Berno Europa Podróże Szwajcaria

Grindelwald – pocztówkowe serce szwajcarskich Alp

9 września 2026

 

Powrót do regionu Jungfrau

W 2025 roku po raz pierwszy wybraliśmy się w region Jungfrau, a konkretnie do Doliny Lauterbrunnen. Zachwytom nie było końca, nie mogłam uwierzyć, że może być tak pięknie! Już wtedy zastanawiałam się gdzie jechać najpierw, ale skoro najpierw padło Lauterbrunnen, to w tym roku przyjechałam do Grindelwaldu. Choć ostatecznie Lauterbrunnen bardziej mi się podobała (albo był to efekt pierwszego razu), to Grindelwald także powalił mnie na kolana pod kątem nieziemskich widoków. Przyjeżdżając jednak w te rejony w sezonie musicie wiedzieć, że to jedne z najpopularniejszych miejsc w Szwajcarii. Na parkingu często brakuje miejsc, jest sporo ludzi, a nawet pojawiają się kolejki. Mimo to warto, a na szlakach też można zaznać kameralności choć nie wszędzie. Jak spędzić czas w Grindelwald? Zapraszam! 

Nocleg

Oczywiście najlepiej zatrzymać się w Grindelwald, choć jest to dość drogi region. Sporo osób decyduje się na nocleg w Interlaken, skąd później dojeżdża pociągiem, co też ma sens w przypadku gdy chcecie odwiedzić np. Grindelwald i Lauterbrunnen – na obydwie doliny warto poświęcić cały dzień.

My jednak stacjonowaliśmy w Luzernie i udało nam się ogarnąć ten samo hotel co 2 lata temu – Kreuz. Następnego dnia startowałam w zawodach pływackich, dlatego właśnie zatrzymaliśmy się w tym obiekcie. Niestety tym razem dostaliśmy pokój z oknem na ulicę i ku naszemu zaskoczeniu było bardzo głośno. W pokoju były nawet zatyczki do uszu, wiec właściciele byli świadomi problemu. Poza tym trafiliśmy na ogromne upały, a w pokoju nie było klimatyzacji, więc nie był to aż tak komfortowy pobyt jak poprzednim razem. 

Karta E-Sim

Z racji, że mój operator komórkowy nie obsługuje Szwajcarii, to żeby uniknąć opłat używałam e-Sim Roamless. Z tego co wiem jest nieco droższy niż Airalo, ale ma lepszy zasięg. Używałam go już w wielu miejscach na świecie, m.in. w Chinach (nie ma żadnych blokad i wszystko normalnie śmiga) czy w Pakistanie!

Jeśli użyjesz tego kodu T7HQN, to dostaniesz 5$ na start i ja też otrzymam 5$ za polecenie.

Parking

Do Grindelwald dotarliśmy po godz. 9 i niestety nie załapaliśmy się już na Parkplatz Pfingstegg. To podobno najtańszy parking w mieście, ale w sezonie trzeba być chyba naprawdę bardzo wcześnie. Ostatecznie zaparkowaliśmy na Parkhaus Eiger+ – droższy, ale i tak cieszyliśmy się, że w ogóle udało się znaleźć miejsce…

Grindewald First 

Naszym celem była góra First, więc w tym celu udaliśmy się do Gondoli o tej samej nazwie. Bilety można kupić online, na miejscu w automacie lub w kasie. Wjazd kosztuje 38CHF w jedną stronę lub 76CHF w dwie. Polecam wjechać na górę, gdyż wspinaczka jest dość ciężka, a widoki niczym się nie różnią od tych na górze.

Grindelwald-First – góra pełna atrakcji

First położony jest na wysokości 2168 m n.p.m. Wjazd trwa 25 min, a po drodze gondola zatrzymuje się na dwóch stacjach – Bort i Schreckfeld.

First to jednak nie tylko punkt widokowy, ale prawdziwe centrum alpejskiej rozrywki. Na miejscu można przejść słynną First Cliff Walk, czyli zawieszoną nad przepaścią kładką zakończoną platformą widokową (o niej potem). Dla osób szukających adrenaliny przygotowano First Flyer – 800-metrową tyrolkę, na której można rozpędzić się do około 84 km/h, oraz First Glider, przypominający lot orłem. Są też Mountain Carty i Trottibike, czyli górskie pojazdy, którymi można zjechać w dół.

Na górze nie brakuje również infrastruktury – znajdziemy tutaj restaurację, toalety, tarasy widokowe i sklep, a First jest także świetnym punktem startowym dla pieszych wycieczek, między innymi do słynnego Bachalpsee.

Ceny i aktualny cennik wszystkich atrakcji najlepiej sprawdzić tutaj:
Oficjalna strona Grindelwald-First – bilety i atrakcje

Trasa do Bachsee

Nas jednak nie interesowały te wszystkie atrakcje – pomimo naprawdę wysokich cen i tak dodatkowo były ponad 2 godzinne kolejki, co skutecznie odstraszało do skorzystania z nich. Jednak od początku przyjechaliśmy tutaj z zamiarem zrobienia spaceru do Bachsee. Trasa to raptem 3 km i wystarczy ok 45 min żeby ją pokonać. W rzeczywistości zajmuje ona znacznie dłużej czasu, bo nie sposób się nie zatrzymać i nie robić zdjęć, czy po prostu zachwycać się tymi obłędnymi widokami! Uwaga: nie podchodźcie za blisko do krów, które mają młode.

Bachalpsee 

Bachalpsee, nazywane również po prostu Bachsee, leży na wysokości około 2265 m n.p.m.. To niewielkie jezioro ma powierzchnię około 8 hektarów, a jego maksymalna głębokość wynosi około 15–16 metrów. Co ciekawe, jezioro jest podzielone na dwie części przez naturalną groblę, a mniejsza część znajduje się około 6 metrów niżej od większej.

Bachalpsee jest często nazywane „Perłą Alp”, ale jeszcze ciekawszy jest jego przydomek „jeziora lustrzanego”. Przy bezwietrznej pogodzie tafla wody jest tak spokojna, że odbijają się w niej potężne szczyty Wetterhorn, Schreckhorn i Finsteraarhorn, a także lodowiec Grindelwaldu. Najlepsze warunki do zobaczenia tego efektu są rano lub wieczorem, kiedy wiatr jest słabszy.

Z racji swojego położenia woda jest dość zimna, ale każdy śmiałek może tutaj popływać i takich nie brakuje. Polecam jednak tylko omijać miejsca w pobliżu pasących się krów. Poniżej macie nawet zdjęcia jak wydalają odchody do jeziora…

First Cliff Walk

Wracając z jeziora przeszliśmy jeszcze słynny Cliff Walk. To spektakularna trasa poprowadzona wzdłuż stromej skalnej ściany. Ten krótki, ok. 20-minutowy spacer dostarcza naprawdę sporo emocji. Na końcu czeka 45-metrowa platforma wysunięta nad przepaść, z której rozciąga się widok na dolinę Grindelwaldu, ale ze względu na kolejkę darowaliśmy sobie tam wejście. Nie wiem czy zobaczycie tam zupełnie inny widok niż z pozostałych miejsc, więc w przypadku kolejki chyba warto odpuścić.

Miasteczko Grindelwald

Na szczycie spędziliśmy ok 4,5 godziny. Oczywiście można to zrobić znacznie szybciej, ale my też już wiedzieliśmy, że tego dnia nie wciśniemy nic więcej, a poza tym późnym popołudniem pogoda się załamała. 

Objechaliśmy jeszcze szybko miasteczko Grindelwald, do czego też Was zachęcam, bo widoki są tutaj naprawdę niezwykle malownicze! 

Miasteczko zachowało typowy berneński, alpejski charakter – drewniane domy, kwiaty na balkonach, tradycyjne gospodarstwa i zielone łąki kontrastują tutaj z wysokimi, skalistymi szczytami. Najbardziej charakterystycznym elementem krajobrazu jest Eiger z jego słynną północną ścianą, ale panorama obejmuje też m.in. Wetterhorn i Schreckhorn. Trudno się dziwić, że Grindelwald jest jednym z najpopularniejszych kierunków w regionie Jungfrau – latem przyciąga miłośników górskich wędrówek, a zimą narciarzy.

Dzięki za uwagę! To już wszystko!

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

 

Brak komentarzy

Zostaw komentarz