11 dni w Kampanii! Podróżnicze Inspiracje Włochy

Pomysł na wycieczkę – 11 dni w Kampanii!

12 sierpnia 2019
Włoski przedsmak wakacji!

W 2019 roku jedną z naszych większych wycieczek był 11-dniowy wyjazd do Włoch! Po raz drugi wróciłam do Neapolu, ale zrobiłam to z wielką przyjemnością, bo pierwsza wizyta pozostawiła ogromny niedosyt! Tym razem, na ten region poświęciliśmy znacznie więcej czasu, bo nasz plan zakładał 5-dniowy pobyt na Wybrzeżu Amalfitańskim oraz 6 dniowy pobyt w Neapolu. Choć może się wydawać, że 11 dni to całkiem sporo jak na ten region, to w rzeczywistości nie udało się zobaczyć wszystkiego (kwestia lepszej bazy na Wybrzeżu lub dłuższy pobyt o 2 dni). Wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy, zostały już przez nas dokładnie opisane. Pora na zbiorcze podsumowanie wyjazdu, w którym opowiemy Wam jak rozplanowaliśmy naszą wycieczkę oraz zdradzimy Wam ile nas to mniej więcej kosztowało. Oto 11 dni w Kampanii!

Loty + transfery + komunikacja miejska

Bilety do Neapolu kupiliśmy we wrześniu 2018 roku, wraz z pojawieniem się kalendarza na 2019 rok od Easy Jet. Jestem zapisana do ich Newslettera, stąd wiem o takich nowinkach. 🙂 Jak wiecie nasz wyjazd odbył się w gorącym okresie, bo była to majówka (01-11.05.2019). Na szczęście udało nam się upolować bilety w miarę rozsądnej cenie jak na ten okres. Kupiliśmy jeden bagaż rejestrowany, a oprócz tego mieliśmy 8 kg. podręcznego. Za loty z Krakowa do Neapolu wyszło 410 zł. od osoby.

Transfer z lotniska autobusem to koszt 5 euro i trwa około 20 minut.

Tego dnia musieliśmy jeszcze dotrzeć do Sorrento, w którym to mieliśmy nocleg. Zrobiliśmy to w ostatniej chwili i całe szczęście, że lot nie miał opóźnień, bo check in był do 20:30, a my byliśmy 20:15. Do Sorrento można dojechać kolejką Circumvesuviania, której rozkład znajdziecie tutaj. Koszt biletów to 4.5 euro.

Noclegi

Nasz wyjazd podzielony był na dwa etapy: przez 5 dni naszą bazą wypadową było Sorrento, a przez kolejne 6 dni Neapol.

  • W Sorrento nocowaliśmy w Golfo Delle Sirene. To przyjemne BB, z typowymi śródziemnomorskimi śniadaniami na słodko (ale można się najeść) prowadzone przez sympatyczną Włoszkę. Pokój był naprawdę duży, a łazienka nowiutka i zadbana. W sumie 3 pokoje na całe piętro, więc warunki kameralne. W naszym przypadku, koszt za cztery noce to wydatek rzędu 150 euro od osoby. Niestety, Sorrento nie jest zbyt dobrą bazą wypadową, gdyż większość czasu i tak spędzaliśmy w podróży, a dojechanie do miejsc dalej niż Ravello nie miało po prostu sensu. Jeśli macie pieniądze, to warto pomyśleć o noclegu gdzieś w okolicach Amalfi.
  • W Neapolu nocowaliśmy w okolicy Dworca Głównego, ale tym razem w B&B Due Tornesi. Obiekt bardzo przyjemny, nie mamy większych zastrzeżeń, jednak: dostaliśmy w prezencie uszkodzoną deskę klozetową. Niestety, każda próba zasiadania na tronie kończyła się klapą, więc trzeba było ją ściągnąć. Właściciele nie wykazali się jakąś specjalną aktywnością w tym kierunku, choć próbowali naprawić toaletę. Niestety, do naszego wyjazdu bezskutecznie. Drugą kwestią są śniadania – mieliśmy wykupione rogaliki i kawę w kiosku nieopodal. Niby smaczne, ale jeść przez 6 dni tego samego rogala, to już nam nieco bokiem wychodziło! Zwłaszcza, że dwie godziny później i tak byliśmy głodni! Koszt za 5 nocy to 155 euro od osoby.

No i potem trzeba było dojadać… 😀

Podróże po Wybrzeżu 

Zanim opowiem Wam dokładnie jak rozplanowaliśmy nasz czas na Wybrzeżu Amalfitańskim, to opowiem Wam co nieco o przemieszczaniu się w tym regionie.

Najszybszym i najlepszym transportem jest prom. Przeprawa jest czasem dwa razy szybsza od drogi lądowej (zależy od przewoźnika), ale co za tym idzie – trzy razy droższa od autobusu. Ceny zaczynają się od 13 euro za podróż z Sorrento do Positano, gdzie autobus to koszt ok. 4 euro. Przy czym warto dodać, że 24 godzinny bilet na autobus to wydatek rzędu 10 euro i obowiązuje na całe wybrzeże. Minusem jest długi przejazd z Sorrento do Amalfi, który trwa 2 godziny. Kręte i wąskie drogi nie sprzyjają rozwijaniu dużych prędkości. Zaletą autobusów jest też fakt, że kursują do późnych godzin wieczornych, a ostatnie statki wypływają w trasę około godziny 18. Tutaj znajdziecie rozkład na statek i ceny

My podczas całego pobytu poruszaliśmy się wyłącznie autobusami. Pomimo, że był to dopiero początek maja, kilka razy jechaliśmy przez godzinę na stojąco, albo czekaliśmy ponad godzinę, żeby wsiąść do autobusu. Niestety podróże po wybrzeżu nie należą do przyjemnych, choć gwarantujemy Wam, że widoki zza okna co zakręt wywołują „ochy i achy”. Bilety możecie kupić w kioskach Tabachi (kierowcy nie sprzedają). Przystanki dość łatwo zlokalizować na ulicy, ale nam się raz zdarzyło, że kierowca zgarnął nas po prostu z ulicy jak byliśmy w drodze na przystanek. Tutaj znajdziecie rozkład autobusów.

Widoki zza okien autobusu! 🙂

11 dni w Kampanii – Dzień 1 – Przyjazd

Ten dzień to jedna wielka podróż z Krakowa do Sorrento! 🙂 Nasze wydatki to głównie bilety na autobus i pociąg oraz szybkie zakupy w Carrefourze, żeby mieć co jeść i pić! 🙂

11 dni w Kampanii – Dzień 2 – Sentiero degli Dei

Maj 2019 okazał się być jednym z najgorszych w ostatnich latach pod względem pogody. Było to dla nas niemiłe zaskoczenie, bo według danych historycznych średnia temperatura dla tego regionu w tym okresie to 25-26 stopni. Tymczasem, były może ze dwa dni, w których termometry wskazywały takie wartości. Niby pogoda do zwiedzania nie taka zła, ale oczekiwaliśmy trochę więcej ciepła i słońca. Tylko pierwszy dzień był taki jak powinien, więc przeznaczyliśmy go na trekking po Ścieżce Bogów. Nasze wydatki przedstawiają się tak:

  • 3 bilety na autobus: 9 euro (Sorrento-Amalfi-Agerola i Positano-Sorrento)
  • Lemoniada ze świeżych cytryn + Owoce Morza: 6 + 7 euro (Amalfi)
  • 2 bułki na drogę: 5 euro (Amalfi)
  • Obiad w Positano: 44 euro za dwie osoby

Mój ulubiony widok 😉

11 dni w Kampanii – Dzień 3 – Ravello

Drugiego dnia postanowiliśmy zobaczyć Ravello. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się też na krótki postój w Atrani (głównie, żeby polatać dronem). Amalfi było naszą bazą przesiadkową, ale i tak udało się cyknąć kilka zdjęć. Nasze wydatki z tego dnia:

  • Bilet 24 godzinny: 10 euro
  • Willa Rufulo: 7 euro
  • Willa Cimbrone: 7 euro
  • Obiad w Ravello: 38 euro za dwie osoby

11 dni w Kampanii – Dzień 4 – Amalfi i Positano

Trzeci dzień przywitał nas rzęsistym deszczem i niską temperaturą. Na szczęście późnym popołudniem wypogodziło się, a plusem złej pogody były szczątkowe ilości turystów! 🙂 Przeznaczyliśmy ten dzień na zwiedzanie Amalfi i Positano.

  • Bilet Sorrento-Amalfi, Amalfi-Positano i Positano-Sorrento: 9 euro
  • Zwiedzanie Katedry: 3 euro
  • Zakup pamiątek 15 euro
  • Obiad w Amalfi: 38 euro za dwie osoby

11 dni w Kampanii – Dzień 5 – Sorrento

To nasz ostatni dzień na Wybrzeżu Amalfitańskim, który postanowiliśmy przeznaczyć na Sorrento. Tego dnia czekała nas przeprowadzka do Neapolu, dlatego też naszą bazę wypadową zwiedzaliśmy dopiero ostatniego dnia:

  • Przechowalnia bagażu: 4,5 euro
  • Obiad: 40 euro za dwie osoby
  • Przejazd kolejką do Neapolu: 4,5 euro

11 dni w Kampanii – Dzień 6 – Ischia

Rozpoczynamy naszą 3-dniową przygodę z wyspami. Na pierwszy ogień wybraliśmy Ischie, choć tak naprawdę kolejność bez większego znaczenia. Wypływami z Neapolu na jednodniówki, które są dość drogą przyjemnością. Promy z Neapolu wypływają z dwóch miejsc, a ich cena jest zależna od przewoźnika i godziny wypłynięcia. Jeśli macie iPhona to zalecam zainstalować darmową aplikację Ferry Timetable, która pokazuję cenę, godzinę i miejsce wypłynięcia wszystkich statków kursujących po Zatoce Neapolitańskiej. Bilety polecam kupować na miejscu, gdyż ceny w Internecie mogą być zawyżone lub może Wam zostać pobrana dodatkowa opłata za transakcje.

  • Bilety za prom (na osobę): 30 euro w dwie strony
  • Pamiątki + przekąski w barze: 30 euro za dwie osoby
  • Bilet na Zamek Aragoński: 10 euro
  • Obiad: 24 euro za dwie osoby

11 dni w Kampanii – Dzień 7 – Procida

Wypływamy na Procidę, na której w sumie wydaliśmy najmniej pieniędzy:

  • Bilety na prom: 30 euro
  • Obiad: 41 euro za dwie osoby
  • Lody: 6 euro za 4 gałki

11 dni w Kampanii – Dzień 8 – Capri

Na Capri wysypał nam się worek z pieniędzmi. Aż wstyd się przyznać ile tu wydaliśmy, choć wcale jakoś rozrzutnie nie żyliśmy! No, ale tak to już z tą wyspą jest – tu nawet prom jest droższy niż na pozostałe wyspy.

  • Bilety na prom: 35 euro
  • Rejs wokół wyspy: 18 euro
  • Grota Azzura: 15 euro
  • II Śniadanie: 14 euro
  • Wjazd na Monte Solaro: 12 euro
  • Wejście do Villi San Michele: 8 euro
  • Obiad: 25 euro za dwie osoby
  • Ogrody Augusta: 1 euro
  • Drinki: 20 euro za dwie osoby

11 dni w Campanii – Dzień 9 i 11 – Neapol

W końcu przyszła pora na Neapol. Ciężko mi tu dokładnie podliczyć wszystkie nasze wydatki, bo nie robiliśmy szczegółowych notatek. 

  • 3 dniowy Neapol City Pass: 23.5 euro
  • Muzeum Archeologiczne: wejście za darmo w ramach Neapol City Pass
  • Klasztor Santa Chiara: 6 euro
  • Zamek San’t Elmo: 2,5 euro (zniżka na Neapol City Pass)
  • Pizza w da Michele: 12 euro na dwie osoby
  • Inne pizzerie: w sumie jakieś 12 euro
  • Deser w Cafe Gambrinus: 22 euro
  • Transfer na lotnisko: 5 euro

11 dni w Campanii – Dzień 10 – Wezuwiusz-Herkulanum-Pompeje

To był nasz najbardziej wyczerpujący dzień! Jeszcze akurat tego dnia słońce mocno przysmażyło, choć rano Wezuwiusz spowity był siwą mgłą. Wiele osób twierdzi, że taki dzień jest nie do zrealizowania i rzeczywiście jeśli macie słabą kondycję, albo wybieracie się z dziećmi, albo robicie to w najgorętsze miesiące, to od razu możecie odpuścić. To cały dzień chodzenia, głównie w słońcu i gapienia się na starożytne kamyki tudzież przez chwilę na krater wulkanu. Jeśli jednak zdecydujecie się na wycieczkę to najlepiej zrealizować ją tak:

  • Zaczynamy o 9 rano od Wezuwiusza. Z pośród wszystkich trzech wymienionych atrakcji otwarty jest najkrócej, a wiadomo, że najlepsze warunki są rankiem. Niestety, my mieliśmy mgłę, ale to też ma swój urok. Koszt wycieczki to 20 euro.
  • Około godziny 11:30 jesteśmy z powrotem na stacji Herkulanum. Pora zatem wybrać się do starożytnego miasta. Na zwiedzanie przeznaczamy około 2,5 godziny. Wchodzimy za darmo w ramach Neapol City pass.
  • Po Herkulanum lecimy szybko na obiad do pobliskiej pizzeri. Lepiej zjeść tutaj, niż w Pompejach, które są znacznie droższe, a wcale nie są smaczniejsze. Koszt obiadu to ok. 20 euro.
  • Wsiadamy w kolejkę. Czeka nas jeszcze 20 minutowa podróż do Pompeii. Pomimo późnych godzin popołudniowych, pociąg wypchany jest po brzegi – to pewnie ludzie wracający z pracy. Na szczęście w Pompejach jest już znacznie luźniej. Wycieczki, które miały dzisiaj w planie zwiedzanie tego miasta już pojechały, albo mają do „zaliczenia” ostatnie punkty. Limit darmowych wejść na Neapol City Pass już nam się skończył. Płacimy połowę ceny za wejście, czyli 7.5 euro. Jest kilka minut przed godziną 16. Mamy około 4 godzin na zwiedzenie miasta, co pomimo zmęczenia nam się udaje. Nie zaglądamy do wszystkich zakątków, tylko tam gdzie dokonano ciekawych odkryć. Na szczęście nie ma już zbyt wielu ludzi, więc wychodzą nam całkiem fajne zdjęcia! 🙂

Pompeje

Podsumowując

Jak widzicie, nasz 11-dniowy wypad nie należał do najtańszych. To i tak jeszcze nie wszystkie wydatki, bo nie wspomnieliśmy Wam o zakupach w sklepie spożywczym (głównie jedzenie na kolacje, woda i alkohol), czy też pojedynczych przejazdach metrem. Mimo to, mam nadzieję, że ten wpis nie tylko pokaże Wam jak można ciekawie zagospodarować czas w tej części wybrzeża, ale też na jakie wydatki musicie się przygotować! 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na Facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz