Europa Merseburg Niemcy

Merseburg – Niemcy nieznane!

18 stycznia 2019
Małe jest piękne

Podróże to nie tylko wycieczki do miejsc znanych i przez wszystkich oklepanych, ale także krótkie wypady do obszarów nieznanych! Choć zazwyczaj nie są to miejsca, które powaliłby na kolana, ale wbrew pozorom to jest ich właśnie największy atut! Dzięki wrodzonej skromności mało kto o nich wie, a wycieczki do nich mogą skutkować poznaniem prawdziwego klimatu regionu bądź też całego kraju! Takim miejscem, jest właśnie niewielka miejscowość w Saksonii-Anhalt – Merseburg. Bliżej znany wnikliwym historykom, przez resztę raczej z przypadku odkryty. Nie ukrywam, że u mnie też zadecydował zbieg okoliczności. Byłam wówczas na Erasmusie w Lipsku, a moja karta miejska sięgała dość daleko poza granice miasta. Korzystając z darmowej komunikacji i bliskiej odległości, wybrałam się na jednodniową wycieczkę do Merseburga. Pozwólcie, że Wam o niej (i o mieście) opowiem! 😊

Jak dojechać do Merseburga?

W moim przypadku podróż rozpoczynała się z Lipska. Jechałam autobusem miejskim. Pomimo niewielkiej odległości, podróż trwa około godziny, gdyż autobus przejeżdża przez inne miejscowości – tak trochę naokoło! Link do rozkładu znajdziecie tutaj.

Polskie akcenty

Przed podróżą zawsze wyszukuje jak najwięcej informacji o danym miejscu. Muszę przyznać, że Merseburg mocno mnie zaintrygował, gdyż okazało się, że wydarzyło się tu wiele ciekawych rzeczy związanych z Polską! Wspomniałam Wam przecież, że miasto kojarzą zapewne wnikliwi historycy, chociaż jak ktoś z Was uważał na lekcjach historii to być może też kojarzy ten fakt! Otóż, Bolesława Chrobrego chyba nikomu nie muszę przedstawiać, aczkolwiek nie wiem czy pamiętacie, że przygotowano na niego zamach, z którego ledwo uszedł z życiem? Miało to miejsce w 1002 roku właśnie w Merseburgu! I całe szczęście, że mu się udało, bo 11 lat później, w tym samym miejscu podpisano pokój kończący wojnę polsko-niemiecką, który pozostawił przy Polsce Milsko i Łużyce! Dalsza historia nie prezentuje się już tak pozytywnie. Mieszko II, który także był w Merseburgu, miał z niego znacznie gorsze wspomnienia, gdyż musiał uznać wyższość cesarza!

Może na średniowiecze nie wyglądają, ale jakieś tu retro jest!

Merseburg, czas, start!

Uwielbiam małe miasta, bo nie muszę w nich chodzić z nosem w mapie (telefonie). Chodź Merseburg aż taki mały nie jest, to jednak trudno się w nim zgubić! Kieruje się zatem w stronę rynku, gdzie czeka na mnie zabytkowy, renesansowy ratusz! Tuż obok znajduje się monumentalny kościół Ewangelicki. Mimo klasycznego niemieckiego ładu architektonicznego panuje chaos. Wszędzie są wykopy i porozstawiane barierki. Nawet odrestaurowane kamienice nie poprawiają wizerunku centrum! No cóż, trzeba docenić, że dbają i remontują.

Ratusz

Kościół Ewangelicki

Uliczki starego miasta

Średniowieczny festiwal

Letni weekend to idealna pora na organizacje festynu (Merseburger Schlossfest)! Choć nie planowałam wydatków w Merseburgu, to zostałam zmuszona do zapłacenia 5 euro. No trudno, przecież nie będę tu przyjeżdżać drugi raz jak wejście będzie za darmo… 😆 Jak się domyślacie było całkiem sporo ludzi i dość głośno! Zwłaszcza, że w celach pokazowych strzelano z dział armatnich! Najważniejsze, że udało mi się zobaczyć wszystko co sobie zaplanowałam. Choć nie do końca, bo do żadnego obiektu nie udało mi się wejść do środka!

Najważniejszym zabytkiem jest X wieczna Katedra św. Jana i św. Wawrzyńca. Jej budowę rozpoczął słynny (gdzieś o nim słyszałam) biskup Thietmar. 😉 Jednak mi bardziej do gustu przypadł pobliski zamek. Na początku myślałam, że jest to królewska twierdza, ale szybko się okazało, że tylko zamek biskupi!

Moją uwagę zwróciła też burżuazyjnie wyglądająca Kunsthalle (Galeria Sztuki). Królewską czerwień budynku było widać już z daleka!

Brama

Katedra

Zamek Biskupi

Kunsthalle

Relaks nad Soławą!

Po kilku godzinach zwiedzania, upał dawał mi się we znaki! Postanowiłam zrelaksować się w cieniu nad Soławą! Nie sądziłam, że dostanę dodatkowo takie piękne widoki! 😊

W ten sposób spędziłam uroczy dzień w mało znanym Merseburgu! 😊 Pokręciłam się jeszcze trochę wokół zamku i wróciłam na dworzec.

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo chcesz może pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy na grupę: Podróże po Niemczech 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Możesz też dokonać rezerwacji na booking.com za pośrednictwem mojego linku! Po zrealizowaniu pobytu otrzymasz zwrot na kartę 60 zł, a ja otrzymam nagrodę za polecenie też w wysokości 60 zł! 🙂

https://www.booking.com/s/34_6/karoza92

4 komentarze

  • Reply Mariola 23 stycznia 2019 at 23:23

    Ładne miasto i ciekawy wpis. Niemcy w ogóle są dla nas takie „nieodkryte”.

    • Reply womenofpoland 23 stycznia 2019 at 23:39

      Cześć Mariola! Dzięki za miłe słowa! Ja też zawsze powtarzam, że Niemcy to wciąż nieodkryty skarb! Wszyscy kojarzą największe miasta, ale czasem to właśnie te małe są prawdziwą wisienką na torcie k zupełnie zmieniają postrzeganie tego kraju! 😊

  • Reply hegemon 30 stycznia 2019 at 12:20

    Jakie piękne są Niemcy na Twoich zdjęciach 🙂 A ja znam tylko kilka przygranicznych miasteczek, czas to wreszcie zmienić i śmielej zapuścić się na niemieckie tereny…

    • Reply womenofpoland 30 stycznia 2019 at 16:18

      Cześć Hegemon! Bardzo się cieszę, że podobają Ci się zdjęcia! Ruszaj zatem w drogę, bo oferta turystyczna Niemiec zdaje się nie mieć końca! 😊

    Zostaw komentarz