Ameryka Południowa Kolumbia Podróże

Guatape – najsłynniejsza skała w Kolumbii

31 marca 2026

Kolumbijskie Mazury 

Guatapé to kolorowa perła Kolumbii, gdzie każdy dom wygląda jak małe dzieło sztuki, a brukowane uliczki zachęcają do spacerów bez końca. Największą atrakcją jest olbrzymia Piedra del Peñol – skała, po której wspięcie się po ponad 700 stopniach nagradza widokiem na migoczące jeziora i zatopione w nich wioski, które kiedyś musiały ustąpić miejsca tamie. To miejsce, gdzie natura i barwy tworzą idealne tło do niezapomnianych zdjęć i prawdziwego relaksu daleko od zgiełku wielkiego miasta. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że znajduje się tutaj jedna z rujnowanych rezydencji Pabla Escobara. Jednak w tej podróży skoncentrujemy się na innych aspektach. Jak zorganizować podróż do Guatape i co warto zobaczyć? Zapraszam na wpis!

Gdzie nocować?

Niektórzy podróżnicy decydują się na nocleg w kolorowym Guatape, co na pewno fajnie urozmaica wycieczkę. W naszym przypadku jednak bazą noclegową był Medellin – zatrzymaliśmy się w Wellcomm Spa & Hotel. Do Guatape można na spokojnie przyjechać z Medellin w ramach jednodniowej wycieczki, dlatego obydwie opcje będą dobrym rozwiązaniem.

Jak się dostać do Guatape?

Oto możliwości:

  • Z Medellin jeżdżą publiczne busy za niewielkie pieniądze. Przejazd trwa ok. 2h. Wiele osób decyduje się na tę opcję, szczególnie jeśli nocują w Guatape. Tutaj można popatrzeć jak kursują busy, ale nie sugerowałabym się tym zbytnio. Najlepiej poprosić jeszcze o pomoc w tej kwestii obsługę waszego hotelu. Bilety polecam kupować stacjonarnie.
  • Teoretycznie można też zamówić Ubera do Guatape, ale problematyczny może być powrót z Uberem do Medellin, gdyż w miasteczku nie ma aż tak wielu kierowców i może się okazać, że trzeba będzie kupić przejazd powyższym autobusem. Ewentualnie można się umówić z kierowcą Ubera już poza aplikacją, ale my nie praktykowaliśmy takich rozwiązań i nie wiem na ile są one bezpieczne.
  • Get Your Guide ma w swojej ofercie wycieczki w te rejony.
  • Można też zamówić prywatnego kierowcę, z którym ustala się przejazd. My byliśmy z Dawidem, którego serdecznie Wam polecamy – świetny gość! Gdyby David nie mógł Was zabrać, to wówczas polecam po prostu poszukać na grupach na FB w stylu Polacy w Kolumbii, bądź na anglojęzycznych gdzie polecani są tacy kierowcy do wynajęcia. 

Farma Alto del Chocho

Jak wyglądała nasza wycieczka z Davidem? Najpierw zatrzymaliśmy się na farmie Alto Del Chocho. Początkowo byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego miejsca, bo jednak staram się unikać atrakcji ze zwierzętami. No, ale skoro już nas tutaj przywiózł, to poszliśmy zobaczyć jak to wygląda.

Wejście na teren farmy jest darmowy. To spora przestrzeń po której biegają luzem alpaki, lamy, kozy i generalnie zwierzęta hodowlane. Nie było jakoś mega dużo ludzi, zwierzęta też wyglądały na zadbane. Nie mogłam się jednak oprzeć okazji i za dodatkową opłatą kupiłam koszyk z marchewkami do karmienia. Co się uśmialiśmy to moje – alpaki i lamy rzuciły się na nas, a jak któraś długo nie dostawała marchewki to zaczynała podgryzać. Trochę kłóci się to miejsce z moim światopoglądem – unikam atrakcji ze zwierzętami w turystyce. Tutaj jedynym pocieszeniem był fakt, że były to zwierzęta hodowlane, mogły odejść gdyby miały dość interakcji z ludźmi, no i miejsce wyglądało naprawdę ok. 

Réplica del Vieja Peñol

Następnym przystankiem było małe miasteczko, a dokładnie jak sama nazwa sugeruje replika/skansen wioski, która została zalana po budowie tamy w tym miejscu! 

Budowa tamy, znanej jako Peñol-Guatapé Reservoir, rozpoczęła się w latach 60. XX wieku i została ukończona w 1978 roku. Jej celem było stworzenie jednego z najważniejszych źródeł energii hydroelektrycznej dla regionu Antioquia, a także regulacja zasobów wodnych.

Dziś w wiosce działają przede wszystkim sklepiki z pamiątkami i kawiarnie. Warto zajrzeć, bo mają naprawdę atrakcyjne ceny – ja kupiłam tutaj ponczo za 30€ (nie ma go tu na zdjęciach – możecie je zobaczyć we wpisie z Salento).

La Piedra Del Peñol

Dopiero 3 przystankiem była słynna skała, czyli w sumie główna atrakcja programu! 

La Piedra Del Penol ma około 220 metrów wysokości i powstała miliony lat temu. Z daleka wygląda jak ogromny głaz rzucony przez jakiegoś mitycznego giganta – i w pewnym sensie właśnie tak traktują ją lokalne legendy.

Największą atrakcją jest wejście na szczyt – w tym celu należy pokonać ponad 700 schodów! Wejście wymaga trochę wysiłku, ale nie jest ekstremalnie trudne. Na szczycie widok przypomina nieco nasze polskie Mazury – dużo wody, a na niej porozrzucane wysepki! Można też stad dostrzec ruiny jednej z willi Pabla, która została ostrzelana w trakcie wojny z innymi kartelami.

Na skale można zauważyć ogromne litery „G” i „U”. To pozostałość po sporze między mieszkańcami Guatapé a pobliskiego El Peñol. Każde z miast chciało „oznaczyć” skałę jako swoją – ostatecznie projekt nigdy nie został ukończony, ale ślad konfliktu pozostał.

Wejście kosztowało nas 35k COP / ok 40 zł. 

Miasto Guatape

Wisienką na torcie był obiad i spacer po kolorowym Guatape. Myślałam, że Cartageny nic już nie pobije, ale Guatape to zupełnie inny styl!

Przede wszystkim uwagę przykuwają ,,zócalos” – czyli ozdobne panele zdobiące dolne części budynków. Każdy z nich opowiada własną historię: o życiu mieszkańców, ich pracy, marzeniach czy lokalnej kulturze. To trochę taka otwarta galeria sztuki!

Co ciekawe, po mieście krążą tuk-tuki! Nie mają one lokalnej tradycji — zostały zaadaptowane jako wygodny i tani środek transportu dla turystów. Oczywiście tak jak miasto, są przepięknie zdobione i każdy z nich jest wyjątkowy! 

Ponadto, spotkaliśmy tutaj mega ubranego gościa, który podobno mieszka właśnie w Guatape. Także są tutaj nie tylko kolorowe domy i tuk tuki, ale też kolorowi ludzie.

I to już wszystko co dla Was przygotowałam! Po Guatape wróciliśmy do Medellin około godziny 17. Wycieczka trwała ok. 8h, choć tak naprawdę sporo od nas zależało ile czasu spędziliśmy w danym miejscu. Polecam omijać to miejsce jednak w weekend w miarę możliwości, gdyż to także bardzo popularny cel wycieczek dla mieszkańców i potrafi być tutaj naprawdę tłoczno.

Pozostałe wpisy z tej wycieczki:

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

 

 

 

Brak komentarzy

Zostaw komentarz