Stolica, która zaskakuje spokojem
Szwajcaria kojarzy się z górami, zegarkami i czekoladą, ale jej stolica – Berno – to miejsce, które potrafi zaskoczyć każdego podróżnika. Choć jest centrum administracyjnym kraju, nie przypomina typowej metropolii. Zamiast pośpiechu – leniwe spacery brukowanymi uliczkami. Zamiast drapaczy chmur – średniowieczna starówka wpisana na listę UNESCO. Do Berna przyjechaliśmy uciekając przed deszczem w Lucernie. Udało się i teraz chętnie Wam opowiem jak spędzić tutaj czas! Co warto zobaczyć w Bernie?
Nocleg
Nocowaliśmy w Lucernie, do której nie jest aż tak daleko! Zarezerwowaliśmy hotel Kreuz, w którym także mieliśmy śniadanka. Polecam rezerwować ten obiekt z wyprzedzeniem, bo ciągle jest wyprzedany, co tylko potwierdza jego atrakcyjność!
Co warto zobaczyć w Bernie? Spacer z nurtem rzeki Aare
Zwiedzanie Berna zaczęliśmy od spaceru wzdłuż rzeki Aare – turkusowej, dzikiej, a jednocześnie spokojnej rzeki, która otacza zabytkowe centrum jak naturalna fosa.
Wycieczkę zaczęliśmy przy Moście Nydeggbrücke, skąd rozpościera się piękny widok na starówkę i rzekę wijącą się między wzgórzami. Stamtąd łatwo trafić do jednego z najbardziej symbolicznych miejsc miasta – Parku Niedźwiedzi, czyli BärenPark.
Legenda głosi, że założyciel miasta, książę Berchtold V von Zähringen, przysiągł nazwać nowo powstałe miasto od pierwszego zwierzęcia, które upoluje w pobliskim lesie. Tym zwierzęciem okazał się niedźwiedź – po niemiecku „Bär” – i tak powstało Bern. Od tego momentu niedźwiedź stał się symbolem miasta, pojawia się w herbie, na flagach, pomnikach, a nawet… jako żywe zwierzęta w centrum miasta.
Pierwsze wzmianki o hodowaniu niedźwiedzi w Bernie sięgają XIII wieku. Dziś nie trzyma się ich już w ciasnych klatkach, co nie zmienia faktu, że wolałabym gdyby wciąż biegały po tutejszych lasach. Dziwi mnie, że Szwajcaria, które chce uchodzić za tak nowoczesny i postępowy kraj trzyma nadal te Niedźwiedzie w klatce…

Co warto zobaczyć w Bernie? Stare Miasto
Bern nie zmieniło się wiele od czasów średniowiecza – jego starówka, wpisana na listę UNESCO, zachowała oryginalny układ ulic i niepowtarzalny klimat.
Najbardziej rozpoznawalnym punktem Starego Miasta jest Zytglogge, czyli wieża zegarowa, która przez wieki pełniła różne funkcje – była bramą miejską, strażnicą, a nawet więzieniem. Ale to jej zegar astronomiczny z 1530 roku przyciąga największą uwagę. Kilka minut przed pełną godziną gromadzą się tu turyści i przechodnie, by zobaczyć miniaturowy spektakl: karuzelę postaci, które poruszają się w rytmie dawnych mechanizmów.
Co ciekawe, młody Albert Einstein, mieszkając przez kilka lat w Bernie, codziennie przechodził obok Zytglogge – podobno to właśnie obserwacja zegara i podróż tramwajem zainspirowały go do rozważań nad względnością czasu.
Stare Miasto w Bernie słynie też z ponad 6 kilometrów arkad – jednych z najdłuższych w Europie. To one nadają miastu niepowtarzalny klimat, a przy okazji chronią przed deszczem i słońcem.
Nie sposób nie zauważyć także kolorowych fontann z figurami – każda z nich ma swoją historię. Najsłynniejsza to Kindlifresserbrunnen – fontanna przedstawiająca… pożeracza dzieci…


Dlaczego właśnie Berno jest stolicą Szwajcarii?
Choć wielu myśli, że stolicą Szwajcarii jest Zurych albo Genewa – większe, bardziej znane i międzynarodowe miasta – to właśnie Berno pełni tę rolę. Co ciekawe, oficjalnie Szwajcaria nie ma stolicy wpisanej w konstytucji! Berno pełni funkcję „federalnego miasta” (Bundesstadt) i w praktyce działa jak stolica – to tu znajduje się parlament, siedziba rządu (Rada Federalna), urzędy federalne i wiele ambasad.
Decyzja zapadła w 1848 roku, kiedy tworzono nowoczesne państwo szwajcarskie po wojnie domowej. Szukano miasta, które będzie neutralne politycznie, dobrze położone geograficznie (mniej więcej w centrum kraju) i niezbyt dominujące – tak, by nie faworyzować żadnego z kantonów. Berno idealnie spełniało te warunki – było wystarczająco ważne, ale nie przytłaczało swoją wielkością.
Dzięki temu Berno stało się sercem administracyjnym Szwajcarii – spokojnym, zrównoważonym i niezwykle szwajcarskim w swoim charakterze.
Dzięki za uwagę!
I to już wszystko co dla Was przygotowałam! Niech Was jednak nie zniechęca fakt, że tak mało miejsc przedstawiłam w tym wpisie. Tak naprawdę trzeba się trochę nachodzić po mieście, żeby odkryć jego zakamarki. Może nie jest to kierunek na całodzienne zwiedzanie, ale okolica i tak jest na tyle ciekawa, że można jeszcze połączyć wyjazd z wypadem do innego miejsca! My jeszcze pojechaliśmy do Thun!
Przydatne Linki:
- Informacja o Swiss Travel Pass
Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! <3

Brak komentarzy