Europa Wezuwiusz Włochy

Wejście na Wezuwiusza

6 sierpnia 2019
Piękny i niebezpieczny

Czy wiecie, że Wezuwiusz to jeden z najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie? Ciężko uwierzyć, że to śmiercionośna góra, patrząc na względnie spokojne życie otaczającej Wezuwiusza 3 milionowej metropolii. Dokładnie tyle żyje w bezpośrednim zagrożeniu wulkanu. Łatwo o nim zapomnieć, kiedy wulkan pozostaje w uśpieniu. Niestety, ten stan rzeczy nie utrzyma się wiecznie, a mieszkańcy cały czas biorą udział w szkoleniach z ewakuacji. Podczas zwiedzania Etny z wulkanologiem, dowiedziałam się, że te stale aktywne (tj. Etna) są względnie bezpieczne, gdyż ich erupcje nie są aż tak gwałtowne, a kierunek wylewającej się lawy można nawet kontrolować. Zdecydowanie gorzej ma się sprawa z Wezuwiuszem, który nie uwalnia zbyt często energii. Jej kumulacja może doprowadzić do powtórki z 79 roku, kiedy to zniszczone zostały Pompeje, Herkulanum i inne okoliczne miasta. Mimo to, nie brak chętnych do bliższego zapoznania się z wulkanem! Zapraszam na wejście na Wezuwiusza!

 Jak się dostać na Wezuwiusza?

Moja wycieczka rozpoczyna się na Dworcu Głównym w Neapolu, w pobliżu którego mieliśmy naszą bazę wypadową. Wsiadamy do pociągu Circumvesuviana, którego rozkład możecie znaleźć tutaj. Podróżujemy w ramach Napoli Card, o której więcej przeczytacie we wpisie z Neapolu lub tutaj. Oczywiście można też kupić bilet jednorazowy, który kosztuje 1,6 euro (ale w związku z tym, że we Włoszech ceny zmieniają się dość szybko, może się okazać, że to już nieaktualne). 🙂 Podróż trwa około 20 minut i wysiadamy na stacji Ercolano Scavi. To także stacja dla tych, którzy mają w planach zwiedzanie Herkulanum. Tuż po wyjściu ze stacji, po lewej stronie znajduje się biuro podróży Vesuvio Express, oferujące transport na Wezuwiusza (jest otwarte 7 dni w tygodniu). Przyjemność taka kosztuje 10 euro. Ze względu na fakt, że przyjechaliśmy rano (po 8:00) nie musieliśmy stać w kolejce, a autobus zgarnął nas w przeciągu 10 minut.

Podróż autokarem kończy się na wysokości 1000 m.n.p., gdzie znajdują się kasy. Trzeba przygotować kolejne 10 euro na bilet, gdyż Wezuwiusz znajduje się pod ochroną Parku Narodowego. Zanim jeszcze zdążyliśmy kupić bilet, kierowca krzyknął: macie 90 minut na wejście i zejście. Zapamiętajcie numer swojego autokaru, bo innym nie pojedziecie, a większość wygląda tak samo! 😉 I tak rozpoczęła się walka z czasem.

 

Szybcy i wściekli – wejście na Wezuwiusza

Pomimo dość wczesnej pory, ludzi na szlaku było dość sporo. Jednych mijaliśmy w mgnieniu oka, inni mijali nas. Jednak bez względu na moment, w którym byliśmy zaskoczyła nas tak duża ilość chętnych! Do szczytu mieliśmy zaledwie 281 metrów, bo Wezuwiusz to niezbyt wysoki wulkan (1281 m.n.p.m.). Prawdopodobnie kiedyś był znacznie wyższy, ale siła wybuchu z 79 roku rozerwała jego górną część na strzępy. Jeszcze jakiś czas temu, badacze sądzili, że erupcja miała miejsce w sierpniu, ale najnowsze badania archeologiczne (znalezione inskrypcje oraz nasiona) wskazują na październik.

Jest pierwsza połowa maja, a pogoda jak na tę porę roku bardzo kapryśna i poniżej średniej. Na Wezuwiuszu potrafi być jeszcze chłodniej, więc wybierając się na niego weźcie to pod uwagę. W naszym wypadku skończyło się na lekkiej kurtce, ale to ze względu na fakt, że gnaliśmy na szczyt jak szaleni. Czerwony kurz i pył wzbijał się od tupotu naszych nóg – koniecznie załóżcie pełne buty, a najlepiej takie, których Wam nie żal.

Udało się!

Po kilkunastu minutach docieramy do celu. Droga była stosunkowo łatwa, aczkolwiek dopadła nas lekka zadyszka. W końcu szliśmy te kilkaset metrów pod górę, aczkolwiek nachylenie nie jest bardzo duże. Osoby o słabszej kondycji mogą mieć problem, a 90 minut może okazać się nie wystarczające na zobaczenie wulkanu. Polecam wówczas wybrać inny rodzaj wycieczki dopasowany do Waszych możliwości lub wybrać się na własną rękę (np. samochodem).

90 minut to naprawdę mało czasu, więc lecimy jak szaleni, bo pomimo, że udało nam się dotrzeć na szczyt, to chcemy jeszcze obejść krater. Dlatego pobliski sklepik z jedzeniem i pamiątkami mijamy bez wyrzutów sumienia (Wam też nie polecam się tu zatrzymywać jeśli macie tak mało czasu).

Niestety, nie dane było nam zobaczyć panoramy Zatoki Neapolitańskiej. Pomimo ładnej pogody w centrum miasta, Wezuwiusz wciąż był spowity gęstymi chmurami. Tylko od czasu do czasu udało się dostrzec skrawek błękitnego nieba!

Oko w oko z bestią!

Trasa wzdłuż krateru wydzielona jest prowizorycznym parkanem. Spokojnie, nie trzeba przez niego skakać, żeby zrobić super zdjęcie na Insta! 😉 Wystarczy podejść, delikatnie się nachylić i już możemy zaglądnąć do wnętrze wulkanu. O dziwo, wygląda ono bardzo podobnie do tego po czym chodzimy. To właśnie z powodu krateru wiele osób odradza wyjazd na Wezuwiusza twierdząc, że to nic szczególnego. No tak, ale podejrzewam, że gdyby w środku kipiała gorąca lawa, to też nikt z tego powodu nie byłby szczęśliwi, bo nie dość, że zagrażałaby ludziom, to jeszcze nie można byłoby wejść na wulkan. 

Wejście na Wezuwiusza – Podsumowanie
  • Wezuwiusz to jeden z 5 najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie i jeden z 3 aktywnych wulkanów we Włoszech (pozostałe to Etna i Stromboli, którego erupcja można było podziwiać na początku lipca 2019).
  • Wycieczka na Wezuwiusza to koszt ok. 20 euro: dojazd autokarem Vesuvio Expres do kas Parku Narodowego 10 euro + wejście na teren Parku 10 euro. 
  • Do przystanku, z którego odjeżdżają autokary dojedziemy kolejką Circumvesuviana. Trzeba wysiąść na stacji Ercolano Scavi. My jechaliśmy w ramach Napoli Artecard, a pojedyńczy bilet to koszt 1.6 euro.
  • Alternatywą dla firmy Vesuvio Expres, może być dojazd autobusem z Neapolu. Szczegóły znajdziecie na tej stronie (trzeba zjechać trochę na dół).
  • Aktualne godziny otwarcia Wulkanu znajdują się tutaj. Uwaga: w przypadku złej pogody, wejście na teren Parku może być zamknięte!
  • Na wejście, obejście i zejście macie dokładnie 90 minut. Dojazd do stacji Ercolano trwa około 20 minut. Trzeba liczyć na całą wycieczkę około 2,5 godziny.
  • Pamiętajcie o odpowiednim ubraniu! Najważniejsze są pełne i stabilne buty, oraz coś do zarzucenia – na samej górze potrafi być zimno!

To już wszystko co dla Was przygotowałam! Mam nadzieję, że znajdziecie tu odpowiedzi na wszystkie Wasze wątpliwości! 🙂 Dajcie znać kiedy planujecie wejście na Wezuwiusza!

Podczas naszego 11 dniowego pobytu w Campanii, odwiedziliśmy jeszcze Sentiero degli deiAmalfiPositanoRavelloSorrentoIschieCapriNeapol, Herkulanum Pompeje. Sprawdźcie też jak zorganizowaliśmy nasz 11 dniowy pobyt!

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz