Znajduje się przy nim przepiękny budynek, dla którego naprawdę warto było aż tutaj przyjść! 🙂 Tuż obok znajduje się bardzo ciekawy budynek Volksbanku.

Burg Lahneck

Jak widzicie nasza wycieczka po mieście nie była zbyt długa, dlatego po kilkunastu minutach byliśmy z powrotem w samochodzie i podjechaliśmy do zamku Lahneck. 

Zamek powstał na zlecenie arcybiskupa Moguncji w pierwszej połowie XIII wieku na stromo wysuniętej skalnej ostrodze 164 m n.p.m. Chronił on przede wszystkim ujścia rzeki Lahn, a także pobliskich kopalń srebra. Obecnie zamek można zwiedzać z przewodnikiem od wtorku do niedzieli. Wejścia są o pełnej godzinie – 11:00, 12:00, 13:00 i 14:00, a oprowadzanie trwa około 40 minut. Bilet kosztuje 10 euro. Nie powiemy Wam czy warto, bo nie załapaliśmy się na wymienione godziny, aczkolwiek kwota w wysokości 10 euro jest dość odstraszająca. Sam zamek zdecydowanie lepiej prezentuje się ze znacznej odległości niż z bliska. 😉

I to już wszystko co dla Was przygotowałam. Wiem, że może nie jest to aż tak atrakcyjne miejsce jakbyście sobie tego życzyli, niemniej ciekawe i myślę, że nawet dla samego widoku na Stolzenfels i Martinsburg warto zrobić sobie krótki postój!

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo chcesz może pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy na grupę: Podróże po Niemczech 

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz