Bornholm Dania Europa Podróże

Bałtycki skarb! Co warto zobaczyć na Bornholmie?

16 sierpnia 2018
Bałtyckie Karaiby

Bornholm to stosunkowo niewielka, ale zdecydowanie najpopularniejsza wyspa na Morzu Bałtyckim. Jej powierzchnia to ok. 588 km2, na której mieszka ok. 40 tys. osób. Choć kiedyś wyspa należała głównie do ludów germańskich, to dziś należy do królestwa Danii. Mieszkańcy Bornholmu utrzymują się głównie z rybołówstwa i rolnictwa, ale coraz lepiej ma się jeszcze jeden sektor – turystyczny. Połączenia promowe ze Szwecji, Niemiec i Polski to najprostszy sposób dostania się na duńską wyspę. Najkrótsza przeprawa promowa jest ze szwedzkiego Ystad, z którego płynie się zaledwie 1,5 godziny. Odległość między Ronne (stolica Bornholmu) a Ystad to tylko 37 km. To właśnie z tego miejsca przyszło nam podróżować na Bornholm. Byłam wówczas na Erasmusie w pobliskim Lund, więc żal było nie skorzystać z takiej okazji. Choć spędziliśmy tutaj zaledwie jeden (szalony) dzień, to wbrew pozorom zobaczyliśmy naprawdę dużo. Jeśli ciekawią Cię nasze przygody i przy okazji chcesz się dowiedzieć co warto zobaczyć na Bornholmie, to dobrze trafiłaś/eś!

Jak dostać się na Bornholm?

Choć promy dostępne są aż z 3 państw, to tak naprawdę nie ma aż takiego dużego wyboru, a co za tym idzie, ceny też nie należą do najtańszych. My podróżowaliśmy z Ystad w 2014 roku za 25 euro w dwie strony. Polecam Wam zaglądnąć na tą stronkę – są tutaj rozpisane wszystkie miasta, z których wypływają statki i można też od razu zakupić bilet.

Jak poruszać się po Bornholmie?

Są 3 możliwości: auto, autobus i rower. Ze względu na ograniczenia czasowe i budżetowe, korzystaliśmy gównie z autobusów. Tutaj znajdziecie ceny biletów oraz zasady kursowania autobusów na Bornholmie. Na wyspie funkcjonują przystanki autobusowe, ale podobno można też złapać autobus na stopa!

Alternatywą dla autobusów mogą być rowery, które są (podobno) najlepszym środkiem transportu na wyspie. Bornholm jest świetnie przygotowany na cyklistów. Rower można przewieźć na promie za dodatkową opłatą, albo wypożyczyć na miejscu.

Dlaczego tak krótko?

Bornholm zwiedzaliśmy w czwórkę: Ja, Daro i dwie moje koleżanki, które przyjechały mnie odwiedzić na Erasmusie. Duńska wyspa była dość spontanicznym pomysłem i na pewno znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że był to bezsensowny wypad. Dlatego nie zdziwię się, jeśli niektórzy z Was podejdą z pogardą do tego wpisu, ale generalnie takie mieliśmy wówczas możliwości finansowe. Mimo to, nie żałujemy tych 8 godzin na Bornholmie i 25 euro jakie przyszło nam wydać na prom! Wbrew pozorom udało nam się dużo zobaczyć i tymi pięknymi miejscami chcemy się z Wami podzielić!

Organizujemy się!

Do Ronne dotarliśmy ok. godziny 10:00. Zgodnie stwierdziliśmy, że stolicę wyspy zostawiamy sobie na koniec, a teraz pojedziemy tam gdzie przyjedzie pierwszy autobus. Po drodze zawitaliśmy do informacji turystycznej gdzie kupiliśmy bilet jednodniowy na autobusy. Cztery lata temu było to dobre rozwiązanie, ale teraz mogło się już pozmieniać, więc polecam sprawdzać na oficjalnych stronach bornholmskich przewoźników, jak stoją na chwilę obecną bilety.

Tuż po zakupie biletów, na pobliski przystanek podjechał autobus z napisem Hammershus. Dla nas jak znalazł, bo to właśnie tam chcieliśmy się dostać! 🙂

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Hammershus!

Po krótkiej drodze wysiadamy u podnóża ruin średniowiecznego zamku. Był środek maja, więc wiosna w pełni, co na Bornholmie dało się odczuć ze zdwojoną siłą. Wszędzie było baaaaaaardzo zielono – śmiejcie się ze mnie, ale jeszcze takiej zieleni nie widziałam. 😉

Wejście do ruin Hammershus było darmowe. Zamek znajduje się na niewielkim wzniesieniu 75 m n.p.m., ale nawet to wystarcza do podziwiania wspaniałych widoków jakie się rozciągają ze wzgórza zamku! Co ciekawe, niniejszy zamek prawdopodobnie należał do biskupów. Został zbudowany w 1255 roku na polecenie biskupa Lund. Istnieje również konkurencyjna teoria, mówiąca, że Hammershus został zbudowany na początku XIII wieku jako rezydencja króla Danii Waldemara II i miał służyć jako baza dla duńskich wypraw krzyżowych. Tą teorie mają potwierdzać najnowsze odkrycia na terenie zamku.

Hammershus

Niesamowite widoki z Hammershus

Niesamowite widoki z Hammershus

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Allinge!

Spacer po ruinach zajął nam ok. godzinki. Z żalem opuściliśmy to miejsce i skierowaliśmy się na przystanek autobusowy. Ku naszemu zdziwieniu i rozczarowaniu, następny autobus miał być dopiero za 2 godziny. Trochę się zdziwiliśmy, bo według pani z informacji autobusy jeźdżiły średnio co godzinę. Nie zastanawiając się zbyt długo nad zaistniałą sytuacją, ruszyliśmy pieszo w stronę Allinge z nadzieją, że tam uda nam się złapać autobus. W końcu to tylko 4 km, więc niecała godzinka marszu. Po drodze staraliśmy się rozwikłać zagadkę „rzadkości” autobusów, ale jak na złość.. przez te 4 km nikogo nie spotkaliśmy!

Niecałą godzinkę później byliśmy już w Allinge. Naszym oczom ukazały się po raz pierwszy słynne, duńskie wędzarnie ryb – røgeri. To zwykłe, niewysokie domki, z charakterystycznymi długimi kominami. To właśni w nich wędzi się specjalną technologią śledzie bornholmskie.

Allinge i Rogeri

W Allinge dotarliśmy też do pobliskiego portu, gdzie w końcu spotkaliśmy żywą duszę! O dziwo, starsza Dunka nie znała angielskiego, ale po niemiecku chętnie z nami porozmawiała. Potwierdziła nasze obawy, że autobusy jeżdżą tu rzadko, ale jeżdżą, więc na pewno uda nam się jakiś złapać! Rzuciliśmy więc okiem po raz ostatni na dość ciekawą zabudowę w tym miejscu (zwłaszcza sowitych rozmiarów hotel, który wydawał się być zamknięty) i z nadzieją udaliśmy się na przystanek. W końcu chcieliśmy się dostać do dość znanej miejscowości, jaką jest Gudhjem!

Przepiękny port w Allinge

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Gudhjem!

Tymczasem rozkład na przystanku nie wyglądał obiecująco. Według niego, najbliższy autobus do Gudhjem miał być dopiero za 2,5 godziny! Na szczęście przyjechał inny autobus i niewiele myśląc wpakowaliśmy się do niego z nadzieją, że zawiezie nas do Gudhjem (choć jechać w zupełnie inną stronę). Kierowca autobusu powiedział, że nie jedzie do Gudhjem, ale zaraz przyjedzie autobus, którym się tam dostaniemy. Z lekkim niedowierzaniem opuściliśmy autobus, ale wtedy doznaliśmy olśnienia. Te autobusy, faktycznie jeżdżą co godzinę jak nam powiedzieli w informacji, a te 3 kropeczki (…), które braliśmy za jakiś niezrozumiały symbol, oznaczały, że autobus jest zawsze co godzinę! Czyli, jak ostatni był o 9:53 to następny 10:53 i 11:53. Z niedowierzaniem śmialiśmy się z własnej głupoty, a w między czasie podjechał nasz autobus do Gudhjem!

Nie wiem czy wiecie, ale Bornholm charakteryzuje się dużym nasłonecznieniem! Liczba godzin słonecznych wynosi ponad 300 miesięcznie w okresie od maja do sierpnia. Oczywiście, my musieliśmy doświadczyć akurat tych niesłonecznych i na dodatek deszczowych! Tuż po wyjściu z autobusu dorwała nas tak okropna ulewa, że włosy mogłam wykręcać z wody. Dobrze, że naszym kolejnym przystankiem był obiad, to przynajmniej w toalecie wysuszyłam sobie włosy pod suszarką! 😀

A skoro mowa o obiedzie, to zatrzymaliśmy się w najpopularniejszej wędzarni – Gudhjem Rogeri. Najkorzystniejszą ofertą był szwedzki stół, gdzie obowiązywała jedna cena, a jadło się tyle, ile się dało! Cały nasz team skusił się na tą ofertę, oprócz mnie! Nie lubię ryb, więc w podobnej cenie zamówiłam sobie danie z krewetkami!

W trakcie naszego posiłku zdążyło się wypadać, więc mogliśmy ruszyć dalej. Pokręciliśmy się jeszcze trochę po Gudhjem, w którym już widać było większą cywilizację i pojechaliśmy do Svaneke.

Gudhjem

Gudhjem

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Svaneke!

30 minut później dotarliśmy do najurokliwszej miejscowości na Bornholmie – Svaneke! Ponownie zostaliśmy mile zaskoczenie, bo oprócz ludzi znaleźliśmy nawet sklepy z pamiątkami, jedzeniem czy regionalnym rękodziełem. Svaneke wydaje się niezwykle „ciepłą” miejscowością, gdyż w tutejszym budownictwie dominują trzy kolory: żółty, czerwony i pomarańczowy. Nie zagrzaliśmy tutaj zbyt długo, bo całą naszą czwórkę ciągnęło w stronę morza! Za cel obraliśmy sobie latarnię morską. Kiedy dotarliśmy do końca ścieżki, a przed nami było już tylko morze, naszym oczom ukazał się najpiękniejszy bornholmski obrazek! Zobaczcie sami:

W drodze do latarni morskiej

Svaneke

Skąd takie piękne krajobrazy na Bornholmie? Wszystko dzięki niebywałym procesom geologicznym jakie tutaj zaszły! Otóż, Bornholm jest wypiętrzeniem na styku dwóch płyt tektonicznych o odmiennej budowie geologicznej. Ok. 2/3 północnej i środkowej części wyspy jest utworzone z twardych skał granitowych i gnejsu, a pozostała 1/3 wyspy na południu zbudowana jest z piaskowca, który łatwo ulega erozji. Teren wyspy wypiętrzył się ponad poziom morza ok. 0,4 mld lat temu w okolicach równika, a następnie przesuwał się on na północ. Prawda, że brzmi to niesamowicie?

Svaneke

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Nexo!

Odkąd odkryliśmy, że autobusy faktycznie jeżdżą co godzinę, zwiedzanie wyspy stało się znacznie łatwiejsze! Już bez problemów dostaliśmy się do drugiego co do wielkości miasta na wyspie – Nexo! Znane jest ono przede wszystkim polskim turystom, ponieważ w sezonie letnim prawie codziennie cumują tu statki z Kołobrzegu. Nie mieliśmy tutaj zbyt dużo czasu. Mieliśmy do wyboru: albo zostajemy w Nexo dłużej i potem już nie starczy nam czasu na Ronne, albo jedziemy za 30 minut do Ronne i zwiedzamy stolicę wyspy. Zgodnie stwierdziliśmy, że wybieramy Ronne. Dlatego w Nexo jedyne co, to udało się zobaczyć kościół św. Mikołaja, który notabene do połowy stał w rusztowaniu.

Kościół w Nexo

Co warto zobaczyć na Bornholmie? Ronne!

Ponownie zawitaliśmy do Ronne, co oznaczało, że nasza wycieczka zmierza powoli ku końcowi. Zostało nam trochę ponad godzinę, więc ruszyliśmy w głąb miasta. Co ciekawe, mieszka tu 15 tys. osób, co stanowi 1/3 populacji wyspy. W godzinach popołudniowych ciężko było to zauważyć, gdyż po uliczkach Ronne błąkaliśmy się sami. Jest to także najlepszy sposób na zwiedzanie tego miasteczka. Zamiast chodzić z nosem w mapie, lepiej po prostu pokręcić się po uliczkach. Na pewno warto zaglądnąć na rynek, gdzie oprócz ratusza, restauracji, banków, sklepów itp. znajdziecie też wspaniałą rzeźbę z bornholmskiego granitu. Podobno najpiękniejszą uliczką jest Vimmelskaftet, ale moim zdaniem przy każdej uliczce znajdziecie zadbane, kolorowe domki. Nad miastem dumnie króluje biały kościół, który podobnie jak biała świątynia w Nexo, jest pod wezwaniem św. Mikołaja. Widać go już ze statku po wpłynięciu do portu.

Kolorowe domki w Ronne

Kolorowe domki w Ronne

Rzeźba z granitu

Kościół Św. Mikołaja

I tym ujęciem kończymy naszą, szaloną wycieczkę po Bornholmie. Jeden dzień to zdecydowanie za mało na tak wspaniałą wyspę. Oczywiście, nie trudno się domyślić, że nie widzieliśmy wszystkiego, ale wydaje mi się, że jak na tak niewielką ilość czasu, wyszło nam to całkiem nieźle. Teraz pozostaje mi mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś tu wrócę! <3

A jak Wasze wrażenia z Bornholmu? 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

6 komentarzy

  • Odpowiedz psyche 28 grudnia 2018 at 20:38

    O, Bornholm! Przejechaliśmy rowerami, to doskonałe miejsce nawet dla takich rowerowych łamag, jak my! 😉 Przecudne mają te kolorowe domki i okrągłe kościółki!… Chociaż nie widzieliśmy wszystkiego, może następnym razem też znajdziemy jakiś autobus 😉
    (wreszcie mam trochę czasu, żeby pobuszować u Ciebie 🙂 )

    • Odpowiedz womenofpoland 28 grudnia 2018 at 23:20

      Fajna wyspa, też widziałam i doświadczyłam tylko skrawka! Chętnie powrócę właśnie na rowerowe wyprawy! 😊 cieszę się i zapraszam! Ja jeszcze nie skończyłam u Was. 😊

  • Odpowiedz Iwona 30 września 2020 at 20:28

    Jestem na Bornholmie co roku i kocham spędzać tu czas. Rower, grzyby, przepiękne trasy piesze, cudowne plaże i długo by jeszcze pisać. Polecam również znajdujące się w pobliżu Bornholmu wysy Christianso i Frederikso. Można się tam dostać promem z Gudhjem

    • Odpowiedz womenofpoland 30 września 2020 at 20:52

      Cześć Iwona! W takim razie musimy wrócić i sprawdzić 😍💚

  • Odpowiedz Albert Dubois 3 listopada 2023 at 19:45

    Ja również polecam Bornholm

  • Zostaw komentarz