Europa Ścieżka w koronach drzew Słowacja

Słowacka ścieżka w koronach drzew

29 września 2019
Mój pierwszy raz na Słowacji!!

To już chyba kolejny post z serii „wstyd się przyznać, ale dopiero pierwszy raz…”. No cóż lepiej późno niż wcale, a ja w końcu dopisałam Słowację do listy krajów, w których byłam. Nie zrozumcie mnie źle, bo tak naprawdę w tej Słowacji jeszcze nic nie widziałam, ale ogromnie się cieszę, że w końcu specjalnie tutaj przyjechałam. Wielokrotnie Słowacja była dla mnie krajem tranzytowym, co dość mocno mnie bolało. Ścieżka w koronach drzew znana na Słowacji jako Chodnik korunami stromov Bachledka to pierwsze miejsce jakie udało mi się odhaczyć ze słowackiej listy miejsc do zobaczenia. To już nie pierwsze moje doświadczenie z tego typu atrakcją, bo swoją pierwszą ścieżkę widziałam w tym roku w Niemczech (ale w zupełnie innej scenerii). Jak było tym razem? Zapraszam na relację! 🙂

Ścieżka w koronach drzew – dojazd

Chodnik korunami stromov znajduje się około 120 km od Krakowa. W ostatnią sobotę sierpnia wstaliśmy nieco wcześniej i wraz z rodzicami pojechaliśmy na krótką wycieczkę. Dojazd zajął nam nieco ponad 2 godziny. Początkowo chcieliśmy zabrać naszego psa, ale niestety okazało się, że na ścieżkę koronami drzew nie można zabierać czworonogów. Tuż przed wejściem na jej teren znajdują się kojce, do których można przypiąć psiaki. Dla mnie rozwiązanie nie do zaakceptowania. 

Ceny (2019 rok)

Jak wiecie, na Słowacji od 2009 roku obowiązuje euro, co niestety nie sprzyja już super tanim wycieczkom w tej rejony. Tak było i tam razem, bo jakby na to nie patrzeć:

  • Przejechaliśmy w sumie 240 km, co w zależności od spalania benzyny kosztuje ok. 110 zł
  • Parking kosztował nas 5 euro lub 25 złotych – Słowacy przyjmują obydwie waluty
  • Ze względu na ograniczony czas, na ścieżkę w koronach drzew wjechaliśmy kolejką linową, która kosztuje 11 euro w dwie strony. Można też wejść i zejść o własnych siłach.
  • Wejście na Chodnik Korunami Stronov kosztuje 10 euro. Jeśli kupujecie wjazd kolejką wówczas pakiet kosztuje 20 euro.

Aktualne ceny i godziny otwarcia polecam sprawdzać na Oficjalnej Stronie.

 

Wśród koron drzew

Ścieżka w Koronach Drzew Bachledka usytuowana jest na grzbiecie Spiskiej Magury, na granicy Pienińskiego i Tatrzańskiego Parku Narodowego. Chodnik znajduje się około 24 metry nad ziemią sięgając tym samym koron drzew. Trasa ma długość 1234 metrów, a wieńcząca ją wieża sięga 32 metrów. W drodze na wieże znajduje się wiele przystanków edukacyjnych, które stworzone są głównie z myślą o dzieciach. Sam chodnik nie jest zbyt szeroki, stąd trudno czasem wyprzedzić osoby poruszające się przed nami, czy zrobić w spokoju zdjęcie. Podczas naszego weekendowego pobytu było tu naprawdę tłoczno a ja o mało co nie wybiłam zębów, potykając się o dziecko, które wbiegło mi pod nogi. Ciszy i spokoju w weekend raczej tu nie zaznacie! 😀

Wieża

Wejście na wieże przystosowano także dla osób niepełnosprawnych. Wchodzimy po krętej i delikatnie pochyłej drodze. W jej środku umieszczono zjeżdżalnie, którą za dodatkową opłatą można zjechać na sam dół. Widoki z wieży nie są jakieś oszałamiające, ale nie powiedziałabym, że nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Kręta ścieżka wśród koron drzew wygląda z tej perspektywy jak mrówczy tunel w terrarium. To uczucie dodatkowo potęgują malutcy ludzie przemierzający ścieżkę tam i z powrotem. 😉

Z wieży widokowej widać także Tatry Bielskie, Pieniny i malownicze Zamagurze. 

Na środku wieży znajduje się linowa siatka, po której można spacerować. Nie polecam osobom mającym lęk wysokości i małe stopy. Sama miałam stracha jak na to weszłam, bo nie dość, że mnóstwo ludzi na tym było, to jeszcze przerwy między linami były dość spore. Nie chcielibyście, żeby Wasza noga w nie wpadła. 😛

Podsumowując

Cieszę się, że miałam okazję tutaj przyjechać i zobaczyć ścieżkę w koronach drzew w nieco innej odsłonie niż miało to miejsce w Niemczech. Mimo to, nie zrobiło to na nas jakiegoś ogromnego wrażenia. Pewien niedosyt pozostawia fakt, że była to całkiem droga wycieczka, a nawet nie odbyła się w komfortowych warunkach, gdyż tego dnia było naprawdę dużo ludzi. Chodnik korunami stromov warto zobaczyć, ale to raczej będąc gdzieś w pobliżu lub „po drodze”. Nie wiem czy jest sens przyjeżdżać tu specjalnie z Krakowa, ale to już od Was będzie zależało jak i kiedy się tu wybierzecie. Myślę, że zimą też tu warto przyjechać i zobaczyć tą magiczną krainę w zupełnie innym wydaniu!

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 

2 komentarze

  • Reply Marcin BWZ 2 października 2019 at 06:26

    Fajnie i nie fajnie. Strasznie droga atrakcja jak na Słowację… No ale takie czasy. Za przyjemności trzeba zapłacić i nie inaczej jest tym razem. Wiem, że tutaj w mojej niemieckiej okolicy także jest coś podobnego, ale oczywiście jeszcze nie byłem 🙂

    • Reply womenofpoland 3 października 2019 at 09:32

      Hej Marcin, no niestety! Mam nadzieję, że nie wrócą znów czasy w których podróże dostępne były tylko dla bogatej elity! Pozdrawiam 😊

    Zostaw komentarz