Berno Europa Podróże Szwajcaria

Lauterbrunnen – jak spędzić czas w malowniczej, szwajcarskiej dolinie.

5 września 2025

Od dawna na oku

Dolina Lauterbrunnen to jeden z najpopularniejszych celów w Szwajcarii. Trudno się temu dziwić – tu jest wszystko czego dusza zapragnie! Wioska otoczona jest trzy i czterotysięcznikami, a jakby tego było mało to są tu aż 72 wodospady! Co z resztą sugeruje sama nazwa doliny – Głośne fontanny. W 1911 roku po dolinie podróżował J.R.R Tolkien. To właśnie tu znalazł inspirację do stworzenia krajobrazów Śródziemia, a zwłaszcza ukrytej doliny Rivendell. Choć na pierwszy rzut oka miejscowość wydaje się niewielka, to na spokojnie można tu zagospodarować trzy dni, a nawet i więcej jak ktoś ma w planie też dalsze wędrówki. Ja niestety miałam tylko jeden dzień, więc mam nadzieję niebawem wrócić i uzupełnić ten wpis. Nie zaszkodzi podzielić się tym co już widziałam i co jeszcze planuje! 

Karta E-Sim

Z racji, że mój operator komórkowy nie obsługuje Szwajcarii, to żeby uniknąć opłat używałam e-Sim Roamless. Z tego co wiem jest nieco droższy niż Airalo, ale ma lepszy zasięg. Używałam go już w wielu miejscach na świecie, m.in. w Chinach (nie ma żadnych blokad i wszystko normalnie śmiga) czy w Pakistanie!

Jeśli użyjesz tego kodu T7HQN, to dostaniesz 5$ na start i ja też otrzymam 5$ za polecenie.

Nocleg

Do Lauterbrunnen przyjechaliśmy z Luzerny, w której stacjonowaliśmy ze względu na zawody pływackie, w których brałam udział! Lauterbrunnen oddalone jest godzinę jazdy samochodem, więc jest to wciąż znośna odległość.

  • Podczas pierwszego pobytu stacjonowaliśmy w hotelu Kreuz, w którym także mieliśmy śniadanka. Polecam rezerwować ten obiekt z wyprzedzeniem, bo ciągle jest wyprzedany, co tylko potwierdza jego atrakcyjność! 
  • Za drugim razem spaliśmy w Hotelu Felmis. To także bardzo przyjemny obiekt ze śniadaniem, który możemy Wam polecić. 

W słynnej dolinie dostępność noclegów może być ograniczona. Miejcie to na uwadze, że jest to bardzo popularne miejsce, więc albo będą zaporowe ceny noclegów lub w ogóle nie będą dostępne. Nie ma ich też zbyt wiele, więc ceny mogą się kształtować niezbyt przyjaźnie. Oczywiście alternatywą może być nocleg na campingu, ale ciekawym rozwiązaniem  może być też nocleg w sąsiednim Interlaken! Między tymi miejscowościami kursuje dość często pociąg i sporo osób właśnie nocuje w Interlaken i dojeżdża pociągiem. Do Interlaken dojeżdża też bezpośredni pociąg z Frankfurtu!

Parking

Jeśli zdecydujecie się na przyjazd samochodem to polecam parking znajdujący się przy stacji kolejowej. To dość spory parking, ale podczas naszego pobytu był zapełniony w 90%. Polecam więc przyjechać rano, jeśli jesteście w wysokim sezonie (my byliśmy w sierpniu). Samochód zostawiliśmy na ok 8-9h i zapłaciliśmy 15 CHF. 

W Lauterbrunnen jest jeszcze jeden parking – Parkplatz Lauterbrunnen Kirche, ale polecam co najwyżej w ostateczności. Przejazd przez wioskę jest dość ciężki, bo wszędzie jest sporo ludzi, czasem się korkuje i lepiej się tam nie pchać jak nie ma potrzeby. 

Spacer przez wioskę i Staubbachfall

Na początku polecam po prostu przespacerować się po słynnej wiosce. Nie zajmie Wam to wiele czasu, bo miejsce jest dość kameralne. Stąd też ilość turystów jest tutaj bardzo przytłaczająca. Oczywiście zobaczymy tu słynne, drewniane chatki szwajcarskie, które są nieodzownym elementem szwajcarskich krajobrazów.

Kierując się w stronę wodospadu Staubbachfall, polecam ten słynny fotospot!

Staubbachfall był kiedyś błędnie nazywany najwyższym wodospadem w Szwajcarii. Dopiero po dokładnych pomiarach okazało się, że ma tylko 297 m wysokości! Nie zmienia to faktu, że w dolinie i tak znajdziemy najwyższy wodospad w kraju, ale jest nim Mürrenbachfall (417 metrów). 

Na wodospad Staubbachfall można też podejść i znaleźć się niemal pod wodospadem. Uprzedzam jednak, że podejście jest po śliskich schodach i dość wąskie, a liczba chętnych też spora. My staliśmy w ogóle w 20 minutowej kolejce, żeby się dopchać do końca. Efekt końcowy (ostatnie zdjęcie w prawym, dolnym rogu) i tak nie był jakiś niesamowity, więc jak Wam także trafi się kolejka, to możecie spokojnie zawrócić. Po drodze i tak będziecie mieć genialne widoki!

P.S. Podobno maj to najlepszy moment na zobaczenie Lauterbrunnen – pogoda jest w miarę dobra, a wodospad nabiera wówczas mocy po wiosennych roztopach i opadach.

Mürren

Po zobaczeniu wodospadu wróciliśmy w okolice dworca kolejkowego, skąd startuje też kolejka linowa na Grütschalp. Szczy ten znajduje się już na 1490 metrach i jest to początek wielu tras trekkingowych. My jednak wsiedliśmy do pociągu, który w kilkanaście minut miał nas zawieść do Mürren. Bilet w dwie strony za tę przyjemność kosztował nas 23.60 CHF.

Mürren położone jest jeszcze wyżej – na 1650 metrach. Wioska jest wolna od ruchu samochodowego, a mimo to znajdują się tutaj liczne hotele, restauracje czy nawet sklep spożywczy, w którym kupujemy nasz obiad! 

Mürren to urocza wioska z obłędnymi widokami na Eifer, Mönch czy Jungfrau. 

Podczas naszego pobytu rozgrywały się tutaj zawody triathlonowe i jestem pełna podziwu dla wszystkich uczestników, bo jednak jest to wymagający teren z dużą liczbą przewyższeń! 

Gimmewald

Przede wszystkim nie mylić z sąsiadującym z Lauterbrunnen Grindewaldem, bo to zupełnie dwa inne miejsca!

Gimmewald to urocza wioska, do której można dojść m.in. z Mürren! I właśnie tą trasę polecam Wam najbardziej, bo widoki tutaj są nieziemskie! Trasa jest mega przyjemna i prosta, biegnie po asfalcie, więc można tu też spotkać rowerzystów. W dodatku cały czas schodzimy w dół, bo wioska położona jest nieco niżej. Trasa ma około 2 km i zajmuje 30-40 min.

Po dotarciu do Gimmewaldu rozłożyliśmy się na jednej z ławek, żeby zjeść nasz sklepowy obiad. Ceny w restauracjach w takich miejscach jak Mürren czy Gimmewald są jeszcze wyższe niż w innych częściach Szwajcarii, więc staraliśmy się nie wydawać tutaj pieniędzy.

Z Gimmewaldu do Mürren wróciliśmy kolejką linową za 11.80 CHF. Gdybym nie miała zawodów na drugi dzień prawdopodobnie wrócilibyśmy na piechotę pod górę, ale tak to poszliśmy na łatwiznę!

Wengen

Na 1274 m n.p.m. położona jest wioska Wengen. Po zobaczeniu Mürren i Gimmewaldu zjechaliśmy do Lauterbrunnen, skąd pojechaliśmy pociągiem do Wengen. To miejsce jest także wolne od ruchu samochodowego, dlatego kupiliśmy bilety za 14.40 CHF od osoby w obydwie strony.

Przyjechaliśmy tutaj głównie ze względu na najlepszy widok na dolinę Lauterbrunnen! Już widoki z pociągu zachwycają, ale jeśli chcecie na spokojnie ustrzelić kadr, to polecam podejść w to miejsce

Z tych odwiedzonych we wpisie miejsc, Wengen była zdecydowanie najcichszym miejscem. Być może też z sprawą faktu, że było już późne popołudnie. Polecam też po prostu pospacerować trochę po wiosce, zanim zjedziecie z powrotem do Lauterbrunnen.

Z Wengen istnieje też możliwość wjechania dalej na Männlichen, Kleine Scheidegg czy lodówiec Eiger. Jednak przy wjeździe na te wszystkie szczyty warto już kupić odpowiednie passy, które dają zniżki. My, z racji że byliśmy w Szwajcarii tylko na weekend ze względu na zawody, nie kupowaliśmy passòw i stąd też wybraliśmy takie kierunki podróży, gdzie jednak bilety nie były jeszcze aż tak strasznie drogie.


Co jeszcze można zwiedzić w Dolinie Lauterbrunnen? 

Łatwy trekking do wioski Stechelberg

Jednym z najlepszych sposobów poznania doliny głośnych wodospadów jest trekking do wioski Stechelberg, gdzie po drodze zobaczymy całkiem sporo siklaw. To właśnie tam czeka na Was największy wodospad w Szwajcarii Mürrenbachfall, który ma aż 417 metrów! Co ciekawe, do tego miejsca można też podjechać samochodem, ale skoro trasa ma niespełna 10 km i jest na 2.5h, to warto ją pokonać! Zwłaszcza, że ze Stechelberg możecie potem wrócić autobusem do Lauterbrunnen.

Po drodze czekają na Was inne wodospady, w tym także Trümmelbachfälle! To słynny wodospad wewnątrz góry, do którego wejście jest akurat płatne, ale jakże spektakularne! Tak naprawdę w środku jest aż 10 wodospadów! To jedyne takie miejsce w Europie, dostępne dla zwiedzających dzięki zastosowaniu tunelowego windy, schodów i oświetlenia. 

Także ja na pewno jeszcze tu wrócę choćby dla tego trekkingu! 

Schilthorn

Z wioski Stechelberg startuje kolejka, dzięki której z przesiadkami dojedziemy na górę Schilthorn, której wierzchołek osiąga 2 970 m n.p.m. Góra znana jest z oszałamiających widoków na szczyty Eiger, Mönch i Jungfrau. Podobno przy dobrej pogodzie można dostrzec Mont Blanc czy Schwarzwald

Na szczycie znajduje się kultowa obrotowa restauracja, która obraca się pełne 360° w ciągu 45 minut. To właśnie tutaj nagrywano sceny do filmu James Bond „W służbie Jej Królewskiej Mości” — stąd wynikła jej nazwa „Piz Gloria”.

Wjazd tutaj kosztuje już sporo CHF, dlatego planując tutaj przyjazd polecam zaopatrzyć się w odpowiednie szwajcarskie travel passy. Na górę podobno można też wejść, ale jest to dość wymagające przedsięwzięcie. 

Jungfraujoch – Top of Europe

Jungfraujoch to lodowcowe siodło położone między szczytami Jungfrau i Mönch, na wysokości około 3 454 m n.p.m., będące najwyższą kolejową stacją w Europie. Na szczycie czekają następujące atrakcje:

  • Sphinx Observation Terrace — taras widokowy przy obserwatorium astronomicznym Sphinx, położonym na wysokości około 3 571 m — jedno z najwyżej położonych publicznych miejsc widokowych w kraju.

  • Ice Palace / Ice Gateway — lodowy labirynt we wnętrzu lodowca, z rzeźbami i wyciętymi komnatami.

  • Platformy “Sphinx” i “Plateau” — z widokiem na Dolinę Aletsch, najdłuższy lodowiec w Alpach.

  • Poczta na najwyższym poziomie — Europejski najwyżej położony urząd pocztowy, z własnym kodem pocztowym (3801).

Z Lauterbrunnen można się tutaj dostać koleją zębatą, z przesiadką na Kleine Scheidegg. Podobno na całą podróż trzeba zarezerwować ok 1.5h.

Znacznie szybciej wygląda trasa z Grindewaldu, gdzie wsiada się w nowoczesną kolejkę linową, która w 20 min zabiera do Eigergletscher skracając czas podróży o 47 min względem Lauterbrunnen.

Z poziomu Eigergletscher można się także wybrać na szlak Eiger Trail prowadzący wzdłuż północnej ściany lodowca.

Wjazd na Jungfraujoch to jedna z najdroższych szwajcarskich atrakcji (jak nie najdroższa nawet), dlatego bez wspomnianych travel passòw nie ma sensu się wybierać. 

Macie coś jeszcze?

Dzięki za uwagę! To wszystko z mojej strony, ale chętnie też przyjmę Wasze wskazówki jeśli coś jeszcze warto zobaczyć w regionie Lauterbrunnen.

Przydatne Linki:

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy

Zostaw komentarz