Azja Doha Katar

Co warto zobaczyć w Doha? Stopover w Katarze!

11 marca 2020
Od zera do bohatera

Jeszcze jakiś czas temu mało kto interesował się Półwyspem Arabskim. Jednak zmiany jakie tam zaszły w ciągu ostatnich kilkunastu lat, są tak spektakularne, że aż trudno uwierzyć, iż miały miejsce w tak krótkim odstępie czasowym. Nie jest to tylko kwestia nowoczesnej architektury, ale także poprawy poziomu życia. Wystarczy znaleźć zdjęcia sprzed 30 lat jak wyglądał kiedyś Dubaj czy Katar. W porównaniu do obecnych widoków – nad wyraz skromnie. Ten niesamowity skok do przodu, to zasługa bogactw Zatoki Perskiej. I nie mówimy tu o rzadkich gatunkach ryb, czy nawet pereł! Kiedyś Katar słynął z tych drugich, ale teraz poławianie pereł przypomina bardziej zajęcie hobbistyczne w gospodarce Kataru. 😉 To ogromne złoża gazu ziemnego sprawiły, że mało komu znane państewko stało się jednym z najbogatszych krajów świata, a przy tym świetnie prosperującym lotniczym portem przesiadkowym. Dzięki niemu udało nam się zaczerpnąć arabskiego klimatu w drodze do Azji. Zapraszamy na wpis Co warto zobaczyć w Doha.

Qatar Airways

Znany wszystkim podróżnikom Oryks, to linia, która działa na rynku lotniczym od lat 90-tych ubiegłego wieku. W 2012 roku arabski przewoźnik zawitał na polskim rynku, a od 2017 roku realizuje dwa połączenia dziennie z Warszawy. Coraz częściej też oferuje atrakcyjne promocje, dzięki którym podróże do Azji czy Afryki są czystą przyjemnością. My na taką obniżkę cen natrafiliśmy pod koniec listopada. Kupiliśmy wówczas loty na połowę lutego do Hanoi, a powrót mieliśmy z Bangkoku za 2060 zł. Jak na multicity jest bardzo dobra cena, biorąc pod uwagę komfort i jakość przewoźnika. Dodatkowo mieliśmy Stopover w Doha, który naprawdę łatwo zorganizować. Coraz częściej loty ustawione są tak, żeby można było wyskoczyć na miasto (albo i dalej) na kilka godzin.

A widoki z samolotu też wspaniałe!

Wymiana gotówki na lotnisku w Doha

Obecnie kontrola paszportowa w Doha, to czysta formalność. Do Kataru możemy wjechać w celach turystycznych bez posiadania wizy na trzy miesiące!

Po przejściu kontroli paszportowej nasze pierwsze kroki skierowaliśmy do kantoru. Postanowiliśmy wymienić 40 funtów brytyjskich, za które dostaliśmy 160 riali katarskich. Wymiana gotówki była dość nietypowa, bo po raz pierwszy spotkałam się z sytuacją gdzie musiałam podać przy okienku w jakiej firmie pracuje i na jakim stanowisku. W odpowiedzi na pytanie po co im takie informacje, usłyszałam, że to zalecenie rządu. 😀

Karta sim

Z kantoru zgrabnie przechodzimy do kolejnego punktu, jakim jest karta sim. Oczywiście ofert do wyboru, do koloru, ale my decydujemy się na skromną wersje 1 GB na dzień za 35 riali. Wystarczyło. Punkty zlokalizowane są w wielu miejscach na lotnisku – na pewno któryś znajdziecie.

Wycieczki zorganizowane czy na własną rękę?

Jest wiele możliwości na zorganizowanie czasu wolnego w tym niewielkim państwie. Na lotnisku zlokalizowane są punkty, które oferują wycieczki po Doha. Minimalna długość transferu do zlokalizowania takiej wycieczki to zazwyczaj 6 godzin. Dla tych co zostają trochę dłużej, jest także możliwość wycieczki na Saharę. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj

A jeśli zdecydujecie się na samodzielne zwiedzanie tak jak my, to zapraszam do lektury! 🙂

Komunikacja miejska

Odkąd Katar otworzył się na turystów, w mieście pojawiły się autobusy, a oprócz tego funkcjonuje też metro! Z lotniska jest nawet bezpośredni autobus na słynną Perłę! My jednak potrzebowaliśmy się dostać do centrum miasta. Wsiedliśmy do autobusu i kupiliśmy bilet 24 godzinny za 20 riali. Stwierdziliśmy, że będziemy przecież jechać do hotelu, do miasta, na lotnisko, to się przyda. Jak bardzo się myliliśmy…

Niestety wycieczka nie zaczęła się najlepiej, bo oczywiście wyjechaliśmy w siną dal tym autobusem, nie tam gdzie trzeba było (pomimo, że pytałam pana kierowcy czy dojedziemy do naszego hotelu). Potem nie mogliśmy znaleźć przystanku powrotnego, a na domiar złego okazało się, że metro też nie kursuje, bo jest piątek! Piątek w krajach arabskich, to tak jak u nas niedziela. Z tym, że tutaj nawet metro do późnych godzin popołudniowych nie kursuje. 😛 I tak zostaliśmy skazani na taksówkę, która notabene nie była aż taka droga jak to sobie na początku wyobrażaliśmy – ba, nawet się z nią zaprzyjaźniliśmy, choć nie taki był plan! 🙂

Tutaj znajdziecie info odnośnie komunikacji miejskiej w Doha.

Four Points by Sheraton

Four Points by Sheraton to 4* hotel z oferty Qatar Airways, z którego za symboliczne 24$ za nocleg można skorzystać podczas długiej przesiadki. To specjalna oferta od katarskiego przewoźnika, która ma dodatkowo zachęcić turystów do zrobienia dłuższej przerwy w podróży. Szkoda tylko, że jest to jednorazowa oferta (czyli jak wracaliśmy i też mieliśmy długą przesiadkę, to musieliśmy już szukać hotelu we własnym zakresie). 

Wspomniany hotel wybraliśmy głównie ze względu na fajną lokalizacje blisko centrum, przystanku metra znajdującego się tuż przy wejściu do budynku oraz basenu na dachu. Szkoda tylko, że żaden z naszych priorytetów nie został zaspokojony! O ile z basenu zrezygnowaliśmy już świadomie, bo dopadło nas potworne zmęczenie, to w pozostałych kwestiach przerosły nas siły wyższe…

Po przyjeździe do hotelu okazało się, że najbliższa okolica budynku to jeden wielki remont. Wszystko było tak rozkopane, że nie było ani ćwiartki chodnika. Ani z jednej, ani z drugiej strony ulicy. Nie wiem czy w Katarze nie ma pieszych, ale wyglądało to tak, jakby nikt o nich nie pomyślał. Perspektywa 2 km spaceru do centrum po ruchliwej ulicy nie napawała nas optymizmem. Mało tego, metro które było pod hotelem okazało się nieczynne, bo w piątki kursuje dopiero od 14!! 😀 Ja wiedziałam, że piątek jest dniem świętym, ale nie spodziewałam się, że aż tak bardzo to odczujemy. No cóż, tu po prostu mieliśmy przykład, że nie zawsze da się wszystko przewidzieć! Złapaliśmy na ulicy taxę do centrum za 12 riali.

Co warto zobaczyć w Doha? Al-Fanar!

Islamskie Centrum Kultury Al-Fanar jest jednym z najbardziej znanych zabytków architektury w Doha. W budynku w kształcie tortu weselnego odbywają się kursy edukacyjne (w tym kurs języka arabskiego, a nawet wiary islamskiej). W piątkowe popołudnia jest możliwość wzięcia udziału w kazaniu, które wygłaszane jest po angielsku. Słychać je nawet w pobliżu meczetu za sprawą zewnętrznych głośników. 😉

Co warto zobaczyć w Doha? Bazar Souq Waqif!

Ten tętniący życiem kompleks jest bez wątpienia jednym z najbardziej klimatycznych miejsc do odkrycia w Katarze. Zbudowany na starożytnym rynku jest obecnie społecznym sercem Doha. Przed wiekami Beduini przynosili tu swoje owce, kozy i wełnę, by wymieniać je na niezbędne produkty. Cały rynek został sprytnie przebudowany, by wyglądać jak część XIX-wiecznego suku.

Wraz z rozkwitem dobrobytu i pojawieniem się ogromnych centrów handlowych, Souq Waqif stracił na znaczeniu w latach 90. XX wieku, a znaczna część rynku została zniszczona w wyniku pożaru w 2003 roku. Na szczęście władze podjęły masowy program rehabilitacji, który trwa do dziś. 

Pomimo ciągłej gentryfikacji tego obszaru, główny biznes suku jest nadal niezmienny i pozostaje jednym z najbardziej tradycyjnych rynków w regionie. To miejsce, w którym można szukać narodowej sukienki katarskiej, w tym pięknie haftowanego bukhnoq (nakrycie głowy dziewczyny), przypraw, perfum i oudu (kadzidło wykonane z drewna agarowego).

Niestety, podczas naszego pobytu w Doha większość sklepów była zamknięta ze względu na dzień święty (piątek). Miało to też swoje plusy, bo było cicho i przyjemnie! 🙂

Co warto zobaczyć w Doha? Pomnik Perły!

Przed odkryciem złóż gazu w 1939 r., perły były jednym z głównych źródeł przychodów Kataru. Nie tylko był to hazard – w przybliżeniu jedna na 10 000 ostryg zawiera perłę – ale także niezwykle niebezpieczne zajęcie ze względu na zmiany ciśnienia w trakcie nurkowania oraz czyhających w głębinach barakud, węży morskich i rekinów.

Poszukiwanie pereł było zajęciem sezonowym. Odbywało się między czerwcem a wrześniem każdego roku. Nurkowie i załogi wyruszali w około dwumiesięczną podróż w nadziei na powrót z obfitą nagrodą. Ale gdy w połowie lat dwudziestych Japonia zaczęła tworzyć farmy ostryg, ceny perły spadły. W połączeniu z odkryciem ropy priorytety Kataru uległy znacznej zmianie.

W Katarze perły nadal mają symboliczne znaczenie. W Doha znajduje się gigantyczny Pomnik Perły, luksusowa sztuczna wyspa o nazwie Perła, która została zbudowana na jednym z głównych miejsc do nurkowania w tym kraju, a coroczny Festiwal Morski w Katarze prezentuje metody pearlingu oraz jego historię.

Wspomniany pomnik znajduje się tuż przed wejściem do Dhow Harbor. To gigantyczna otwarta ostryga z masywną perłą w środku. Warto przyjrzeć się jej z bliska i zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Co warto zobaczyć w Doha? Doha skyline viewpoint!

Dzielnica finansowa w Doha robi piorunujące wrażenie! Pod warunkiem, że będziemy podziwiać ją z punktu widokowego. W ramach nieplanowanej wycieczki autobusem, przypadkiem znaleźliśmy się między drapaczami chmur. Podczas tego bliskiego spotkania nie zachwyciliśmy się nimi tak bardzo, jak na punkcie widokowym znajdującym się w Dhow Harbour. Równie imponująco prezentuje się z tej perspektywy Muzeum Sztuki Islamskiej.

Co warto zobaczyć w Doha? Muzeum Sztuki Islamskiej!

Placówka może się pochwalić eksponatami reprezentującymi pełny zakres sztuki islamskiej na trzech kontynentach w ciągu 1400 lat! Do nie dawna można było je podziwiać za darmo, ale od nie dawna ta przyjemność kosztuje 50 Riali (czyli ok. 50 złotych)!! To strasznie dużo i można było spodziewać się czegoś więcej po muzeum w takiej cenie, zwłaszcza że większość opinii jest bardzo pozytywna! Szkoda tylko, że są one z czasów, gdy obiekt był za darmo, a to zawsze inaczej wygląda…

Szczerze powiedziawszy to jesteśmy trochę zawiedzeni, bo niewiele było eksponatów, które zapadły nam szczególnie w pamięć. Do tego bardzo skąpe opisy po angielsku, przez co muzeum wydało nam się mało ciekawe. Dlatego po wprowadzeniu tej opłaty ODRADZAMY.

Co jeszcze warto zobaczyć w Doha?

Na Muzeum Sztuki Islamskiej zakończyło się nasze zwiedzanie stolicy Kataru. Brak snu dawał powoli o sobie znać. Po szybkim obiedzie wróciliśmy do hotelu żeby jeszcze trochę przespać się przed lotem.

Jak wiecie, wymienione wyżej atrakcje, to nie wszystko co oferuje Katar. Ciekawie brzmi też wioska kulturalna, którą chciałabym zobaczyć. Nie miałabym też nic przeciwko przespacerować się po słynnej sztucznej perle, która to najlepiej prezentuje się z lotu ptaka. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję zatrzymać się w Katarze! 🙂

Zobaczcie też pozostałe wpisy z naszej podróży po Azji:

Informacje praktyczne o podróży

Sapa

Cat Ba

Bangkok

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

No Comments

Leave a Reply