Cypr Europa

Sylwester na Cyprze – pogoda, ceny i inne historie…

29 stycznia 2020
Gdzie na Sylwestra? Sylwester na Cyprze!

Sylwester poza granicami naszych ojczystych ziem marzył nam się już od dawna. Niby to nic nadzwyczajnego w dzisiejszych czasach, bo co rusz dostępne są tanie city-breaki do ościennych państw. Nam jednak marzyły się Kanary lub Madera, ale szybko się okazało, że ceny takich wycieczek były poza naszą kieszeń. Nie chcieliśmy też jechać do byle jakiego hotelu, bo tych też mamy już czasem dość! Na szczęście na Kanarach i Maderze oferta się nie kończy, bo do wyboru mieszczącym się w naszym budżecie był jeszcze Egipt, Turcja, Malta i Cypr. Odrzuciliśmy dwa pierwsze kraje, a ostatecznego wyboru dokonaliśmy między Maltą a Cyprem. Padło na ten drugi, gdyż wydał nam się cieplejszy w tym okresie. Jak było? Czy Sylwester na Cyprze, to rzeczywiście dobry pomysł? Zapraszam po garść cennych informacji! 

Kiedy najlepiej kupić wyjazd sylwestrowy?

O Sylwestrze 2019/2020 myśleliśmy już podczas Sylwestra 2018/2019. 😀 Akurat tak się złożyło, że byłam na etapie zmiany pracy i miałam cały grudzień wtedy wolny, a Darek ma w tym czasie przymusowy urlop. To był jedyny urlop, z którego nie skorzystaliśmy, a kiedy zorientowaliśmy się, że fajnie byłoby gdzieś pojechać, to ceny były już zabójcze. 

Dlatego już w styczniu 2019 rozpoczęliśmy zaznajamianie się z ofertami biur podróży oraz biletami lotniczymi. Wiedzieliśmy, że początek roku to dobra okazja na upolowanie korzystnych ofert. Niestety, bilety lotnicze w tym terminie nie zapowiadały się najtaniej. Jedyna ciekawa cena jaka nam się rzuciła w oczy to LOT z Warszawy z bagażem do 10 kg. od 28.12 do 04.01 za 300 złotych. Z perspektywy czasu to żałuje, że nie skusiliśmy się na tą ofertę. Zamiast niej, wybraliśmy pobyt w 4* Hotelu Elias Beach w Limassol z opcją HB i wylotem z Krakowa Ryanairem z jednym bagażem rejestrowanym do 20 kg za 2550 zł. od osoby. Zakupu dokonaliśmy w połowie marca. Organizatorem wyjazdu było biuro podróży Exim Tours, które od początku nie przypadło nam do gustu. Nasza przygoda z nimi zaczęła już się na półtora tygodnia przed wyjazdem!

Elias Beach vs Poseidonia Hotel

Na dwa tygodnie przed wyjazdem odkryliśmy, że nasz hotel Elias jest zamknięty z powodu remontu. Od razu napisaliśmy w tej sprawie do biura. W zamian dostaliśmy Hotel Poseidonia, który pomimo tej samej liczby gwiazdek był tańszy i gorzej oceniany od naszego hotelu. Pomimo licznych próśb o zmianę hotelu czy jakiegokolwiek zadość uczynienia, nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty. Nie chcieliśmy też rezygnować z wyjazdu, więc mimo wszystko spakowaliśmy się i przyjechaliśmy na lotnisko.

Brak dokumentów? Specjalność biura!

Rzadko podróżujemy z biurem podróży, a braki w tej dziedzinie szybko wyszły na jaw przy odprawie na lotnisku. 

Lecieliśmy Ryanairem, więc po przyjeździe na lotnisko udaliśmy się do okienka żeby nadać bagaż. Pani poprosiła nas o karty pokładowe, co nas trochę zdziwiło, bo ich nie mieliśmy. Pani była zdziwiona, bo stwierdziła, że to biuro powinno je nam wysłać. Niestety, nie dostaliśmy kart pokładowych, a za wydrukowanie ich trzeba było zapłacić. Ewentualnie pobrać je na aplikacje i pokazać przy okienku. Wszystko fajnie, ale my mieliśmy tylko nr. rezerwacji, a do szczęścia zabrakło nam adresu e-mail, z którego robiona była rezerwacja. W tym celu udaliśmy się do biura obsługi Ryanair, w którym udało się znaleźć adres mejlowy przypisany do naszej rezerwacji. Dzięki temu mogliśmy pobrać karty pokładowe na telefon.

Oczywiście Exim Tours twierdzi, że wszystkie dokumenty wysłał do Wakacji.pl, które były naszym pośrednikiem, ale jak to w życiu bywa – oni też twierdzą, że żadnych dokumentów nie dostali.

Overbooking? Pewnie, bierzemy!

Na Cypr przylecieliśmy punktualnie. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu byliśmy jedynymi pasażerami, którzy jechali do Limassol. Po raz pierwszy mieliśmy prywatny transfer do hotelu taksówką! Na tym jednak kończą się pozytywy.

Po dotarciu na miejsce okazało się, że hotel nie miał informacji o naszej rezerwacji. 😀 Byli zaskoczeni naszym przybyciem, bo okazało się, że mają overbooking i nie ma dla nas pokoju. Zdenerwowana zadzwoniłam na infolinię Exim Tours, z której dowiedziałam się, że takie pytania powinnam kierować do rezydenta. Problem w tym, że my nawet nie dostaliśmy żadnego numeru telefonu do takiej osoby.

Pani na linii szybko nas zbyła podając nam numer telefonu i rozłączając się. Niestety od rezydenta dowiedzieliśmy się tego samego co w recepcji hotelu. Na jedną noc musimy przenieść się do hotelu Mediterranean Beach Hotel

Mediterranean Beach Hotel – Płać Pan, albo spadaj…

Na taksówkę czekaliśmy 15 minut, pomimo że Pan na recepcji twierdził, iż za 5 min będzie.

Kiedy w końcu dotarliśmy do hotelu i myślałam, że cały ten koszmar już za nami, okazało się, że hotel Mediterranean Beach zażądał od nas zapłaty za nocleg. Myślałam, że wyjdę i stanę obok siebie. Przez kolejne 15 minut odkręcaliśmy całą sprawę, bo hotele nie mogły się dogadać w kwestii płatności. 

Chwilę później przeproszono nas za całą sytuację i zaprowadzono do naszego pokoju. Pomimo tej samej ilości gwiazdek, nasz pokój był bardzo przeciętny. Ratował go widok na morze, choć i on w nocy był naszą zmorą. 

Zamiast zresetować się po ciężkim dniu, w nocy co chwile budziły nas pioruny walące w morze, deszcz stukający w szyby i świszczący wiatr. To nie było najlepsze przywitanie z wyspą.

Poseidonia Hotel – chcieli dobrze, ale wyszło jak zwykle 😉

Rano po śniadaniu przenieśliśmy się do naszego hotelu Poseidonia. W ramach przeprosin dali nam jeden z lepszych pokoi z widokiem na Morze. Rzeczywiście pokój był sporych rozmiarów, a łóżko tak duże, że spokojnie mogły spać na nim 3 osoby. Właściwie to nie byłoby się do czego przyczepić, gdyby nie fakt, że w pokoju mieliśmy mrówki!! Było ich sporo, kilka nas nawet pogryzło. Oczywiście problem w recepcji został zgłoszony, ale wiecie – co oni mogą? Pani przyjęła do wiadomości i amen. 

W hotelu mieliśmy też wykupione śniadania i obiadokolacje. Jeśli miałabym ocenić serwowane jedzenie, to taką 4 mogę dać. Były lepsze i gorsze dni, ale zawsze zjadło się coś z przyjemnością. Jedyne co, to cukierników wybitnych nie mieli, bo słodycze leżały!

Widok z naszego okna 🙂

Sylwester na Cyprze – jak wyglądała ta wyjątkowa noc?

Ustalmy jedną rzecz. Jadąc na Cypr na Sylwestra nie nastawiajcie się na imprezę życia. Choć to wyspiarskie państwo, które także powinno żyć poza sezonem, to w rzeczywistości w okresie zimowym zamienia się w niemałe zadupie. Dlatego jeśli marzy Wam się szalona zabawa, to jedźcie gdzie indziej. 

Na szczęście dla nas ta kwestia była drugorzędna. Nie wiem czy w Limassol były organizowane jakieś imprezy, ale my zdecydowaliśmy się zostać w naszym hotelu. Tego wieczoru kolacja serwowana była na sali konferencyjnej w bardziej uroczystej odsłonie. Za konsolą stał Dj, któremu od czasu do czasu udawało się nawet zwabić gości na parkiet. Hotel zorganizował też pokazy taneczne, które zdecydowanie umiliły nam wieczór. Nam jednak najbardziej do gustu przypadła czekoladowa fontanna z owocami. 😉 Jednak krótko przed północą, zwinęliśmy się do pokoju, gdzie bardzo kameralnie z szampanem w dłoni powitaliśmy Nowy Rok. Oglądnęliśmy skromny pokaz sztucznych ogni, a potem poszliśmy spać.

Sylwester na Cyprze – O tym warto pamiętać!

Jeśli wybieracie się na Cypr poza sezonem i nastawiacie się na aktywny wypoczynek, to warto dobrze przemyśleć, gdzie ulokujecie swoje cztery litery! 😉 Przed zakupem wycieczki naczytaliśmy się jak to w niektórych tętniących życiem w wakacje kurortach, po sezonie nawet bankomaty są nieczynne. Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu okazało się to prawdą! Klasycznym przykładem jest tutaj lubiana szczególnie przez imprezowiczów, ale także fanów pięknych plaż – Ayia Napa. Przyjechaliśmy tu podziwiać piękne widoki na Cape Greco, ale kiedy dopadł nas głód, nie byliśmy wstanie znaleźć żadnej otwartej restauracji. Koszmar! Nawet Burger King czy KFC były zamknięte! Dopiero po godzinnej tułaczce udało nam się znaleźć otwartą restaurację, która była tłumnie oblegana (co nas nie dziwi).

Dlatego poza sezonem polecamy zatrzymać się w większych miastach tj. Pafos, Limassol czy Larnaka. W naszym przypadku padło na Limassol, które wydało nam się perfekcyjną bazą wypadową zarówno na wschód jak i zachód Cypru. Zrealizowaliśmy nasz podróżniczy plan w 85%. Niestety, często brakowało nam dłuższego dnia (słońce zachodziło o 17), przy którym na pewno udałoby się zobaczyć wszystko, co chcieliśmy.

Larnaka

Sylwester na Cyprze – Pogoda!

To chyba będzie najbardziej interesujący dla Was akapit. 😉 W końcu pytania jaka pogoda, to najczęściej pojawiające się pytanie na różnych forach i grupach podróżniczych! 

Średnia temperatura w grudniu za dnia to 18 stopni, a w nocy 8. Co ciekawe, woda w morzu ma niewiele mniej bo aż 17! 🙂 

Prawda jest taka, że wszystko zależy od słońca. Jeśli jest, to szykujcie się na krótki rękawek. Nawet w grudniu potrafi przyjemnie przygrzać. 

Niestety, w grudniu lubi też porządnie popadać, a jak słońca nie ma, to temperatura gwałtownie spada. Bez kurtki się nie obędzie.

A jeśli wybierzecie się w góry, to możecie zabrać narty, sanki, snowboard czy na czym tam jeździcie! Na Cyprze jest nawet szkółka narciarska! Jeśli mi nie wierzycie, to koniecznie zobaczcie ten filmik na YouTubie! 🙂

Sylwester na Cyprze – wynajem auta i ceny paliw 

Podczas całego naszego pobytu na Cyprze mieliśmy do dyspozycji auto. Ze względu na niski sezon, nie robiliśmy rezerwacji z wyprzedzeniem. Skorzystaliśmy z usług regionalnej wypożyczalni w Limassol – Stelios Rentals. Wypożyczyliśmy najtańsze auto (Nissan Note), które kosztowało nas 160 euro za 7 dni. Początki nie należały do najłatwiejszych, bo lewostronny ruch na Cyprze bywa uciążliwy nawet dla doświadczonych kierowców. Na szczęście automatyczna skrzynia biegów, w którą wyposażone są niemal wszystkie cypryjskie auta znacznie ułatwia kierowanie pojazdem.

Ceny paliwa na Cyprze są dość zróżnicowane. Zachód wyspy był zdecydowanie droższy od wschodniej części. Od Limassol aż do zachodnich krańców wyspy ceny wahały się 1,18 – 1,19 euro za litr benzyny. W Larnace najniższa cena jaką widzieliśmy to 1.17 euro. Najlepsze oferty widzieliśmy jednak w Nikozji, gdzie ceny wahały się od 1,15 do 1,16. euro. Przejechaliśmy około 1050 km co kosztowało na 127€.

Korzystanie z drona

Na Cyprze tak jak na większości wysp Morza Śródziemnego można polatać sobie dronem. Zanim jednak oderwiecie się od ziemi, uszanujcie panujące tu regulacje i zarejestrujcie swój sprzęt przez poniższy link

Mam nadzieję, że wpis Sylwester na Cyprze był dla Was przydatny i znaleźliście tu informacje, których szukaliście. Jeśli byliście w tym czasie na Cyprze, to koniecznie dajcie znać jak świętowaliście Nowy Rok! Może braliście udział w jakimś ciekawym wydarzeniu? 🙂

Przeczytajcie też nasz wpis: Co warto zobaczyć na Cyprze!

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!

Brak komentarzy

Zostaw komentarz