Kto by pomyślał…
Nigdy nie sądziłam, że w swoim podróżniczym życiu zawitam do stolicy Pakistanu! W końcu nie na co dzień jeździ się do tego kraju, przez co spowija go nutka tajemniczości. Sama niewiele wiedziałam o Pakistanie i szczerze powiedziawszy – nawet nie rozważałam przyjazdu tutaj! Co więc sprawiło, że dziś czytasz moją relację z tego kraju? Otóż moja znajoma Gosia – Voyagerka – przeprowadziła się tutaj i rozpoczęła organizację wycieczek – TukTuk Tours. I tak dzięki niej my też dotarliśmy do Pakistanu, a konkretnie wylądowaliśmy w Islamabadzie będącym bramą kraju i jednego z najważniejszych skarbów – gór! Miasto położone jest na przedgórzu Himalajów, ale o nich opowiem Wam w innym wpisie. Dziś skoncentrujemy się na mieście, które kompletnie mnie zaskoczyło. Nie tak wyobrażałam sobie Islamabad…
Loty do Pakistanu
Loty do Islamabadu kupiliśmy dość z dużym wyprzedzeniem, bo w sierpniu 2023. Już wtedy wiedzieliśmy, że majówkowa wyprawa na pewno się odbędzie. Za loty Qatar Airways z Frankfurtu do Islamabadu w okresie 30.04 – 12.05 zapłaciliśmy ok. 530€ od osoby. To naprawdę spoko cena biorąc pod uwagę fakt, że był to okres w którym były aż dodatkowe dwa dni wolnego.
Internet
Na wyjazdach poza UE korzystam z e-Sima Roamless. Z tego co wiem jest nieco droższy niż Airalo, ale ma lepszy zasięg. Używałam go już w wielu miejscach na świecie, m.in. w Chinach (nie ma żadnych blokad i wszystko normalnie śmiga).
Jeśli użyjesz tego kodu T7HQN, to dostaniesz 5$ na start i ja też otrzymam 5$ za polecenie.
Islamabad i jego krótka historia…
W 1947 roku Pakistan odłączył się od Indii Brytyjskich tworząc niepodległe państwo. Stolicą kraju było wówczas Karaczi, jednak chcąc postawić na bardziej równomierny rozwój w 1966 roku przeniesiono stolicę do nowo wybudowanego Islamabadu! Jego budowę rozpoczęto już w latach 60-ych, a głównym architektem był Grek – Konstandinos Doksiadis.
Powody, dla których zdecydowano się przenieść stolicę były następujące:
- Centralne położenie geograficzne: Islamabad jest położony bardziej centralnie w Pakistanie w porównaniu do Karaczi. Ta centralna lokalizacja była postrzegana jako wygodniejszy dostęp do stolicy dla urzędników państwowych i przedstawicieli różnych części kraju.
- Względy strategiczne: Karaczi, będące głównym miastem portowym, było narażone na potencjalne zagrożenia bezpieczeństwa ze względu na bliskość Morza Arabskiego. Położenie Islamabadu uznano za bezpieczniejsze i mniej podatne na zagrożenia zewnętrzne.
- Planowanie i rozwój urbanistyczny: Islamabad został zaprojektowany jako specjalnie zbudowana stolica z myślą o nowoczesnej infrastrukturze i planowaniu urbanistycznym. Pozwoliło to na lepszą organizację i rozwój instytucji i obiektów rządowych.
- Znaczenie symboliczne: Decyzję o utworzeniu nowej stolicy w Islamabadzie postrzegano jako sposób na symbolizację jedności Pakistanu jako narodu, odejście od dominacji Karaczi, która kojarzona była z początkami niepodległości Pakistanu.
W Marcu 1971 roku Pakistan przetrwał kolejną znaczącą zmianę – od kraju odłączył się Pakistan Wschodni tworząc niepodległy Bangladesz. Mimo tej straty, Pakistan wciąż może się pochwalić imponującą liczbą ludności – ok 240 mln. Tylko 1 mln z nich mieszka obecnie w stolicy, co czyni ją 9 pod względem wielkości miastem. Dla porównania – sąsiednie Lahore czy Karaczi liczą po ok. 15 mln mieszkańców.
Nie mając tej wiedzy, gdy wylądowałam w Islamabadzie i zobaczyłam zielone miasto, z szerokimi ulicami i względnym porządkiem przeżyłam niemały szok! Bardziej spodziewałam się tutaj zobaczyć metropolię w stylu Kairu (może nieco mniejszą, ale o podobnym stopniu chaosu)!
Zwiedzanie Islamabadu – Stacja kolejowa Golra
Po takim wstępie zapewne się domyślacie, że za wiele w tym Islamabadzie do zobaczenia nie ma, ale jest parę miejsc, które warto odwiedzić! W ogóle też jestem zdania, że nawet jeśli stolica danego kraju nie prezentuje się zbyt ciekawie, ale mamy trochę dodatkowego czasu, to warto dać jej trochę uwagi. Islamabad z pewnością na taką odrobinę zasługuje.
Zwiedzanie rozpoczynamy od wizyty na wiktoriańskiej stacji kolejowej Golra. Dworzec powstał w 1882 r., a w 1912 r. stał się węzłem kolejowym. Stanowił część brytyjskiej arterii logistycznej podczas afgańskich kampanii wojskowych na przełomie XIX i XX wieku. Od tego czasu stał się częścią ważnego szlaku handlowego wiodącego do Afganistanu przez przełęcz Chajber. Stacja leży na głównej linii kolei pakistańskiej, która łączy resztę kraju na południu i Peszawar na północy. Codziennie przez tę stację przejeżdża ponad 20 pociągów. Na jej terenie funkcjonuje też muzeum, na którym zobaczymy kilka zabytkowych składów, wnętrza dworca oraz przedmioty związane z koleją i nie tylko…

Islamabad i ogród Daman-e-Koh
To chyba ulubione miejsce mieszkańców Islamabadu i okolicy sądząc po ilości spotkanych tu ludzi! Ogród położony jest na wzgórzach Margalla, ok 700 m n.p.m. Nazwa jest połączeniem dwóch perskich słów, które łącznie oznaczają „podgórze”.
Na terenie ogrodu można spotkać liczną populację małp. Jednak co ciekawe, na wzgórzach Margalla zaczęły się także pojawiać lamparty, co niekoniecznie budzi zachwyt wśród mieszkańców.
Z ogrodu roztacza się panorama Islamabadu. Dopiero tutaj widać jak bardzo jest to zielone miasto!
Na wzgórzach Margalla rozbił się także samolot linii Air Blue w 2010 roku. Niestety, wszyscy zginęli. Dobrze, że nie wiedziałam o tym kiedy lecieliśmy tą linią ze Skardu do Islamabadu!

Meczet króla Fajsala
O zachodzie słońca wybraliśmy się do najważniejszej świątyni w mieście – meczetu króla Fajsala! Jest to jeden z największych meczetów w Azji Południowej. Został zaprojektowany przez tureckiego architekta Vedata Dalokaya i ma kształt przypominający pustynny namiot Beduinów, otoczony czterema 88 metrowymi minaretami. Powstał w latach 1976-86.

Pomnik Pakistanu
W Islamabadzie jest jeszcze jedno ciekawe miejsce, które warto zobaczyć, ale niestety nam już zabrakło czasu by tutaj dotrzeć. Mowa o Pomniku Pakistanu znajdującym się wzgórzu Shakarparian. To dość ciekawa budowla nacechowana symboliką!
Rawalpindi
Ostatniego dnia w Pakistanie zawitaliśmy także w Rawalpindi – miasto, które wraz z Islamabadem tworzy jedną, bicentryczną aglomeracje miejską, zamieszkałą przez ponad 4 miliony ludzi! To właśnie tutaj początkowo znajdowała się stolica przeniesiona z Karaczi, która potem została przeniesiona do Islamabadu.
W Rawalpindi wybraliśmy się na bazar uznawany za jeden z największych i najstarszych w regionie. Nie jest to jednak do końca miejsce dla turystów, gdyż na bazarze sprzedaje się rzeczy dla miejscowych – jedzenie, produkty pierwszej potrzeby, itp. Nie znajdziemy tu pamiątek, nawet tych chińskich, za to istnieje duże ryzyko potrącenia przez motor czy Tuk Tuka, które bezpardonowo przemierzają wąskie uliczki. Na pewno ktoś, kto szuka lokalnych miejscówek będzie tutaj zachwycony, bo nie jest to miejsce skażone turystyką nawet w minimalnym stopniu.
Ja wyszłam stąd przebodźcowana i mocno zestresowana (ciężko było przejść przez ulicę). Nie jest to miejsce, które bym poleciła podczas wizyty w okolicy.

Gdzie jedliśmy w Islamabadzie?
Podczas pobytu w stolicy Pakistanu mieliśmy przyjemność stołować się w trzech miejscach:
- Afgańska restauracja Kabul – chyba z tych wszystkich miejsc najmniej mi smakowało jedzenie w Kabulu, aczkolwiek nie jest to miejsce, które trzeba omijać szerokim łukiem. Raczej przeciętne, dobre jedzenie, ale nie zapada w pamięć.
- The Monal Restaurant – OGROMNA restauracja na wzgórzach Margalla, z której także roztaczają się widoki na Islamabad. Na Google może się pochwalić 57K opiniami i mimo to zachowuje wysoką ocenę 4,5! Myślę, że to jak najbardziej trafna i zasłużona ocena pakistańskiej kuchni.
- Omar Khayyam Iranian Restaurant – irańska kuchnia, w której mieliśmy przyjemność zjeść ostatnią kolację w Pakistanie. Był to naprawdę dobry wybór!
Nocleg w Islamabadzie
W Islamabadzie nocowaliśmy w całkiem przyjemnym retro hotelu – Jasmine Inn.
I to już wszystko co dla Was przygotowałam. Jeśli marzy Wam się podróż do Pakistanu, to koniecznie piszcie do Tuk Tuk Tours! Oni się Wami zajmą, a wy przeżyjecie wspaniałą przygodę!
Pozostałe wpisy z Pakistanu:
Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! <3
Dziękuję, że jesteś! Twoja kawa pobudza mnie do działania i pomaga w prowadzeniu bloga! Moje teksty o podróżach po Niemczech to nierzadko jedyne wpisy po Polsku w Internecie. Jeśli chcesz poznać prawdziwe perełki i wspierać język polski w niemieckiej turystyce, to dobrze trafiłeś! Pomóż mi opisać Niemcy i świat po Polsku!


Brak komentarzy