Azja Podróże Samarkanda Uzbekistan

Samarkanda – co warto zobaczyć?

14 lipca 2025

W krainie Baśni Tysiąca i Jednej Nocy!

W samym sercu Azji Środkowej, na przecięciu dawnych szlaków handlowych i cywilizacyjnych, leży miasto, które od wieków rozbudza wyobraźnię podróżników – Samarkanda. Tu czas płynie inaczej – wśród turkusowych kopuł, monumentalnych madras i misternych mozaik można poczuć ducha dawnych imperiów i potęgi Jedwabnego Szlaku. To miejsce, gdzie historia spotyka się z legendą, a codzienne życie miesza się z orientalnym dziedzictwem. Pokaże Ci jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast świata, które mimo upływu tysiącleci wciąż potrafi zachwycać i inspirować!

Przejazd do Samarkandy

Do Samarkandy przyjechaliśmy pociągiem z Buchary. Podróż trwała ok. 2 godzin. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie, bez większych opóźnień. 

Bilety na pociąg można kupić max na 45 dni przed podróżą na tej stronie

W Samarkandzie znajduje się także międzynarodowy port lotniczy.

Jak się poruszać po Samarkandzie?

W mieście przyda się aplikacja Yandex (działa jak nasz Uber), dzięki której dotrzecie do nieco bardziej oddalonych miejsc. Przejazdy są tanie, więc warto czasem dać odpocząć nogom!

Samarkanda to półmilionowe miasto, w którym turystyczne miejsca są nieco rozproszone. U nas jeszcze hotel był dość daleko, więc zazwyczaj gdzieś podjeżdżaliśmy Yandexem, a potem staraliśmy się obejść jak najwięcej w danym miejscu.

Silk Road Empire

W Samarkandzie zatrzymaliśmy się w nieco oddalonym od centrum, ale jakże niesamowitym hotelu Silk Road Empire! To był nasz najdroższy hotel w Uzbekistanie, gdzie za noc ze śniadaniem zapłaciliśmy 130€ za dwie osoby za pobyt w pokoju z wyższym standardem. To całkiem sporo jak na Uzbekistan.

Wnętrze hotelu jest pięknie urządzone – na korytarzach zobaczymy mini muzeum i najróżniejsze przedmioty zgromadzone z całego Uzbekistanu. Po przyjeździe obsługa hotelu oprowadza po tym „mini muzeum”, opowiadając przy tym po krótce historię kraju.

Zamiast numerów, pokoje nazywane są słynnymi postaciami z Azji Centralnej. My dostaliśmy przepiękny apartament Czingis Chana.

Codziennie wieczorem obsługa przynosiła nam do pokoju kieliszek wina i arbuza. Dodatkowo, dostaliśmy darmowy transfer na dworzec kolejowy, a także prezent pożegnalny – dekoracyjny talerz z placem Registan. Tutaj możecie zobaczyć krótki filmik z naszego hotelu.

Samarkanda – co warto zobaczyć? Mauzoleum Amira Timura (Gur-e Amir)

Zwiedzanie rozpoczynamy od wizyty w Mauzoleum, symbolicznego ojca narodu – Timura! Był władcą i założycielem imperium Timurydów w XIV wieku. Podbił znaczną część Azji Środkowej, Persji, Kaukazu, a nawet część Indii. Jego imperium miało stolicę właśnie w Samarkandzie, którą uczynił centrum kultury i nauki.

Mauzoleum Timura to jeden z najważniejszych i najpiękniejszych zabytków w Uzbekistanie. Wybudowano go na początku XV wieku i był inspiracją dla wielu znanych obiektów, m.in. dla Mauzoleum Humajuna w Delhi i nawet Tadż Mahal w Agrze. 

Z grobowcem związana jest też ciekawa legenda – w 1941 roku radzieccy archeolodzy otworzyli grób Tamerlana. Dzień później rozpoczęła się niemiecka inwazja na ZSRR – co wywołało legendę o klątwie Timura.

Wejście na teren mauzoleum jest płatne. 

Samarkanda – co warto zobaczyć? Mauzoleum Aksaray

Tuż obok mauzoleum znajduje się drugie, nieco skromniejsze wnuka Timura – Abd al‑Latifa. Dość zaskakująca odmiana po zatłoczonym mauzoleum Timura, w Aksaray (co znaczy biały Pałac), byliśmy zupełnie sami. 

Być może to zasługa faktu, że zewnątrz budowla prezentuje się bardzo skromnie i dopóki nie spojrzy się na mapę, to nawet nie wiadomo, że to zabytek. Tymczasem wszyscy ciekawscy zostaną wynagrodzeni pięknym wnętrzem! Szczególnie zachwyca sufit bogato zdobiony złotymi ornamentami! Podobnie jak mauzoleum Timura, obiekt ten także powstał w XV wieku, ale zapewne nieco później.

Wejście płatne


Mauzoleum Rukhobod

Nieopodal znajduje się jeszcze jedno mauzoleum, prawdopodobnie zbudowane pod koniec XIV wieku na polecenie Amira Timura, jako miejsce pochówku wybitnego sufiego i teologa Szejka Burhaneddina Sagaradżiego. Budowla na tle pozostałych mauzoleów nie jest aż tak atrakcyjna, z zarówno zewnątrz jak i wewnątrz, ale polecam właśnie podejść i zobaczyć chociaż zewnątrz. Do środka nie wchodziliśmy, bo tutaj chyba też było płatne wejście, a w środku i tak było niewiele do zobaczenia.

Samarkanda – co warto zobaczyć? Plac Registan!

Po zobaczeniu mauzoleów, ruszyliśmy w stronę najsłynniejszego miejsca w Samarkandzie, a być może i całym Uzbekistanie! Mowa oczywiście o Registanie – słynnym z placu z trzema imponującymi madrasami: Ulugbek, Sher-Dor, Tillya-Kari.

Najstarszą madrasą jest Ulugbek, nazwana tak na cześć wnuka Timura, słynnego astronoma. Powstała w XV wieku, a jej fasadę pokrywają geometryczne wzory i cytaty z Koranu.

Na przeciwko znajduje się powstała 200 lat później Sher-Dor. To moja ulubiona madrasa, gdyż na jej fasadzie znajdują się lwy, co jest dość nietypowe w sztuce islamskiej. Jeśli jednak czytaliście już wpisy z Buchary, to zapewne wiecie, że nie jest to odosobniony przypadek w Uzbekistanie!

Zapewne się już domyślacie, że pośrodku jest Tillya-Kari, która jest niewiele młodsza od Sher-Dor (także powstała w XVII wieku). Jej nazwa oznacza „złocona”, ze względu na bogato zdobioną, pozłacaną salę modlitewną. Madrasa ta oprócz swoich typowych funkcji, była też głównym meczetem piątkowym w Samarkandzie. 

Jako ciekawostkę, warto jeszcze dodać, że nazwa Registan po persku oznacza „miejsce pokryte piaskiem”, ale dziś po piasku nie ma już śladu!

Wejście na plac jest płatne. Wieczorem odbywają się pokazy świetlne z muzyką, które można też zobaczyć z pobliskiej platformy widokowej na plac, która na szczęście jest jeszcze darmowa.

Sesja zdjęciowa  

W Samarkandzie na placu Registan zrobiłam sobie profesjonalną sesję zdjęciową we Flying Dress w wersji lokalnej. Na Instagramie (oldfaschion_registan) znalazłam sklep z wypożyczalnią takich sukni, który od razu współpracował z fotografem. 

Skontaktowałam się przez Instagrama, gdzie dogadaliśmy szczegóły i cenę. Przyjemność ta kosztowała mnie 150$. To naprawdę sporo w porównaniu do Tajlandii, gdzie za podobną sesję z wypożyczeniem stroju płaciłam 50€.

Być może jest to spowodowane brakiem konkurencji, bo nie udało mi się znaleźć alternatywy, choć w madrasie Sher-Dor też widziałam taki sklep z fotografem. Niestety, nie są oni oznaczeni na Google Maps. Być może po rosyjsku byłoby coś łatwiej znaleźć, bo sporo tych sesji robią właśnie Rosjanki. Takie sesje można też zrobić w innych miastach, ale mnie zależało żeby zrobić ją na placu Registan.

Jestem bardzo zadowolona z rezultatów sesji. Dzień przed musiałam przyjść do sklepu, żeby wybrać sukienkę i zostawić zaliczkę. Na drugi dzień, o 6:30 rozpoczęła się sesja, która trwała około godziny. Zdjęcia dostałam na Internetowym dysku po 2 tygodniach. Tutaj możecie też jeszcze zobaczyć krótki filmik!

Samarkanda – co warto zobaczyć? Meczet Bibi-Chanum

Z Registanu polecam się skierować na północny-wschód, gdzie po kilku minutach powinniście dotrzeć do kolejnego wspaniałego zabytku jakim meczet Bibi-Chanum! Świątynia powstała na początku XIV wieku po powrocie Timura z wyprawy do Indii. Budowla miała świadczyć o potędze jego imperium i przewyższyć wszystko, co zbudowano wcześniej – miał to być największy meczet świata muzułmańskiego. 

Według legendy, meczet został zbudowany z rozkazu ukochanej żony Timura – Bibi-Chanum – jako prezent niespodzianka na jego powrót. Jednak architekt, zakochany w królowej, zażądał pocałunku w zamian za ukończenie budowy. Ślad pocałunku pozostał, co rozwścieczyło Timura – rozkazał zburzyć część meczetu, a architekt miał uciec z miasta.

Podobno Bibi-Chanum została tutaj pochowana, ale większość osób skłania się, że jej grób znajduje się w niewielkim mauzoleum na przeciwko meczetu. 

Wejście na teren meczetu jest płatne.

Samarkanda – co warto zobaczyć? Bazar Siyob

Obok meczetu znajduje się słynny bazar Siyob. Jest to miejsce, w którym kupicie pamiątki wszelakiej maści! Zarówno herbaty, suszone owoce, jak i ceramikę, magnesy, ubrania, i generalnie wszystko czego dusza zapragnie. 

Samarkanda – co warto zobaczyć? Hazrat Khizr Mosque

Kolejnym przystankiem może być położony na wzgórzu meczet Hazrat Khizr. Jego historia sięga już VIII wieku, ale pierwszą udową została zniszczona jeszcze w średniowieczu. Obecny wygląd to zasługa XIX w. odbudowy. W 2016 roku na terenie meczetu pochowano pierwszego prezydenta Uzbekistanu, Islama Karimova, a obok zbudowano jego mauzoleum. Świątynie zbudowano w stylu perskim, z wykorzystaniem cegły, drewna i stiuku. Warto zajrzeć, zwłaszcza że wejście jest darmowe.

Samarkanda – co warto zobaczyć? Shah-i-Zinda

Obok Registanu jednym z najciekawszych miejsc w Samarkandzie jest kompleks nekropolii i mauzoleów – Shah i Zinda! To chyba najpiękniejszy cmentarz jaki przyszło mi kiedykolwiek zobaczyć!

Nazwa Shah‑i‑Zinda oznacza „Żyjącego Króla” i wiąże się z legendą o pochówku Kusam ibn-Abbas, kuzyna Proroka Mahometa, który miał zostać ścięty w VII w., po czym cudownie żyć dalej – stąd uznawany jest za „żyjącego króla”.

Pierwsze struktury powstały już w XI wieku, ale kompleks rozrósł się przede wszystkim za czasów Timura i jego syna Ulug Bega w XV wieku. Na początku lat 2000 przeprowadzono tu szerokie prace rekonstrukcyjne, dzięki czemu dzisiaj możemy podziwiać ten przepiękny kompleks. 

Architektura tego miejsca to magiczne połączenie sztuki Timuridów z wcześniejszymi wpływami, tworząc artefakty bez precedensu w Azji Środkowej! Naprawdę trudno uwierzyć, że spacerujemy aleją umarłych…

Wejście jest płatne.

Samarkanda – co warto zobaczyć? Obserwatorium Astronomiczne Ulugbek

Na koniec zostawiłam miejsce, które nie tylko jest już mocno oddalone od centrum i rzeczywiście można je zobaczyć na samym końcu, ale też wobec którego mam mieszane uczucia.

Na początku XX wieku na tutejszym wzniesieniu odkryto szczątki podziemnego fragmentu gigantycznego kwadrantu astronomicznego! Zbudował je wspomniany już wielokrotnie w tym wpisie, słynny astronom Ulug Beg w XV wieku. Było to centrum astronomii i matematyki Złotego Wieku Islamskiego. W 1437 roku w obserwatorium ukończono słynny „Zij-i Sultani”, katalog 1018 gwiazd oparty na własnych obserwacjach, używany w świecie islamskim i później w Europie aż do XVII wieku. Ustalono długość roku sideralnego jako 365 d 6 h 10 m 8 s, z błędem poniżej ±1 minutę od współczesnego pomiaru, co jest bardzo dokładnym pomiarem jak na tamte czasy. Dla porównania – dokonania Ulug Bega wyprzedziły dokładnością obliczenia Kopernika!

Obecnie na terenie kompleksu można zobaczyć właśnie fragmenty zachowanego sextantu oraz powstałe tu muzeum prezentujące kopie starożytnych rękopisów. Zobaczenie wszystkiego zajmuje max 10-15 min. Za wejście na teren kompleksu należy zapłacić i właśnie tutaj mam zgrzyt, bo życzą sobie niemało, a wcale aż tak dużo do zobaczenia nie ma. 

Co jeszcze można zobaczyć?

Na Samarkandę polecam przeznaczyć max 2 dni! Gdyby jednak zdarzyło się więcej czasu, to można jeszcze:

  • Pojechać do Shahrisabz – miejsca narodzin Timura.
  • Lub całkowicie zmienić kraj i wybrać się na wycieczkę do Tadżykistanu – 7 jezior. Tu wrzucam przykładową ofertę z Get Your Guide, ale to tylko w celach orientacyjnych. My nie byliśmy na tej wycieczce, bo wybraliśmy Shahrisabz, gdyż zależało nam na jak najlepszym poznaniu Uzbekistanu.

Gdzie zjeść?

Jeśli liczyliście na polecajki z lokalnym jedzeniem, to niestety muszę Was rozczarować. Uzbecka kuchnia nie do końca nam podeszła, a z racji, że była to już końcówka wyjazdu, to w Samarkandzie stołowaliśmy się w koreańskiej restauracji Arirang, którą serdecznie polecamy! 

Przejazd do Taszkientu

Z Samarkandy pojechaliśmy pociągiem do Taszkientu. Przejazd trwał 2 godziny, a podróż przebiegła sprawnie. To była nasza ostatnia podróż pociągiem i muszę przyznać, że kolej Uzbecka jest naprawdę spoko!

I to już wszystko co dla Was przygotowałam. 

Pozostałe wpisy z tej wycieczki

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

Dziękuję, że jesteś! Twoja kawa pobudza mnie do działania i pomaga w prowadzeniu bloga! Moje teksty o podróżach po Niemczech to nierzadko jedyne wpisy po Polsku w Internecie. Jeśli chcesz poznać prawdziwe perełki i wspierać język polski w niemieckiej turystyce, to dobrze trafiłeś! Pomóż mi opisać Niemcy i świat po Polsku!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Brak komentarzy

Zostaw komentarz