Ateny Europa Grecja

Grudniowe Ateny – pogoda, ceny i inne spostrzeżenia

21 grudnia 2018
Tanie loty do Aten!

Na początku września pojawiła się pierwsza tura tanich lotów do Aten z Warszawy. Do wyboru był listopad, grudzień, styczeń i luty. Zostało nam jeszcze kilka dni urlopu, więc pomyśleliśmy, że fajnie będzie zakończyć sezon podróżniczy krótkim wypadem do greckiej stolicy. Dodatkowo motywował nas fakt, że nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji być w Grecji kontynentalnej, a przecież ten region też wypadałoby ogarnąć. No i Akropol… Kolebka naszej europejskiej cywilizacji. Obowiązkowy punkt na mapie starego kontynentu dla każdego szanującego się Europejczyka! Dodatkowo, kusiła nas łagodna, grecka jesień. Czytaliśmy jak to w grudniu wielokrotnie kreski na termometrze dochodziły nawet do 20 stopni! Tak pozytywnie nastawieni, ponownie zostawiliśmy kilka złotówek Ryanerowi i staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami biletów do Aten! Ile kosztował nas ten wypad? Jaką mieliśmy pogodę? Jakie inne spostrzeżenia nasunęły nam się podczas wyjazdu? Zapraszamy na wpis: Grudniowe Ateny – pogoda, ceny i inne spostrzeżenia!

Loty + dojazd z lotniska

Jak już wyżej wspomnieliśmy, bilety kupiliśmy na początku września na I połowę grudnia. Wylot z Warszawy Modlin zaplanowany był na środę wieczór, a powrót w niedzielę. Za bilety z pierwszeństwem wejścia + 2 bagaże podręczne: 1 mały i 1 duży do 10 kg zapłaciliśmy 220 zł. Bez pierwszeństwa wejścia na pokład i bagażu do 10 kg bilety przedstawiały się znaczniej taniej. Niestety, zimowa aura nie sprzyja kompatybilnemu pakowaniu. 😛

W Atenach wylądowaliśmy według rozkładu krótko przed północą. Port Lotniczy w greckiej stolicy jest naprawdę ogromny, a Ryanair jak to ma w zwyczaju ląduje gdzieś na szarym końcu. Weźcie to pod uwagę w drodze powrotnej, bo zanim dotrzecie do Waszego terminalu, minie kilkanaście minut! 😛

Dojazd do centrum Aten jest naprawdę bezproblemowy – nawet w nocy kursują autobusy co 20 minut (to także nasz środek transportu). Koszt przejazdu to 6 euro, a przejazd na jeden z głównych placów w Atenach (Syntagma) trwa około godziny. O normalnych porach jeździ też metro. Przejazd kosztuje 10 euro i trwa około 30 minut. Pamiętajcie, że na tą trasę obowiązuje specjalny bilet na metro i jeśli macie np. kilkudniowy bilet na Ateny, to nie jest on w tym wypadku ważny!

Dla tych co mają zasobny portfel jest też możliwość przejazdu taksówką. Koszt taryfy dziennej to 38, a nocnej 54 euro (są to ceny ustalone odgórnie). Pamiętajcie, że za dnia mogą być jednak korki i warto wówczas rozważyć przejazd metrem! 🙂

Wieczorna Syntagma

Transport po Atenach

Najlepszym sposobem poruszania się po Atenach są nogi! 4 milionowa metropolia często stoi w korku, nawet w niedzielę! Dlatego jeśli macie już gdzieś podjechać, to starajcie się wybierać metro. Bilety są stosunkowo tanie, bo jeden bilet, który jest ważny przez 1,5 h kosztuje 1.80 euro. My kupiliśmy bilet 5 dniowy za 9 euro, ale równie dobrze wystarczyłoby nam kilka tych po 1.80. Bilety możecie kupić w automatach na stacjach metra (bardzo proste w obsłudze). Nie wiem jak ma się kwestia w autobusach, gdyż ani razu nie korzystaliśmy z przejazdu autobusem. Na tej stronce (tylko po angielsku) możecie poczytać o rodzajach i cenach biletów, a tutaj możecie sobie pobrać mapkę metra.

Hotel Evripides

Podczas pobytu w Atenach zatrzymaliśmy się w skromnym, dwugwiazdkowym hotelu Evripides. Za 4 noce ze śniadaniem zapłaciliśmy 625 zł na dwie osoby. Obiekt godny polecenia: czysto i przyjemnie. Śniadania kontynentalne – można się było najeść, a do tego był wspaniały widok na Akropol! Wieczorami bar był otwarty i można było zamówić sobie dodatkowo kolacje. Pewnego wieczoru skusiliśmy się na zestaw za 16 euro, który obejmował pizzę, sałatkę po grecku i dwa kieliszki wina lub dwa kufle piwa!

Jedynym minusem była nieciekawa okolica. Wieczorami, pobliska ulica niemalże drżała od wrzawy. Okupowali ją imigranci, głównie młodzi mężczyźni. Drogie Panie, omijajcie to miejsce – nie jest ono zbyt komfortowe jeśli w Waszym towarzystwie nie ma mężczyzny. Hotel znajduje się w pobliżu tej ulicy, więc może się zdarzyć, że podczas powrotu z miasta niechcący się na nią zapędzicie!

Widok z naszego hotelu na Akropol

Grudniowe Ateny – jaka pogoda?

No właśnie, jaka pogoda? A no najróżniejsza może Wam się trafić. U nas nie było tak źle, choć prognozy nie były najlepsze. Nasze telefony i inne portale informacyjne podawały, że na 4 dni, tylko jeden będzie słoneczny, a pozostałe deszczowe z temperaturą od 7 do 20 stopni w dzień! Niezła mieszanka, co nie? W rzeczywistości, tylko pierwszego dnia mieliśmy potop i 7 stopni, a pozostałe 3 dni świeciło słońce (czasami trochę za chmurami), i chodziliśmy w samych sweterkach! Tak więc nie można było narzekać, a jeden dzień (a tak naprawdę pół, bo popołudniu się przejaśniło) możemy Grecji wybaczyć! Wniosek? Prognoza pogody w Grecji lubi się nie sprawdzać (to już nie pierwszy raz kiedy prognozowali nam deszcz, a świeciło słońce). Dodam jeszcze tylko, że ta słoneczna aura pozwoliła nam kompletnie zapomnieć o zimie! Nie spodziewaliśmy się tak zielonych, a nawet kwitnących Aten o tej porze roku! 🙂

Starożytne Ateny

Akropol, Starożytna Agora, Muzeum Archeologiczne, Kerameikos, itd. to tylko część oferty turystycznej Aten. Jak się słusznie domyślacie, za wszystkie trzeba zapłacić. Nie są to wygórowane stawki jak na europejskie warunki, zwłaszcza, że w dolnym sezonie są one obniżone o 50%. Mimo to, za wszystkie wejścia zapłaciliśmy 45 euro!! Uważam, że to dużo, a nie wszystkie obiekty były tego warte. Czasami wystarczyłby na nie po prostu rzut oka zza krat i efekt byłby ten sam. A wierzcie mi – zza krat widać wszystko bardzo dobrze! 😉

Gdybyście jednak chcieli wszystko zobaczyć i wybieracie się do Aten w sezonie zimowym, to wtedy bardziej opłaca się kupić pojedyncze wejściówki. Jeśli wybieracie się do Aten w sezonie letnim (od 01.04 do 31.10) to wtedy warto zakupić bilet za 30 euro. Poniżej lista miejsc, które obejmuje bilet wraz z cenami zimowymi i letnimi.

  • Akropol 10 euro/20 euro
  • Starożytna Agora 4 euro/8 euro
  • Kerameikos 4 euro/6 euro
  • Świątynia Zeusa 3 euro/6 euro
  • Rzymska Agora i Wieża Wiatrów 3 euro/6 euro
  • Biblioteka Hadriana 2 euro/4 euro
  • Lyceum 1,5 euro/3 euro

Jeśli mam być szczera, to godnymi uwagi są tylko dwa pierwsze miejsca z listy. Resztę możecie zobaczyć przez kraty i też będziecie usatysfakcjonowani!

Dodatkowo płatne obiekty, które odwiedziliśmy:

  • Muzeum Archeologiczne 5 euro/10 euro
  • Stadion Panateński 5 euro/10 euro
  • Muzeum Przy Akropolu 5 euro

Podobnie jak wyżej, polecamy dwie pierwsze pozycje, a trzecią możecie sobie darować! 😉

Warto też dodać, że zwiedzanie Aten w grudniu to prawdziwa przyjemność! Nigdzie nie ma kolejek, jest mało ludzi i nawet na Akropolu można sobie zrobić zdjęcie z zabytkami, a nie z ludźmi! 😉

Pośmiertna Maska Agamemnona w Muzeum Archeologicznym

Muzeum przy Akropolu

Partenon

Jedzonko!

Kulinaria nigdy nie były moją mocną stroną. Nie jesteśmy wybredni, jemy dużo, ale nie powiedziałabym, żebyśmy się znali jakoś szczególnie na jedzeniu! 😛 Mimo to, pozwolimy sobie opowiedzieć trochę o naszych kulinarnych doświadczeniach w Atenach. Generalnie z głodu nie umrzecie, bo ceny są dość przystępne, a jedzenie smaczne. Zarówno wegetarianie (sałatka grecka) jak i zwykli śmiertelnicy (souvlaki) znajdą coś dla siebie. W Atenach popularne są zestawy dla dwóch osób, które dość często oscylują wokół kwoty 15 euro. Można się takim zestawem naprawdę najeść! Przekąski w stylu greckiej pity to koszt zazwyczaj ok. 3 euro. W podobnej cenie są słodkości: np. grecki jogurt ok. 3.80 euro.

Inne spostrzeżenia

W Atenach dostrzegliśmy po raz pierwszy to, co niekoniecznie rzuciło nam się w oczy na wyspach greckich. Przez cały pobyt mieliśmy nieodparte wrażenie, że Grecy i same Ateny nie są zbyt zamożne. Być może są to dość powierzchowne opinie, bo jakby na to nie patrzeć byliśmy zaledwie 4 dni w greckiej stolicy. Skąd takie wnioski? Cóż, przede wszystkim rzuciła nam się w oczy stara i bardzo zaniedbana zabudowa centrum miasta. W znacznej mierze przeważa ona nad niewielką liczbą nowoczesnych czy tych „lepszych”, „ładniejszych” budynków. To samo tyczy się samochodów czy komunikacji miejskiej. O ile jeszcze w metrze widzieliśmy te bardziej nowoczesne składy, to o autobusach nie możemy już powiedzieć tego samego. Pomijam już dużą liczbę bezdomnych, bo jakby na to nie patrzeć jest to problem wielu państw.

To już wszystko co dla Was przygotowałam w ogólnym poradniku o Atenach! Wkrótce powstaną kolejne posty więc obserwujcie nas, jeśli nie chcecie ich przegapić! 🙂 Zwłaszcza, że Ateny naprawdę warto odwiedzić poza sezonem! Plusem jest brak upałów, małe ilości turystów i niższe ceny. Myślę, że to naprawdę kusząca oferta! 🙂

Przeczytaj także:

Jak zwiedzić Ateny w 3 dni? Stolica Grecji na weekend!

Akropol – wizytówka Aten, Grecji i całej Europy!

Gdzie zjeść i co warto spróbować w Atenach

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Możesz też dokonać rezerwacji na booking.com za pośrednictwem mojego linku! Po zrealizowaniu pobytu otrzymasz zwrot na kartę 60 zł, a ja otrzymam nagrodę za polecenie też w wysokości 60 zł! 🙂

https://www.booking.com/s/34_6/karoza92

2 komentarze

  • Reply Kasia 28 grudnia 2018 at 20:45

    Też byłam w Atenach tyle, że na początku roku i mieliśmy szczęście jeśli chodzi o pogodę. Podobał mi się brak zgiełku, ale samo miasto niestety trochę mnie rozczarowało. Chyba jednak wolę greckie wyspy, a szczególnie Santorini;)

    • Reply womenofpoland 28 grudnia 2018 at 23:35

      Cześć Kasia! Wcale Ci się nie dziwię, bo Ateny to zupełnie coś innego, do czego zdążyły nas przyzwyczaić greckie wyspy. Dlatego rozumiem. Mnie jednak Ateny nie zawiodły, ale też nie oczarowały! 😉

    Zostaw komentarz