Europa Neapol Włochy

Neapol – miasto do którego chce się wracać!

9 listopada 2017
Co warto zobaczyć w Neapolu?

Odkąd sięgam pamięcią, Neapol zawsze był na mojej liście podróżniczych marzeń. Już jako mała dziewczynka pragnęłam odwiedzić to miejsce. Byłam wówczas fanką bajki Tom & Jerry i pamiętam jak jeden odcinek był właśnie w Neapolu. To właśnie wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się o tym mieście i od razu zapragnęłam je zobaczyć! Minęło jednak kilka lat zanim marzenie udało się spełnić, ale teraz pisząc ten tekst, muszę Wam się przyznać, że marzenie spełniłam już dwa razy. Pierwszy raz w 2014 i drugi w 2019 roku. Kiedy je ze sobą porównuje, to ciężko mi uwierzyć, że odwiedziłam te same miasta. Niby nic się nie zmieniło, zwiedziłam trochę więcej niż za pierwszym razem, ale wróciłam z zupełnie innym bagażem doświadczeń! Jak za pierwszym razem byłam w mieście zakochana, tak teraz już mam nieco mieszane uczucia. Mimo to, nadal czuję do niego ogromną słabość!

Jak się dostać do Neapolu?

Aż z 5 polskich miast (Warszawa, Katowice, Kraków, Wrocław i Gdańsk) mamy bezpośrednie połączenia do stolicy Kampanii. Często można upolować naprawdę dobre okazje, więc jest dobry pretekst, żeby odwiedzić Neapol. Bilety w dwie strony można upolować już za mniej niż 200 zł, a czasami nawet w granicach 100 zł. Ja akurat leciałam razem z moją babcią z Monachium nieistniejącymi już liniami Air Berlin w 2014 roku.

W 2019 roku lecieliśmy liniami Easy Jet z Krakowa za 400 zł w dwie strony z jednym bagażem rejestrowanym i dwoma podręcznymi do 10 kg. Bilety kupowaliśmy pod koniec września, wraz z pojawieniem się nowego kalendarza Easy Jet na rok 2019. Zdecydowaliśmy się na tak wczesny zakup, ze względu na fakt, że lecieliśmy w majówkę. Jak się domyślacie, był to strzał w dziesiątkę, bo ceny o tej porze w Polsce są nienormalne! 😉

Z lotniska odjeżdżają autobusy, którymi możecie dojechać do Dworca Głównego. Przejazd trwa około 20 min. (tak, lotnisko jest położone bardzo blisko centrum). Bilet można kupić u kierowcy (5 euro w 2019 roku)  lub taniej w kiosku na lotnisku, którego nie udało nam się z babcią zlokalizować. 😀 😀 😀

Jaka pogoda pod koniec września/na początku maja?

W Neapolu i jego najbliższej okolicy spędziłam prawie 4 ostatnie dni września. Podczas całego pobytu towarzyszyło nam słońce i przyjemna temperatura w granicach 25-29 stopni. Jednak, jak tylko słońce chowało się za horyzontem, natychmiast robiło się chłodno i trzeba było coś na siebie zarzucić. Nie wiem też czy Morze było ciepłe, bo nie miałam okazji, a nawet nie chciałam się kąpać w Neapolu. Podobno tutejsze wody nie należą do najczystszych, ale kilku śmiałków w wodzie widziałam. Jak jest naprawdę z tą czystością, tego nie wiem. Jeśli macie jakieś ciekawe informacje na ten temat to dajcie znać.

Początek maja 2019 nie był zbyt łaskawy. Jak na tą porę było stosunkowo zimno. Większą część pobytu chodziliśmy w cienkich kurtkach lub bluzach. O opalaniu nie było nawet mowy, często łapały nas też intensywne opady. Niestety, mieliśmy pecha! W tym porównaniu zdecydowanie lepiej wypadł wrzesień.

Neapol city pass

Razem z babcią podczas naszego zwiedzania Neapolu, postawiłyśmy na kartę Naples city pass. Dzięki niej miałyśmy darmowy wstęp do większości atrakcji, muzeów czy nawet Herkulanum i Pompei oraz darmową komunikację. Kupiłyśmy dwudniowy karnet i dostałyśmy jeszcze bardzo fajny przewodnik po Kampanii.

Obecnie oferta jest nieco uboższa. My zdecydowaliśmy się na karnet 3 dniowy za 23.5 euro. Dzięki niemu mogliśmy wejść do dwóch pierwszych atrakcji za darmo, a do wszystkich kolejnych płaciło się już 50% ceny biletu. Dużym plusem jest nieograniczona ilość przejazdów komunikacją publiczną, w tym także Circumvesuviana. Kartę można kupić na Dworcu Głównym w hali głównej, w sklepiku, który przypomina nasz klasyczny kiosk. Szczegóły tutaj.

Noclegi

W 2014 nocowałyśmy w 3 gwiazdkowym Hotelu Ideal przy samym Dworcu Głównym. Hotel bardzo w porządku, czysty, przyjemny, dogodna lokalizacja i smaczne śniadania. Nie mam zastrzeżeń, mogę polecić! 🙂

W 2019 również nocowaliśmy w okolicy Dworca Głównego, ale tym razem w B&B Due Tornesi. Obiekt bardzo przyjemny, nie mamy większych zastrzeżeń, jednak: dostaliśmy w prezencie uszkodzoną deskę klozetową. Niestety, każda próba zasiadania na tronie kończyła się klapą, więc trzeba było ją ściągnąć. Właściciele nie wykazali się jakąś specjalną aktywnością w tym kierunku, choć próbowali naprawić toaletę. Niestety, do naszego wyjazdu bezskutecznie. Drugą kwestią są śniadania – mieliśmy wykupione rogaliki i kawę w kiosku nieopodal. Niby smaczne, ale jeść przez 6 dni tego samego rogala, to już nam nieco bokiem wychodziło! Zwłaszcza, że dwie godziny później i tak byliśmy głodni! 😀

Neapol – jeszcze kilka przydatnych info!

Neapol to trzecie największe miasto we Włoszech, którego populacja liczy niemal milion osób. Oznacza to, że odległości między niektórym atrakcjami są dość spore, więc może się okazać, że nie obejdzie się bez komunikacji miejskiej. Poniżej kilka przydatnych linków przed wyjazdem:

Mapka komunikacji miejskiej + ceny biletów

Circumvesuviana 

Triposo – przewodnik, który tworzycie sam. Zapisujecie sobie na mapie ciekawe dla Was miejsca, a potem podążacie ich śladem!

Neapol, co warto zobaczyć? Bazylika San Paolo Maggiore!

Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od dzielnicy San Lorenzo. Naszym głównym celem tutaj jest słynna Pizzeria Da Michele. Włosi jednak przed godziną 11 pizzy nie jedzą, więc żeby nie zmarnować czasu na siedzenie pod lokalem, błąkamy się po tutejszych uliczkach. W większości z nich znajdują się kościoły i gdyby ktoś chciał je wszystkie zobaczyć, to nie wiem ile musiałby siedzieć w tym mieście. Wybieramy zatem te, które wydają się być najbardziej atrakcyjne. Wśród nich XVIII wieczna Bazylika San Paolo Maggiore. Przyjemny dla oka barokowy wystrój – warto zatrzymać się na chwilę.

Neapol, co warto zobaczyć? Katedra św. Januarego!

Najważniejszą świątynią chrześcijańską w Neapolu jest XIII wieczna, gotycka katedra pod wezwaniem św. Januarego – patrona Neapolu. W jej wnętrzu przechowywane są jego szczątki. Zginął on śmiercią męczeńską podczas prześladowań Chrześcijan w IV wieku. W katedrze znajdują się dwie fiolki z zastygłą krwią Januarego. Podobno odzyskuje ona płynność trzy razy w roku. Do cudu dochodzi zawsze na oczach wiernych, ale kościół nigdy nie zgodził się na badania naukowe w tym kierunku. Jak to w każdej legendzie bywa, jeśli krew nie zmieni stanu skupienia, na miasto spadną ogromne nieszczęścia. Podobno miało to już miejsce w 1944 roku przed wybuchem Wezuwiusza i w 1980 roku przed trzęsieniem ziemi.

Co do samej katedry, to wnętrze owszem ładne, ale widziałam już znacznie ładniejsze świątynie w Europie. Doceniam też możliwość bezpłatnego zwiedzania.

Neapol, co warto zobaczyć? Palazzo Venezia!

Palazzo Venezia to jedno z moich największych odkryć w Neapolu! Właśnie napełniliśmy brzuchy pyszną pizzą prosto z Da Michele i kierowaliśmy się w stronę klasztoru Santa Chiara. Mój komórkowy przewodnik Triposo podpowiedział mi, że właśnie mijamy budynek, który nazywany jest pałacem. Rozejrzałam się dookoła, ale nie zauważyłam nic szczególnego w odrapanych kamienicach. Dostrzegliśmy w końcu znak, który zachęcał nas do wejścia na dziedziniec. Dalej nic. Potem okazało się, że musimy przejść przez jakąś salę, w której odbywał się wernisaż, wyjść po schodach i tak znaleźliśmy się w studenckiej kawiarence. Dziwne, bo nie tego szukaliśmy. Lekko zdezorientowani wyszliśmy do ogródka i wtedy ukazał się on – Pallazo Venezia. Jak sama nazwa wskazuje, nawiązuje on do Wenecji, gdyż w XV wieku znajdowała się tutaj ambasada tego politycznego podmiotu. Naprawdę ciekawe i godne uwagi miejsce. Zobaczcie sami:

Po drodzę trafiamy na niesamowity mural (albo plakat?)

Palazzo Venezia

Neapol, co warto zobaczyć? Klasztor Santa Chiara!

Santa Chiara to kolejna mało znana perełka Neapolu. Wejście jest płatne (6 euro w 2019 roku), ale zdecydowanie warto. Budowa klasztoru rozpoczęła się w XIV wieku. W trakcie II Wojny Światowej klasztor został niemal doszczętnie zniszczony, ale udało się go odbudować w oryginalnym gotyckim stylu. Największym skarbem Santa Chiara jest przepiękny ogród ozdobiony mozaikowymi ławkami i kolumnami. Przedstawione na nich historie nawiązują do codziennego życia oraz mitologii. Godziny otwarcia oraz aktualne ceny znajdziecie tutaj.

Neapol, co warto zobaczyć? Kościół Gesù Nuovo!

Tuż obok Santa Chiara znajduje się plac i kościół o tej samej nazwie – Gesù Nuovo. Moją uwagę zwróciła tutaj ciekawa i dość oryginalna zabudowa kościoła. Ściana przednia kościoła wygląda tak jakby była obłożona ćwiekami. Kolor budynku jest również unikalny – nie widziałam jeszcze czarnego kościoła. Muszę przyznać, że do tej pory jest to jeden z najciekawszych kościołów jaki widziałam. Jego marmurowe wnętrze jest równie piękne i godne uwagi. Wejście jest darmowe, więc koniecznie zajrzyjcie.

Neapol, co warto zobaczyć? Muzeum Archeologiczne w Neapolu!

Podczas pierwszej wizyty w Neapolu nie dotarłam do Muzeum Archeologicznego nad czym bardzo ubolewałam. Zawsze chętnie odwiedzam Muzea Historii Naturalnej i Archeologiczne, dlatego w takim miejscu jak Neapol nie mogłam sobie pozwolić na drugą tego typu wpadkę. Nie płaciliśmy za wejście, gdyż weszliśmy w ramach Artecard, o której pisałam wcześniej. Więcej info o muzeum znajdziecie tutaj.

Muszę przyznać, że Muzeum dość mocno mnie rozczarowało. Wynudziłam się jak nigdy, pomimo że wcale nie poświęciliśmy jakoś dużo czasu na zwiedzanie. Bardzo duża ilość sal była zamknięta, a najciekawsze eksponaty wielokrotnie niedostępne. Wystawy głównie opierały się na eksponatach, które można zobaczyć na całym świecie (rzeźby greckie, rzymskie czy też egipskie)…

Nawet część poświęcona Pompejom wydała się mało ciekawa, choć dość kontrowersyjna. 😀 Większość kobiet była jednak zachwycona (w tym ja także) kiedy znalazłyśmy się w sali, która eksponowała męskie przyrodzenie i była poświęcona „zwyczajom nocnym”. 😀

Najpiękniejszą salą jest The Hall of the Sundial.

W drodze do Muzeum trafiamy na piękną kapliczkę

Gmach Muzeum Archeologicznego

Łódź z czasów pompejańskich

Ciekawa rzeźba

Bardzo ciekawa rzeźba…

Sala obfitości 😀

Neapol, co warto zobaczyć? Kosmiczna stacja Toledo!

Pora wsiąść do metra! To obowiązkowy punkt zwiedzania Neapolu! Podziemia miasta są niezwykle ciekawe, szczególnie stacja metra Toledo. To najpiękniejsza stacja jaką do tej pory widziałam. Zobaczcie jak wygląda inna galaktyka!

Neapol, co warto zobaczyć? Galeria Umberto I!

Gotowi na zakupy? W takim razie chodźmy do Galerii Umberto I. Jest to architektoniczny łącznik pomiędzy gmachem Teatru San Carlo i bryłą Pałacu królewskiego. Powstała w XIX wieku, a jej konstruktor wzorował się na słynnej Galerii Emanuela II w Mediolanie. Galeria zbudowana jest w stylu neorenesansowym, więc nawet jeśli nie lubicie chodzić po galeriach, to do tej warto zaglądnąć ze względu na walory architektoniczne! 🙂

Neapol, co warto zobaczyć? Teatr San Carlo!

Skoro wspomniałam już wyżej o Teatrze San Carlo, to warto napisać teraz o nim kilka słów. Do środka udało mi się wejść tylko raz, w 2014 roku. Trafiłam wówczas na zwiedzanie z przewodnikiem, które trwało około 20-30 min., a nasz Neapol pass był tutaj honorowany, to postanowiłyśmy skorzystać (w 2014 była nieograniczona liczba darmowych wejść z Neapol passem bez względu na ilość dni). W końcu to największy i najstarszy teatr we Włoszech, który gościł wielu wybitnych artystów. Jest naprawdę piękny, więc jeśli trafi Wam się gratka na odwiedziny, to korzystajcie!!

Neapol, co warto zobaczyć? Pałac królewski!

Wnętrza pałacu królewskiego także widziałam tylko raz, podczas pierwszego pobytu w 2014 roku

Średniowieczny Zamek Nuovo z czasem przestał być wystarczający dla rodziny królewskiej, więc zbudowali oni obok zamku, kolejny Pałac. Jego budowa rozpoczęła się już w 1600 roku, jednak jeszcze przez długie lata stopniowo go rozbudowywano. Dziś jego piękne wnętrza można podziwiać za opłatą. Ja miałam to szczęście, że mogłam wejść za darmo w związku z kartą Neapol pass. Wnętrza Zamku to typowa mieszanina bogactwa i kiczu.

Niestety, nie mam zbyt wielu zdjęć, bo wyjątkowo uszanowałam zakaz robienia zdjęć w środku. 😛

Neapol, co warto zobaczyć? Zamek Nuovo!

Historyczny zamek Nuovo to główny symbol architektoniczny miasta. Jego prostota i masywne mury od razu przywołują na myśl czasy średniowiecza. Rzeczywiście, zamek wybudowano w tym okresie (w XIII wieku) i miał on być rezydencją królewską Andegawenów. Ostatnia przebudowa zamku miała miejsce w XIX wieku. Jak na włoskie standardy to nic szczególnego. Miejsce ciekawe, warto zobaczyć, ale nie zachwyca!

Neapol, co warto zobaczyć? Piazza del Plebiscito!

Piazza del Plebiscito to największy plac (25 000 m2) w Neapolu i jednocześnie jeden z największych we Włoszech. W 1860 roku na tym placu odbył się plebiscyt, w którym południowe Włochy, a następnie Królestwo Obojga Sycylii, przystąpiły do Piemontu z Sabaudii kontynuując tym samym proces Zjednoczenia Włoch zapoczątkowany rok wcześniej. Stąd nazwa miejsca „Plebiscito”.

Przy Piazza del Plebiscito znajduje się wiele znakomitych budowli. Pierwszą z nich jest kościół San Francesco di Paola, który wybudowano w XIX wieku. Jest on kopią rzymskiego Panteonu. Na przeciwko kościoła znajduje się Pałac Królewski, któremu już poświęciliśmy nieco uwagi. Od strony południowej (morza) znajduje się barakowy Pałac Salerno. W oczy rzuca się też stojący nieco dalej (przy Piazza Trieste) Kościół św. Ferdynanda.

Bazylika

Pałac Salerno

Kościół św. Ferdynanda

Neapol, co warto zobaczyć? Zamek Jajeczny (dell’Ovo)!

Pomimo mało sprzyjającej aury (zimny wiatr z nad morza) wybieramy trasę promenadą, żeby dojść do kolejnego z naszych przestanków – Zamku Jajecznego (dell’Ovo). Zamek znajduje się na małej wysepce, na której w VI p. n. e. powstało historyczne centrum miasta. Obecny charakter zamek przybrał dopiero w XII wieku. Skąd taka śmieszna nazwa? Według średniowiecznej legendy, poeta Wergiliusz miał magiczne jajko. Po jego śmierci jajko umieszczono w fundamentach zamku, żeby go jeszcze bardziej wzmocnić.

Wstęp na zamek jest darmowy. Polecam skorzystać z tej możliwości ze względu na przepiękne widoki na Zatokę Neapolitańską.

W drodze na dell’Ovo polecam chwilę zadumy nad przepiękną kamienną budowlą z XVIII wieku – Fontanną Gigantów.

Fontanna Gigantów

Neapol, co warto zobaczyć? Zamek Sant’Elmo!

Zdobywanie Zamku Sant’Elmo zostawiamy sobie na następny dzień. Ze względu na fakt, że budowla znajduje się poza ścisłym centrum i na dodatek na wzgórzu, trzeba jej poświęcić trochę więcej czasu. Warto zatem wybrać odpowiedni moment. Podczas naszego majowego pobytu, pierwszego dnia Neapol był tak zachmurzony, że wejście na zamek nie miało żadnego sensu. Zwłaszcza, że największą atrakcją tego miejsca jest fenomenalny widok na Zatokę Neapolitańską. Wejście kosztuje 5 euro (my zapłaciliśmy 2,5 euro z Artecard).

Sant’Elmo powstał w miejscu kościoła św. Erazma, który wybudowano w X wieku. Był siedzibą rodu Andegawanów, a obecnie znajduje się tutaj Muzeum Sztuki XX wieku.

Neapol i jego ulice

Z zamku Sant’Elmo ambitnie postanawiamy zejść na dół, kierując się po prostu w stronę morza. Po drodze czeka nas mnóstwo schodów wśród gęsto zbudowanego osiedla. Pomimo, że obok nich mieszkańcy mają do dyspozycji kolejkę linową, życia w takim miejscu nie wygląda na łatwe i przyjemne. Dla turystów (pomimo, że prawie ich tu w ogóle nie ma) teren wydaje się niezwykle atrakcyjny, ze względu na widoki i ciekawe ułożenie miasta.

Im dalej schodzimy w dół, tym mniej komfortowo się czujemy. Wkrótce zanurzamy się w prawdziwą ulicę biedy. Słynne obrazki z suszącym się na sznurku praniem, są tu na porządku dziennym. Patrząc jednak na jakość suszących się ubrań i stan kamienic, a także ich wnętrz, trudno uwierzyć, że to Zachodnia Europa i trzecie największe miasto we Włoszech.

W tym miejscu podziwiamy jeszcze piękne widoki

Kościół Carlo Alle Mortelle

Ale tutaj nie było już tak wesoło

Katakumby

Niestety, to miejsce, którego nie udało się zobaczyć, ani za pierwszem, ani za drugim razem. Szkoda, bo to jedna z największych atrakcji Neapolu, a nam znowu się jej nie udało zobaczyć! Pamiętajcie o nich będąc w Neapolu – organizowane są specjalnie wycieczki, które można kupić (np. w pobliżu klasztoru Santa Chiara).

Katakumby. Źródło: https://www.italia.it/fileadmin/src/img/cluster_gallery/Citta_d_arte_Ravenna/catacombe_di_napoli/_0006_CATACOMBE-DI-S.-GENNARO-VESIBOLO-SUPERIORE.jpg

Gdzie zjeść? 🙂

Da Michele, czyli pora na pizzę

Pizza to niekwestionowany symbol Neapolu. Praktycznie na każdym rogu znajduje się miejsce, w którym można zjeść to najpopularniejsze włoskie danie. Do niektórych lokali trzeba nawet odstać w kolejce i to tuż po otwarciu! Nie dla wszystkich starcza miejsca, ale nam wyjątkowo szybko udało się dostać stolik. Przyszliśmy tuż po otwarciu lokalu, a mimo to musieliśmy odstać w 20 minutowej kolejce. W końcu udało się i dokooptowali nas do stolika z innymi osobami (takie realia). Zamówiliśmy Margherite i Marinare (tylko te pizze są do wyboru), a do tego dzbanek wody. To był nasz najtańszy obiad, bo razem wyszło 12 euro. Kiedy chciałam zawołać kelnera po rachunek, to zostałam całkowicie olana. Musiałam dopiero pomachać 50 eurowym banknotem, żeby do mnie łaskawie podszedł. Wrócił bez rachunku, resztę wydał i czekał aż dam mu napiwek. Przyznam, że z takim zachowaniem jeszcze się nie spotkałam, ale w takich miejscach to ludziom wydaje się, że wszystko można, bo przecież sława i tak zapewni im dobrobyt. A rzeczywiście, na pizzę nie można narzekać. Niby czysta prostota, ale jaka dobra!

W pobliżu di Matteo cichy strajk

Pizzeria Napoli In Bocca

W 2014 odwiedziłam inną, słynną pizzerię – Napoli In Bocca. Ichniejszą pizzą także zachwycałam się bez końca, powtarzając, że to najlepsza jaką jadłam. Teraz już nie jestem pewna tego osądu, bo wszystkie pizze jakie miałam okazję zjeść w Neapolu były fantastyczne i tanie! W Napoli In Bocca za pizzę z napojem zapłaciłam 5 euro.

Lucignolo Bella pizza

Podczas ostatniego pobytu przypadkiem odkryliśmy też świetną pizzerię tuż obok dworca głównego. Przyjechaliśmy właśnie z Sorrento do Neapolu, a ja byłam tak potwornie zmęczona i wyziębiona, że już myślałam, iż kolejną część pobytu spędzę w łóżku. Poprosiłam Darka żeby skoczył gdzieś w pobliżu naszego lokum po pizze i tak trafiliśmy na Lucignolo Bella pizza! Muszę przyznać, że to pizza, którą zaliczam do ścisłej 3 najlepszych pizz jakie w życiu jadłam! No mówię Wam, cudo! Mega polecam, ale zdjęcia nie mam, bo za szybko zjedliśmy. 😀

Piazza Nazionale n 87

Caffe Gambirnus

Nie byłabym sobą, gdybym nie odwiedziła eleganckiej kawiarenki. Szczególnie, że podczas drugiego pobytu w Neapolu, świętowałam swoje imieniny! Wyśmienita okazja, żeby wybrać się na zacny deser do Caffe Gambrinus! Powstała w XIX wieku i była miejscem schadzek wybitnych intelektualistów z tamtego okresu. Jej wnętrza stylizowane są na czasy baroku. Wizyta w Gambrinusie, podczas której zamówiliśmy dwie kawy i dwa ciastka kosztowała nas 22 euro.

Neapol jest piękny

Pomimo, że w Neapolu byłam już dwa razy, nadal czuje niedosyt! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mogła poświęcić mu trochę czasu i odkryć jego pozostałe zakamarki.

Będąc jednak w stolicy Campani, musicie mieć oczy szeroko otwarte. Pomijam już kwestie kradzieży, które zdarzają się tu często (na szczęście w naszym przypadku nie miały miejsca), ale byliśmy świadkami innych zdarzeń, które mrożą krew w żyłach.

ale…

Tylko raz postanowiliśmy skorzystać z autobusu miejskiego. Czekaliśmy na przystanku, aż podjechał nie nasz autobus. Jezdnia w tym miejscu była dwupasmowa, więc auta mogły omijać autobus z lewej strony bez większych problemów. Nie wiadomo czemu inaczej pomyślał kierowca skutera, który niemal wjechał na chodnik, żeby ominąć autobus z prawej strony, a przy tym wjechał w młodą dziewczynę, która wysiadała z ostatnich drzwi niczego się nie spodziewając. Szok i niedowierzanie, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł! Czy myślicie, że kierowca skutera poniósł jakiekolwiek konsekwencje zdarzenia? A skąd! Nie zsiadł nawet ze skutera, żeby pomóc pozbierać się młodej dziewczynie. Powiedział, tylko „Sorry” i pojechał dalej…

Mimo to…

Można o tym wszystkim mówić i opowiadać, można malować, ale to, co się widzi, przekracza wszelkie wyobrażenia. Brzegi, zatoki, Wezuwiusz, miasta, przedmieścia, zamki, wille! Wybaczam wszystkim, którzy w Neapolu odchodzą od zmysłów – Johan Wolfgang von Goethe

Podczas naszego 11 dniowego pobytu w Campanii, odwiedziliśmy jeszcze Sentiero degli deiAmalfiPositanoRavelloSorrentoIschieCapriNeapol, Wezuwiusza, Herkulanum Pompeje. Nad większością materiału jeszcze pracuję, więc jeśli ciekawią Was wpisy z pozostałych miejsc, to zapraszam do obserwowania naszej strony na Facebooku i Instagrama.

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

2 komentarze

  • Reply Beata Filak 24 maja 2020 at 18:23

    Neapol mimo początkowego sceptycyzmu bardzo pozytywnie zaskoczył. Do tego stopnia, że wróciliśmy tam ponownie, tym razem rozkoszując się po prostu lokalnym życiem. Bardzo polecam wszystkim.

    • Reply womenofpoland 24 maja 2020 at 18:28

      Cześć Beata! Neapol ma w sobie coś fascynującego – nie da się przejść obojętnie obok tego miasta! 🙂 Pozdrawiam!

    Leave a Reply