Tajemnicza Turyngia
W pewien sierpniowy, burzowy weekend wybraliśmy się na samochodową wycieczkę do Turyngii! Turyngia nazywana jest zielonym sercem Niemiec ze względu na swoje centralne położenie i duże obszary leśne (np. Las Turyński). Choć w naszym wypadku cel wycieczki był zupełnie inny, to nie można zaprzeczyć, że pod kątem kolorystycznym będzie to bardzo zielony wyjazd! Turyngia graniczy z Hesją, ale dopiero w 2025 roku po raz pierwszy od naszej przeprowadzki do Niemiec dotarliśmy w te rejony w celach turystycznych. Miałam okazje już wcześniej zwiedzić pare miejsc w Turyngii, ale to było dawno temu. W tym wpisie mam dla Was propozycje ciekawej i bardzo różnorodnej wycieczki samochodowej, którą zrealizowałam ze znajomymi. Zaczęliśmy od Zamku Wartburg, potem wybraliśmy się do Smoczego Wąwozu (Drachenschlucht), rzuciliśmy okiem na Pałac Altenstein i na koniec zawitaliśmy przy wodospadzie Trusetaler.
Zamek Wartburg
Intro
Wycieczkę rozpoczęliśmy od Zamku Wartburg. Wiedziałam, że jest to jeden z najpopularniejszych zamków w Niemczech, ale przyznaje, że rozmach tego miejsca przerósł moje oczekiwania. Parking w tym miejscu jest ogromny, ale mimo to podejrzewam, że czasem może być tu problem z zaparkowaniem. U nas, pomimo naprawdę średniej pogody parking był prawie pełny.
Z parkingu odjeżdża mini busik, który zawozi pod sam zamek, ale naprawdę polecam pokonać tę trasę na piechotę. Owszem, idzie się pod górkę, może to zająć do max 15 min, ale nie ma dramatu. Przed wejściem na zamek polecam też zatrzymać się na punkcie widokowym skąd powstają wszystkie słynne zdjęcia Wartburga!
Zwiedzanie
W 2025 roku za wejście łaciliśmy 13 euro + 2 euro za możliwość fotografowania. Aktualne ceny biletów polecam sprawdzać na stronie zamku. Zamek podzielony jest na dwie części. Pierwszą część zamku zwiedza się z przewodnikiem, co trwa średnio 45 min.
W tej części szczególnie polecam zwrócić uwagę na Salę św. Elżbiety – bogato zdobiona komnata poświęcona św. Elżbiecie z Turyngii, która mieszkała na zamku jako żona landgrafa Ludwika IV. Zawiera unikatowe mozaiki wykonane z milionów szklanych elementów, opowiadające historię życia świętej.
Równie piękna i ciekawa jest Sala Festiwalowa (Sängersaal – Sala Śpiewaków). Nawiązuje do legendarnego „Turnieju Śpiewaków” (Sängerkrieg), który według legendy odbył się na zamku.
Dalszą część zamku zwiedza się już samemu. W tej części największą popularnością cieszy się Komnata Lutra! To właśnie tutaj Marcin Luter spędził 10 miesięcy (1521–1522), tłumacząc Nowy Testament Biblii z greki na język niemiecki. Pokój zachował się w niemal oryginalnym stanie – z prostym biurkiem, krzesłem i piecem. Obecnie jest to symbol narodowej i religijnej tożsamości Niemiec.
Historia Zamku Wartburg
Zamek powstał w XI wieku z inicjatywy Ludwika Skoczka – hrabiego z dynastii Ludowingów. Nazwa „Wartburg” pochodzi prawdopodobnie od słów „warte, Berg!” („czuwaj, góro!”), choć w języku niemieckim „Burg” oznacza zamek. Położony jest na wzgórzu o wysokości około 400 m n.p.m., z widokiem na dzisiejsze Eisenach. Zamek był główną siedzibą landgrafów Turyngii, centrum kultury i polityki. W XIII wieku mieszkała tu św. Elżbieta z Turyngii – węgierska księżniczka, która poświęciła się biednym i chorym. Po śmierci została kanonizowana. W XVI wieku na zamku ukrywał się Marcin Luter, dzięki któremu zamek dziś zyskuje dodatkową sławę! 300 lat później, w okresie niemieckiego romantyzmu, Wartburg stał się symbolem niemieckiej tożsamości narodowej. W 1817 roku odbyło się tu Wartburgfest – zgromadzenie niemieckich studentów, którzy żądali jedności narodowej i wolności. W tym czasie zamek został gruntownie odrestaurowany, częściowo w stylu romantycznym. Zamek trafił na listę UNESCO w 1999 roku!

Drachenschlucht – Smoczy Wąwóz
Informacje praktyczne
Po wizycie na zamku, zjechaliśmy do Eisenach na szybki lunch, a potem ruszyliśmy do Smoczego Wąwozu!
Smoczy Wąwóz to ogromny teren spacerowy, w którym można spędzić cały dzień. Nam jednak zależało na zobaczeniu tylko słynnego Wąwozu i dostaniu się do niego możliwie jak najkrótszą drogą. To nie był dobry dzień na długie wędrówki, gdyż w pobliżu krążyło wiele burz!
Najbliższy wolny parking znaleźliśmy tutaj.
Z tego parking do wąwozu idzie się około 15 min. Warto też uwzględnić czas na przejście wąwozu (kolejne 20 min). My do naszej trasy dołożyliśmy jeszcze Grotę Elfów, więc całość, od auta do auta zajęła nam około 2 godzin. Wejście na teren wąwozu jest darmowe.
Czym w ogóle jest to miejsce?
Smoczy Wąwóz to jeden z najbardziej niezwykłych, niemieckich geotopów! Jego ściany sięgają miejscami nawet 10 metrów wysokości, a w najwęższym miejscu wąwóz ma zaledwie 68 cm. Przez środek wąwozu płynie potok, a dla turystów przygotowano metalowe i kamienne pomosty, dzięki którym można przejść suchą stopą. Nazwa pochodzi od lokalnej legendy o smoku, który miał niegdyś zamieszkiwać wąwóz i terroryzować okoliczne wioski. Prawdopodobnie jednak inspiracją była tajemnicza, wilgotna atmosfera i kształt wąwozu przypominający „smocze gardło”.
Tutaj możecie zobaczyć rolkę z tego miejsca.

Pałac Altenstein
Zaledwie 30 min jazdy samochodem od Smoczego Wąwozu znajduje się kolejne bajkowe miejsce – Pałac Altenstein. Miejsce z ogromnym potencjałem, ale niestety – pałac jest ciągle w renowacji i nie wiadomo czy i kiedy jego wnętrza zostaną udostępnione.
Mimo to, warto tutaj przyjechać na spacer po ogrodzie krajobrazowym lub po prostu zobaczyć romantyczny pałac z zewnątrz! Wejście na teren ogrodów jest bezpłatne.
Pałac powstał w I połowie XVIII wieku jako letnia rezydencja książąt Saxe‑Meiningen, zaprojektowany w stylu neorenesansowym. Końcowy kształt budowla zawdzięcza renowacji z lat 1888–1890. Na terenie parku znajdziemy sztuczny wodospad Luisenthal, chińską chatkę, a nawet jaskinie. Jednak wycieczki w te miejsca są już dodatkowo płatne i należy się wcześniej skontaktować z organizatorem.

Sztuczny Wodospad Trusetaler
Ostatnim punktem wycieczki był wodospad Trusetaler! Akurat gdy tutaj zawitaliśmy kończyła się ulewa, więc 20 min siedzieliśmy w samochodzie. Na szczęście po chwili zrobiło się okno pogodowe, które umożliwiło nam zobaczenie tego miejsca w pełnej okazałości!
Wodospad Trusetaler to sztuczna Kaskada mająca około 50 metrów wysokości, która powstała w XIX wieku jako część odwodnienia kopalń.
Wodospad funkcjonuje sezonowo: od Wielkanocy do końca października. Zimą wodę odprowadza się z powrotem do naturalnego koryta, by chronić formacje skalne przed mrozem. Obok wodospadu znajduje się ścieżka spacerowa z 228 stopniami, prowadząca na szczyt wodospadu, gdzie roztacza się widok na dolinę

I to już wszystko co dla Was przygotowałam! Mam nadzieje, że podoba Wam się ten plan na wycieczkę!
Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo chcesz może pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy na grupę: Podróże po Niemczech 🙂
Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! <3


Brak komentarzy