Europa Kronberg Niemcy

Kronberg – szchulcowa Hesja!

25 lutego 2019
Ile można?

Jeszcze przed wyjazdem do Frankfurtu, gorączkowo szukałam miejsc, które warto zobaczyć w Hesji. W ten sposób trafiłam na stronę Romantic Tourist, na której to odkryłam szachulcowy Kronberg. Jak wiecie, nie trzeba było mnie już bardziej przekonywać. Do wycieczki dołożyłam jeszcze Bad Soden oraz Königstein im Taunus i tak zorganizowałam sobie sobotnią wycieczkę po obrzeżach Frankfurtu! Nie spodziewałam się, że okolice największego miasta w Hesji są tak atrakcyjne! Nawet jeśli nie nastawiacie się na błogi relaks w Spa, to i tak znajdziecie tu mnóstwo innych ciekawych miejsc! Mnie po raz kolejny urzekła szachulcową architektura, która w Kronbergu okazała się niezwykle różnorodna i malownicza! Co z tego, że widuje ją niemal co weekend – nadal się nią zachwycam i fotografuje bez opamiętania! Pozwólcie, że zarażę Was tą pasją! 😉 Chodźcie, zobaczyć Kronberg!

Jak dojechać do Kronberga?

Z Frankfurtu możecie złapać S-bahn, którym jedziecie do samego końca. Rozkład pociągów możecie sprawdzić tutaj. Ja podróżowałam z Königstein im Taunus, które było moim drugim przystankiem tego dnia, więc skorzystałam z autobusu miejskiego. Gdybyście też chcieli zorganizować sobie dłuższą wycieczkę, to podrzucam linka, w którym możecie sobie sprawdzić rozkład autobusów.

Kolorowy Kronberg!

Do Kronberga przyjechałam późnym popołudniem. Byłam już lekko znużona, a przede wszystkim nieziemsko głodna! Jak na złość, tylko wykwintne restauracje były otwarte, a na takie rarytasy nie bardzo mogłam sobie pozwolić. Nie przeszkodziło mi to jednak, żeby w pełni nacieszyć się urokiem tego niewielkiego miasteczka! Aż ciężko uwierzyć, że znajduje się ono tuż obok szklanego Frankfurtu. Tutaj, dla odmiany panuje cisza i spokój, a czas zdaje się płynąć wolniej. Najstarsze domy, które zachowały się do czasów obecnych pochodzą z XVIII wieku. Wyglądają na zamieszkane, choć opustoszałe ulice nie przekonują do takich wniosków!

Ratusz

 

Najstarszy dom

St. Johann Kirche

Jak to mam w zwyczaju, odwiedziłam też lokalną świątynię. W końcu w tak małych miejscowościach, kościoły zawsze były ważnym miejscem spotkań, nie tylko z Bogiem! Warto też pamiętać, że są one doskonałym źródłem wiedzy o dawnych czasach. St. Johann nie jest wybitnie wiekowym kościołem, bo pochodzi z XIV wieku. Trudno się jednak nie zgodzić, że jego wnętrze jest wyjątkowe! Nie zdobią go obrazy czy wspaniałe marmury, ale przepiękne malowidła naścienne pochodzące z XVII wieku. To właśnie one sprawiają wrażenie, że kościół wygląda na znacznie starszy niż w rzeczywistości, a przy tym niezwykle autentycznie jak na tamte czasy.

Burg Kronberg

Dość szybko udało mi się przejść wzdłuż zabytkowego centrum Kronberga. Choć na cud nie liczyłam, postanowiłam zawitać jeszcze na wzgórze zamkowe. Niestety, bramy były zamknięte i pozostało mi podziwiać tylko piętrzące się wieżyczki! A szkoda, bo historia Kronberga sięga naprawdę zacnych czasów! Podobno pierwsze wzmianki o tym mieście pochodzą już z VIII wieku. Zamek co prawda nie jest tak wiekowy, ale XIII wiek brzmi równie imponująco jak na tak niewielką mieścinę! 😊

Niestety, nie znalazłam godnego lokalu na zapełnienie mojego żołądka. Wróciłam zatem do Frankfurtu, żeby uzupełnić cukry i węglowodany, a przede wszystkim zebrać siły przed niedzielą. Jeszcze tego wieczora nie wiedziałam, że pojadę na drugi dzień do Mannheim… 😂. Ale przeczuwałam, że coś się święci, bo postanowiłam, że nie zmarnuje ani jednego weekendu tutaj!

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo może chcesz pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy do grupy: Podróże po Niemczech 

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

No Comments

Leave a Reply