Afryka Egipt Piramidy Podróże

Piramidy w Egipcie: Giza, Dahsur, Sakkara + Memfis. Jak zwiedzać?

19 marca 2024

Piramidy (nie tylko) w Egipcie 

Wedlug najnowszych badań w Egipcie znajduje się około stu piramid. To pierwszy kraj jaki najczęściej nam przychodzi do głowy, gdy mówimy o piramidach, ale warto wiedzieć, że nie tylko Egipt może się nimi pochwalić! W sąsiednim Sudanie także znajduje się ich dość sporo, a oprócz tego w Afryce znajdziemy je także w Zimbabwe. Również w Meksyku znajdziemy wiele piramid, równie sławnych jak te Egipskie – Chichen Itza czy Teotihuacan. Poza tym piramidy znajdziemy w Peru, Indiach, Indonezji, Japonii, Kambodży, Gwatemali i w jeszcze paru innych krajach. To niesamowite, że tak wiele kultur było wstanie wybudować tak proste na pozór, a jednak doskonałe budowle, które zachowały się po dzień dzisiejszy. Pozwólcie, że w tym wpisie przedstawię Wam Piramidy w Egipcie, co warto o nich wiedzieć i jak zorganizować sobie tu wycieczkę z Kairu!

Niezupełnie krótko o historii piramid w Gizie… 

Oficjalnie

Według oficjalnej nauki piramidy w Gizie powstały w okresie średniego państwa i zostały wybudowane mniej więcej od 2700 lat p.n.e. do 2500 lat p.n.e..Pierwszym budowniczym był faraon Cheops (ten od największej piramidy), a kolejne stworzył jego syn i wnuk, Chefren i Mykerinos. Wszystko to na podstawie znalezienia fragmentu Kartusza z napisem „Cheops” w ów piramidzie. Tak, tyle wystarczyło do stworzenia historii, która widnieje w podręcznikach szkolnych do dziś. Tymczasem kiedy zwiedza się muzea poświęcone historii Egiptu (w tym to wielkie w Kairze) nie zobaczymy tam planów, szkiców czy nawet narzędzi, którymi zbudowano te wspaniałe budowle. A tu jeszcze warto dodać, że ich wymiary nie są przypadkowe, a wręcz doskonałe i świadczą o wielkich zdolnościach matematycznych i astronomicznych budowniczych.

Teorie, które gorszą…

Zanim jednak stwierdzicie, że ten wpis to jakiś żart i bajka o nie wiadomo czym (bo tak się wyzywa ludzi, którzy nie akceptują oficjalnej wersji), to z całego serca polecam obejrzenie filmu o piramidach i innych budowlach na ziemii. W skrócie, narrator filmu próbuje udowodnić (całkiem rozsądnie), że Piramidy w Gizie to kalendarz astronomiczny (nie pierwsza taka teoria —> Däniken) . Cały kompleks w Gizie jest starannie zaplanowany, a jego układ odzwierciedla ułożenie gwiazd w momencie, w którym powstał. Nie jest to nic nadzwyczajnego, w końcu podobną funkcję kalendarza astronomicznego miała piramida w Chichen Itza.

Dlaczego Cheops?

Skąd więc wziął się tam Cheops? Niektórzy twierdzą, że znalazł piramidy co sugerowałoby, że zostały zbudowane przez starszą cywilizację. W muzeum w Kairze znajduje się malutka figurka przedstawiająca Cheopsa, która tylko bardziej podsyca plotki o budowniczym piramid.

Co nam powiedzieli?

Przewodnik, który oprowadzał nas po Muzeum w Kairze, stwierdził że pomimo ogromnego postępu w nauce i nowych odkryciach nadal nic nie wiemy. Niestety sporo dokumentów spłonęło w trakcie wielkiego pożaru w trakcie panowania Kleopatry gdy Cezar zdobywał Aleksandrię. Pozostałe źródła nie są uznawane za wiarygodne gdyż nie ma ich wiele i powstały w dużo młodszym okresie. 

Nasz przewodnik oprowadzający nas po piramidach trzymał się oficjalnej wersji i nie był zainteresowany rozmową na ten temat.

Osobiście uważam, że trzeba być otwartym w tym względzie i nie lekceważyć żadnych głosów, nawet tych najbardziej skrajnych, zarówno od konserwatywnych egiptologów jak i pseudonaukowców. Ciekawa jestem czy uda nam się kiedyś dociec prawdy lub chociaż poszerzyć wiedzę. 

Jak znaleźliśmy naszego przewodnika? Get your Guide!

Większość osób przyjeżdża do Gizy z południowego Egiptu gdzie wypoczywa w tamtejszych kurortach. Warto mieć jednak na uwadze, że takie wycieczki są bardzo męczące, gdyż przejazd trwa kilka godzin, a do tego zwiedza się zazwyczaj tylko piramidy w Gizie i Muzeum w Kairze.

My chcieliśmy tego uniknąć, więc przylecieliśmy od razu do Kairu! W Egipcie wycieczki można ogarnąć od ręki, bez konieczności wcześniejszej rezerwacji, nawet na ulicy! Nie polecam jednak tego robić, bo jednak na ulicach Kairu można się natknąć na scam, dlatego najlepiej rezerwować z zaufanych źródeł. 

Takim źródłem jest np. Get Your Guide, na którym znajdziecie sporo wycieczek po piramidach w różnych cenach (zależności od programu). My wzięliśmy najbardziej rozbudowaną opcje: Giza, Dahsur, Sakkara i Memfis w języku angielskim, którą znajdziecie pod tym linkiem. Cena zależy od ilości osób – my przy 2 osobach płaciliśmy 100€ i nie obejmuje wejściówek na teren piramid oraz obiadu. W cenie jest kierowca i przewodnik, a także drobne przekąski.

Ceny za wejście na teren piramid 

Przed wejściem na teren każdej piramidy oraz stanowiska archeologicznego w Memfis musieliśmy dodatkowo zakupić bilety. Aktualne ceny biletów można sprawdzić tutaj.

Piramidy w Egipcie: Sakkara

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w Sakkarze, czyli tam gdzie znajduje się najstarsza piramida w Egipcie zbudowana przez Dżosera w ok. 2650 r. p.n.e., znana też jako piramida schodkowa. Twórcą piramidy był legendarny sługa-kapłan faraona, prawdopodobnie nawet członek jego rodziny – Imhotep. Niektórzy uważają, że na terenie nekropolii znajduje się nawet grób Narmera, czyli legendarnego króla, który połączył dwa królestwa Dolnego i Górnego Egiptu. Nie jest to niemożliwe, gdyż miejsce to datuje się nawet na rok 3200 p.n.e.. W 2020 roku na terenie Sakkary odkryto 13 trumien, w tym jedną która według naukowców jest na razie tą najstarszą, liczącą 4300 lat. O tym znalezisku możecie przeczytać tutaj

Na teren piramidy wchodzi się przez potężny dziedziniec, a tuż zanim czeka imponującą kolumnada. Pomiędzy 40 kolumnami prawdopodobnie stały kiedyś posągi, ale dziś nie ma po nich śladu, gdyż zostały rozkradzione.

Piramida przez długi czas była poddawana renowacji i dopiero od 2020 roku ponownie została udostępniona turystom. Obecnie nie można wchodzić do środka piramidy. Można natomiast wejść do grobowca w Piramidzie Unisa. Jest to najmniejsza spośród sakkaryjskich piramid, a nawet wszystkich piramid władców Starego Państwa. Największe wrażenie sprawia komora grobowa, która posiada obłożenie alabastrowe i dwuspadowy strop ozdobiony gwiazdami. Piramida Unisa była pierwszą, w której umieszczono na ścianach przedsionka i komory grobowej hieroglificzne inskrypcje, zwane obecnie Tekstami Piramid.

Warto też zajrzeć do grobowców Mereruki i Kagemni (zdjęcie środkowe). W ich wnętrzach można podziwiać freski przedstawiające sceny z życia codziennego.

Tu niestety nie zajrzeliśmy, a szkoda bo…

Sporą tajemnicą pozostaje też Serapeum. Oficjalnie jest to miejsce pochówku św. byków (Apisów), jednak wiele wskazuje na to, że miejsce to miało zupełnie inne zastosowanie. Rzeczywiście w pomieszczeniu obok znaleziono szczątki tych zwierząt, ale grobowce, w których miały się pierwotnie znajdować okazały się puste. Wielkie i ciężkie granitowe bloki zachwycają też precyzją, a co więcej – nie wiadomo skąd się wzięły, bo w pobliżu nie ma takiego budulca, a jego transport także nie należy do najłatwiejszych. 

Ciekawa teoria zakłada, że sarkofagi pełniły rolę baterii wytwarzających energię i światło.  Na tej stronie można przeczytać bardzo ciekawy artykuł na ten temat w języku angielskim z dokładnym wyjaśnieniem procesu.

Piramidy w Egipcie: Dahsur

Naszym kolejnym przystankiem było Dahsur. Zamysł naszej wycieczki był więc taki, że przemieszczaliśmy się po osi czasu: zaczęliśmy w Sakkarze, najstarszej egipskiej nekropolii, a następnie udaliśmy się do Dahsur, gdzie powstały pierwsze „właściwie” piramidy. Ich budowniczym był Snofru, ojciec Cheopsa. 

Snofru uważany jest za jednego z największych budowniczych piramid. Wybudował on bowiem aż 4 tego typu obiekty: Piramidę w Sieli, Piramidę w Medium, Piramidę Łamaną i Piramidę Czerwoną. 

Piramida Łamana

Według badaczy jest to piramida będąca próbą zbudowania pierwszej, właściwej piramidy, która ostatecznie zakończyła się fiaskiem. Już w trakcie budowy piramida nie była stabilna, dlatego zmniejszono kąt nachylenia jej ścian. Co ciekawe, pomimo wady konstrukcyjnej jest to jedna z najlepiej zachowanych piramid. Wciąż zachowały się fragmenty gładkiej, wapiennej okładziny, która znajdowała się także na innych piramidach, ale została rozkradziona na przestrzeni lat.

W niektórych artykułach można przeczytać, że piramida została porzucona przez Snofru, natomiast w innych można wyczytać, że wciąż trwają poszukiwania grobowca Snofru w piramidzie. Można go też samemu poszukać wchodząc do środka, ale nam przewodnik polecił, żeby zajrzeć do Czerwonej Piramidy.

Czerwona Piramida

W niewielkiej odległości znajduje się ostatnia piramida zbudowana przez Snofru, znana dziś jako Piramida Czerwona lub Północna. W czasach Snofru zwana była „Ta-która-jawi-się-błyszczącą”. Niegdyś pokryta była białym licowaniem wapiennym, dobrze odbijającym światło słoneczne, stąd jej staroegipska nazwa. W moim odczuciu to bardziej czerwona jest Piramida Łamana, którą nasz przewodnik także nazywał czerwoną ze względu na kolor kamienia. Co ciekawe, jego pochodzenie także pozostaje tajemnicze, bo w pobliżu nie ma takich kamieniołomów. 

Czerwona piramida z oddali

Wejście do wnętrza znajduje się w północnym licu piramidy na wysokości 28,6 m ponad poziomem podłoża. Do komory prowadzi liczący prawie 70 m korytarz opadający w dół pod dużym nachyleniem. Zejście jest dość męczące, dlatego osoby mające problemy z oddychaniem bądź sercem czy też klaustrofobię nie powinny wybierać się do wnętrza. W środku, nawet zimą panuje ogromny zaduch. 

W środku znajdują się 3 komory. Przypuszcza się, że dwie obejmowały wyposażenie grobowca, a w 3 odnaleziono ludzkie szczątki. Nie wiadomo jednak do kogo należały, zwłaszcza że komora nosi też ślady pożaru. 

Wnętrza są rzeczywiście puste i biorąc pod uwagę klasyczne egipskie grobowce jest to dość zaskakujące jak różne są od nich piramidy ze swoimi szybami i komorami. Jeśli tylko zdrowie pozwala, warto zajrzeć do środka choćby jednej piramidy.

Memfis – Starożytna stolica Egiptu

No dobrze skoro zobaczyliśmy już nekropolię, to teraz pora zobaczyć miasto, czyli Memfis!

Memfis to grecka nazwa pierwszej oficjalnej stolicy Egiptu. Według Wikipedii: najstarsza nazwa miasta brzmiała Ineb-hedż (dosł. „biały mur”), zapewne od muru królewskiej rezydencj. Inna nazwa to Hut-ka-Ptah (dosł. „świątynia ka Ptaha”), której greckim odpowiednikiem było Aigyptos – od której pochodzi nazwa Egipt.

W czasach Średniego Państwa Memfis określano nazwą Anch-taui (dosł. „którym żyją Oba Kraje”, tj. Egipt), co podkreśla położenie Memfis dokładnie na granicy między Górnym i Dolnym Egiptem.

Nie wiadomo dokładnie kiedy zostało założone, ale Herodot podaje, że już od 3000 r p.n.e. było siedzibą królów. Z czasem straciło znaczenie na rzecz Teb (dzisiejszy Luksor) czy Aleksandrii.

Niewiele pozostało po dawnym wielkim mieście. Największą atrakcją jest ogromny posąg Ramzesa II Wielkiego licząca 10 metrów wysokości wyrzeźbiony z wapienia.

Ponadto można tu zobaczyć ruiny świątyni i pałacu królewskiego, a także alabastrowego  Sfinksa, będącego największym w swoim rodzaju. Choć w stosunku do swojego znanego kuzyna z Gizy jest raczej niewielkim okazem.

Memfis na tle innych miejsc w Egipcie wypada dość blado. Jest to raczej miejsce dla prawdziwych koneserów archeologii!

Pora na obiad

Przed wizytą na płaskowyżu Giza, zatrzymaliśmy się w restauracji na obiad. Poprosiliśmy naszego przewodnika by zabrał nas gdzieś gdzie nie będzie drogo i jednocześnie w miarę smacznie. Ostatecznie wylądowaliśmy tam gdzie wszyscy, czyli tutaj. Niestety nie jestem wstanie odczytać nazwy restauracji, ale mniejsza z tym. Widać, że przewodnicy muszą tutaj jeść za darmo, bo nawet moi rodzice tutaj byli ze swoim przewodnikiem jak jechali na wycieczkę z Hurgady.

Ogólnie jedzenie jest w porządku, można najeść się do woli, bo jest szwedzki stół. Jednak jak ktoś je mało, to na pewno wydatek 15$ od osoby będzie trochę bolał. W stosunku do innych knajp w Kairze jest to mocno wygórowana cena, choć tak jak pisałam – zależy ile kto je. 

Piramidy w Egipcie: Giza

Na samym końcu wylądowaliśmy w Gizie przy wejściu obok piramidy Cheopsa. Historie najsłynniejszych egipskich piramid przytoczyłam już na samym początku. Wielokrotnie czytałam na różnych blogach i w innych miejscach, jak to ta wielka kupienia nie robi wrażenia… być może tak jest jak ktoś nie ma świadomości na co patrzy. Do tej pory nie ma ani jednej rzetelnej teorii, która wyjaśniłaby jak zostały zbudowane piramidy. Pojedyncze bloki osiągają wagę 100 ton. Jak je transportowano i układano w tamtych czasach przy braku zaawansowanych technologii? Jak osiągnięto tak dokładne wymiary? Dlaczego nie udało nam się ich zrekonstruować? No właśnie… wystarczy zadać sobie parę pytań by zrozumieć wielkość tego obiektu.

Przed piramidą Cheopsa mamy chwilę czasu żeby podumać, zrobić zdjęcia itp. Nie zdecydowaliśmy się na wejście do środka, gdyż byliśmy już w środku Czerwonej Piramidy, a wejście do piramidy Cheopsa jest dodatkowo płatne i to nie mało. Oczywiście jeśli będziecie tylko w Gizie, to wówczas rozważyłabym wejście do środka, bo uważam, że warto też zobaczyć wnętrze tej zagadkowej budowli. 

Punkt widokowy

Jeśli wybieracie się na teren piramid na własną rękę, bez przewodnika, to pamiętajcie że odległości między piramidami i punktami widokowymi są duże. Dlatego na terenie płaskowyżu normalnie funkcjonuje ruch samochodowy, są dorożki i wielbłądy. Warto więc przemyśleć jak będziecie się po nim poruszać.

Na terenie Gizy jest kilka punktów widokowych. Nas zabrano na jeden z tych gdzie można dostrzec 3 piramidy, ale nie zbyt dobrze widać małe piramidy królowych. Teoretycznie można do nich podejść na nogach, ale niestety trzeba się przygotować na dyskusję z Arabami, którzy chcą tam na siłę zawieźć na swoich wielbłądach za opłatą. Dla nas takie rozwiązanie w ogóle nie wchodziło w grę, bo jednak nie podoba mi się jak Ci ludzie traktują swoje zwierzęta. Często widziałam jak wielbłądy były bite, konie miały pofarbowane grzywy… jest to po prostu kolejna próba ohydnego zarobku na turystach z wykorzystaniem zwierząt. Wielbłądam nawet nie można zrobić zdjęcia, bo zaraz ktoś przyleci żeby mu za to zapłacić. 

Jestem zażenowana, że władze dopuściły do takich działań w tak turystycznym miejscu, gdzie przyjeżdża cały świat, a wszędzie wokół smród, brud, zaniedbane zwierzęta i scam na każdym kroku.

Sfinks

Ostatnim punktem wycieczki jest Sfinks. Prawdopodobnie jeden z najsłynniejszych i najstarszych posągów na świecie. Mimo to – znów niewiele o nim wiemy! Nie wiemy kiedy dokładnie powstał, kto go zbudował i ile to zajęło czasu… nie ma żadnych źródeł na ten temat. Oficjalną wersja mówi o powstaniu w tym samym czasie kiedy powstały piramidy. Sfinks ma mieć twarz faraona Chefrena, ale niektórzy twierdzą, że może być to też Cheops.

Zaskakujący jest także fakt, że sfinksy wszędzie spotykane są w grupach, a tutaj ostał się jeden, samotny. Niektórzy twierdzą, że przed piramidą Cheopsa, głęboko pod ziemią może się skrywać jeszcze jeden, większy Sfinks.

Na Sfinksie można się dopatrzeć śladów erozji po ulewnych deszczach, co mogłoby sugerować, że powstał on w czasach gdy w Egipcie panował zupełnie inny klimat. Powstaje tylko pytanie czy gdy budowano Sfinksa to te niedoskonałości i pęknięcia przywędrowały tutaj wraz z kamieniem?

Nikt nawet do końca nie wie kiedy Sfinks stracił nos. Popularna teoria o odstrzeleniu go przez Napoleona to tylko nieprawdziwa plotka. Rzeźba już wtedy prawdopodobnie nie miała nosa.

Sfinks ma być strażnikiem piramid, ale uważa się go także jako wskaźnik astronomiczny i niezbędny element zegara astronomicznego (możecie posłuchać o tym w filmie, który wyżej zostawiłam).

Niestety, nie można podejść pod sam posąg. W tym celu trzeba wykupić specjalne pozwolenie z dużym wyprzedzeniem. Sfinksa podziwia się z pobliskiego punktu widokowego. 

Podsumowując 

Wycieczka była udana, dlatego na górze zostawiłam Wam linka do opcji z której skorzystałam. Jedyne co mi się nie podobało, to odniosłam wrażenie, że mało czasu spędziliśmy w Gizie i naszemu przewodnikowi już spieszyło się do domu. Wiem, że teraz wszystkie informacje można znaleźć w Internecie, ale naprawdę warto wykupić taką wycieczkę po piramidach z przewodnikiem. Macie zapewniony transport, opiekę przewodnika i względny spokój (nikt Was nie zaczepia), a przy tym zawsze można się czegoś dowiedzieć!

Gdzie nocować?

Ceny noclegów w Kairze są bardzo zróżnicowane i należy pamiętać o kilku kwestiach:

  • Bez względu na to jaki hotel wybierzecie (czy ten najdroższy czy najtańszy), pamiętajcie że to jest Kair! Tu jest zawsze głośno i ciężko znaleźć ciche miejsce… nawet w środku nocy. Warto mieć zatyczki do uszu, bo hotele wcale nie są dobrze wyciszone
  • Jakość usług pozostawia wiele do życzenia. Czystość to pojęcie względne i nie oczekiwałabym zbyt wiele
  • Wiele opinii jest wygenerowanych sztucznie więc zalecam podwójną ostrożność i dokładne czytanie. Wysoka średnia ocena nie jest gwarancją zadowolenia.

W Kairze nocowaliśmy w 2 hotelach

  • Tahrir Square Hostel – bardzo prosty, względnie tani, niezbyt czysty hotelik, bez windy. Centralna lokalizacja tuż obok Muzeum.
  • Holy Sheet Plus Hotel – nowiutki hotel, jak tam byliśmy to działał dopiero od 2 tygodni, więc jeszcze było czyściutko, przyjemnie i naprawdę względnie cicho. Problemem był dojazd, bo to bardzo zakorkowane ulicą i Uber nas stąd nie chciał odebrać. 

Nocowaliśmy też w Gizie…

Po powrocie z Siwy, gdzie przyjechaliśmy do Kairu o 5 nad ranem, pojechaliśmy jeszcze do Gizy, żeby znaleźć jakiś hotel z widokiem na piramidy. Na bookingu jest naprawdę sporo tanich noclegów, które rzeczywiście mają fajne widoki, ale na tym się kończą plusy. Nasz hotel w środku jeszcze taki tragiczny nie był, ale gdy przyjechaliśmy do niego nad ranem to zastanawiałam się czemu tam tak śmierdzi moczem! Rano okazało się, że mieliśmy przed hotelem stajnie… stały tam te wszystkie biedne wielbłądy i konie, wszystko było zasrane i normalnie dawno nie widzieliśmy takiego syfu! Nie wiem jak w takim miejscu, gdzie zjeżdża się pół świata można było doprowadzić do czegoś takiego… Po śniadaniu rozbolały nas brzuchy, co też nas nie zdziwiło bo wyglądało bardzo słabo. Tak woęc nie polecam Wam Best View Pyramids Hotel i niech Was nie zwiodą opinie na Google! 

Pozostałe wpisy z tej wycieczki:

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

Dziękuję, że jesteś! Twoja kawa pobudza mnie do działania i pomaga w prowadzeniu bloga! Moje teksty o podróżach po Niemczech to nierzadko jedyne wpisy po Polsku w Internecie. Jeśli chcesz poznać prawdziwe perełki i wspierać język polski w niemieckiej turystyce, to dobrze trafiłeś! Pomóż mi opisać Niemcy i świat po Polsku!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

2 komentarze

  • Odpowiedz Agnieszka 4 czerwca 2024 at 22:14

    A proszę napisać coś o starym i nowym Muzeum w Kairze.

  • Zostaw komentarz