Europa Kassel Niemcy

Jak spędzić 1 dzień w Kassel?

16 maja 2019
Im później, tym lepiej!

Kassel to trzecie co do wielkości miasto w kraju związkowym Hesja. Od początku widniało na mojej liście miejsc do zobaczenia podczas mojego trzy miesięcznego pobytu we Frankfurcie nad Menem. Choć obydwa te miasta dzieli dość spora odległość, to jednak bez problemu można wyskoczyć na jednodniową wycieczkę. Pamiętajcie jednak, że Kassel to miasto, które zdecydowanie lepiej prezentuje się w miesiącach letnich. Jego główną atrakcją są dwa, przepiękne parki: Park Wilhelmshöhe i Staatspark Karlsaue. W mieście odbywa się także jedna z najbardziej liczących się na świecie wystaw sztuki współczesnej – Documenta, która przyciąga setki tysięcy osób. W Kassel żyli i tworzyli też najsłynniejsi niemieccy bracia – Grimm. Jak widzicie zatem, jest tutaj co robić, więc pozwólcie, że Wam pokażę jak zagospodarować sobie dzień!

Kassel – dojazd

Do Kassel przyjechałyśmy pociągiem regionalnym Deutsche Bahn. Kupiłyśmy Hessen Ticket, który kosztował nas 36 euro (18 euro od łebka). Dzięki niemu mogłyśmy podróżować po całej Hesji. O zasadach funkcjonowania biletów regionalnych w Niemczech możecie przeczytać tutaj. Nasza podróż rozpoczynała się we Frankfurcie nad Menem, a przejazd trwał około 2 godzin. Rozkład pociągów możecie sprawdzić tutaj.

Wilhelmshöhe

Zwiedzanie rozpoczynamy od największej atrakcji Kassel – Wilhelmshöhe. W tym celu, wysiadamy z pociągu na stacji o tej samej nazwie i łapiemy tramwaj, który podwozi nas pod bramy parku.

Wilhelmshöhe to park górski o powierzchni 240 hektarów!! Tym samym, uchodzi za największy park górski w Europie. Barokowy park wybudowano na przełomie XVII i XVIII wieku. Zaprojektowano go w stylu angielskim, co też łatwo dostrzeżecie na zdjęciach! (nie sposób odnieść wrażenie, że zostały one zrobione gdzieś w Anglii). Pomysłodawcom projektu był landgraf Karl von Hessen-Kassel, który w ten sposób chciał podnieść rangę swojego rodu i miasta.

Wilhelmshöhe to unikatowe miejsce na mapie Europy. Zbudowano tu wodospad, w którym 750 000 litrów wody spływa kanałami o łącznej długości 12 kilometrów. Niesamowita sprawa, aczkolwiek czynna dopiero od maja! Na niektórych odcinkach płynie woda, ale niestety przy samym pomniku Herkulesa jest wyłączona.

Pozwólcie, że powiem Wam teraz na co zwrócić uwagę na tych 240 hektarach! 🙂

Pałac Wilhelmshöhe

To prawdopodobnie pierwsza budowla, na którą się natkniecie, jeśli przyjedziecie do parku tramwajem. XVIII wieczny pałac to letnia rezydencja, wybudowana przez Wilhelma IX. Dla turystów udostępnione są komnaty, które można zwiedzać z przewodnikiem. Niestety, tyle czasu aż nie mamy – lecimy dalej! 🙂

Z jednej strony Pałac, a za mną w oddali widać już pomnik Herkulesa!
Fontaineteich

Jesteśmy teraz przy oczku wodnym, do którego to spływa woda z samego czubka pomnika Herkulesa. Od maja czynny jest tutaj gejzer, który sięga aż 50 metrów. Jednak, nawet bez gejzeru miejsce jest godne uwagi. Z jednej strony mamy widok na pałac, z drugiej zaś na pomnik Herkulesa. Nad brzegiem oczka wodnego znajduje się też mała świątynia Jussowa. Wspinając się po schodach, które od niej odchodzą, dotrzemy do potężnych akweduktów zbudowanych w stylu rzymskim. Coś pięknego! 🙂

Świątynia Jussowa
Merkur Temple
Akwedukt
Teufelsbrücke – Diabli most

Czy my właśnie przeniosłyśmy się do Irlandii? Ta intensywna zieleń i skały przypominające groble olbrzymią wprawiły nas w zachwyt! Szukajcie ich w pobliżu diabelskiego mostu, którego poznacie po charakterystycznym wygięciu przypominającym półkole.

Wasserspiele & Herkules

Pora na najlepsze! Docieramy do największej atrakcji w parku, czyli do Wasserspiele! To najpiękniejsze miejsce w parku, które zostało docenione nawet przez UNESCO. Ta wyjątkowa XVII wieczna atrakcja wyprzedzała ducha czasów i była zupełnie czymś nowym w sztuce ogrodowej. Żeby w pełni docenić kunszt i dzieło architekta, polecam wdrapać się na samą górę. To będzie świetny trening Waszych pośladków, a w nagrodę będą czekać na Was wspaniałe widoki (szczególnie dla Pań) – panorama parku i goły Herkules. 😉

Łatwo nie było! 😛
Arcydzieło!
Herkules 😉
Löwenburg

Myślicie, że to już koniec? 😀 O nie, mam dla Was jeszcze jedno miejsce! W południowej części parku znajduje się romantyczny, neogotycki zamek Löwenburg. Wybudowano go w latach 1793-1801 jako pseudo-średniowieczny zamek. Rzeczywiście, sprawia wrażenie znacznie starszego, zwłaszcza, że sporą część stanowią ruiny. Nie zmienia to jednak faktu, że jest jednym z najważniejszych przykładów tego typu architektury w Niemczech.

I dopiero to był nasz ostatni punkt podczas zwiedzania Parku. Jak się okazało, zeszło nam kilka godzin, pomimo że ograniczyłyśmy się tylko do największych atrakcji! Ruszyłyśmy czym prędzej w stronę tramwaju, który miał nas podwieźć do kolejnego parku – Karlsaue. Darowałyśmy sobie zwiedzanie śródmieścia, które nie wydało nam się zbyt atrakcyjne. Warto jednak wspomnieć, że władze miasta intensywnie pracują nad jego rewitalizacją i odnową.

Karlsaue Park

Od parku, do parku! Tak w skrócie można podsumować nasz dzień w Kassel. Nie zostało nam już zbyt wiele czasu, żeby w pełni rozkoszować równie pięknym Karlsaue Parkiem. Jego największą atrakcją jest XVII wieczna Oranżeria wybudowana na zlecenie landgrafa Charlesa.

W 1785 roku park ogrodowy wokół zamku przeprojektowano krajobrazowy. Obecnie składa on się z mieszanki widocznych barokowych elementów ogrodowych i specjalnie ułożonych „obszarów naturalnych”.

Kassel odwiedziłyśmy w drugim tygodniu kwietnia, co oznaczało ogromny rozkwit kwiatów na drzewach. W Wilhelmshöhe nie było ich zbyt wiele, ale Karlsaue Park był tego dnia różowy! Musiałyśmy trafić idealnie na pełen rozkwit, bo to co się działo tego dnia w parku, było istnym szaleństwem! Sesje zdjęciowe zdawały się nie mieć końca, a fruwające płatki kwiatów dodawały niesamowitego uroku temu miejscu!

A co jeszcze warto wiedzieć o Kassel? 🙂

Jak już Wam wspomniałam na wstępie, w Kassel odbywa się jedna z najważniejszych wystaw poświęconych sztuce współczesnej – Documenta. Organizowana jest co 5 lat i przyciąga do miasta nawet 800 tys. osób! Wśród nich pojawiają się gwiazdy takiego formatu jak Brad Pitt. 😉 Warto też wiedzieć, że w 2017 roku dyrektorem tej wystawy był nasz rodak Adam Szymczyk – krytyk sztuki i kurator.

Kassel to także ważny punkt na szlaku niemieckich bajek. Bracia Grimm spędzili tu mnóstwo czasu i stworzyli niezapomniane dzieła jak wielki zbiór baśni i bajek. Ku ich czci, znajduje się tu Muzeum Braci Grimm (Grimmwelt) – jeśli w nim byliście, to dajcie znać czy warto! 🙂

Z mojej strony to już wszystko. Jak widzicie, w Kassel nie sposób się nudzić przez jeden dzień, a myślę, że i nawet przez cały weekend byłoby co robić! 🙂

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo może chcesz pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy do grupy: Podróże po Niemczech 

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje!  <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz