Erasmus Niemcy Europa Niemcy Programy Studenckie Quedlinburg

Quedlinburg – co warto zobaczyć? Kolorowy zawrót głowy!

24 sierpnia 2018
Powrót do przeszłości

Zawsze uważałam, że Niemcy to taki nieodkryty skarb Europy. Kryje się tu tyle wspaniałych miast, miasteczek czy parków, że bez skrupułów, śmiało mogę napisać:

Pod względem wielkości oferty turystycznej, Niemcy mogą śmiało konkurować z Włochami! 🙂

Jasne, nie musicie się z tym zgadzać, bo są to zupełnie inne kraje. Jednak w pewnej kwestii musicie mi przyznać rację: nie sposób czasem zliczyć atrakcji obydwu tych krajów, a co dopiero wszystkie je zobaczyć! Choć uważam, że w Niemczech już sporo widziałam, to stale odkrywam jakieś ciekawe miejsca. Tak było też z Quedlinburgiem. Pewnego razu, przeglądałam stronę 100 największych atrakcji Niemiec, z której to po raz pierwszy dowiedziałam się o mieście w Saksonii-Anhalt. Kiedy zobaczyłam, że miasto jest stosunkowo blisko Lipska, w którym spędzałam drugiego Erasmusa, od razu postanowiłam je odwiedzić! Wystarczyły mi tylko zdjęcia, żeby mnie przekonać! Zebrałam więc ekipę, kupiliśmy bilety, a do Quedlinburga dołożyliśmy jeszcze jedno miasto, o którym opowiem Wam w następnym wpisie. Tymczasem zapraszam na podróż – Quedlinburg – co warto zobaczyć? 🙂

Jak się dostać do Quedlinburga?

W moim przypadku podróż do Quedlinburga nie była skomplikowana, gdyż podróżowałam z Lipska Deutsche Bahnem. Jechaliśmy w ramach Sachsen Ticket, który umożliwia też podróże po Turyngii i Saksonii Anhalt. Nasza ekipa liczyła 5 osób, dzięki czemu zapłaciliśmy zaledwie 8 euro od osoby za bilet! Więcej o funkcjonowaniu biletów regionalnych w Deutsche Bahnie możecie poczytać tutaj. Do Quedlinburga można też dojechać Flixbusem.

Na dobry początek!

Quedlinburg może się pochwalić już ponad tysiącletnią historią! Miasto założył w 922 roku król Henryk I Ptasznik, ale dopiero jego syn Otton I Wielki rozsławił je zakładając tutaj królewską rezydencję władców Saksonii. Fakt, że mamy do czynienia z wiekowym miastem, dostrzegamy tuż po opuszczeniu dworca. Od razu zanurzamy się w gąszcz kolorowych domów z muru pruskiego! Wyobraźcie sobie, że jest ich tu ponad 1300 sztuk, a najstarsze z nich pochodzą nawet z XVI wieku!

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Okolice Nikolaikirche

Jak zwiedzać Quedlinburg?

Uwielbiam zwiedzać miasta bez mapy! Quedlinburg jest stworzony do takich spacerów. Piękne, ale niezbyt duże miasto, które może przyprawić o niezły zawrót głowy. Choć jeszcze nie dotarliśmy do centrum, to już nie wiemy gdzie zawiesić na dłużej oko. Z każdej strony uwagę przykuwa jakiś kolorowy dom czy ulica pełna najróżniejszych barw. Zasada tutaj jest prosta – chcesz poznać to miasto? Przejdź je wzdłuż i wszerz!

Świetnie się bawimy w Quedlinburgu!

Kolorowe ulice!

Kolorowe ulice!

Kolorowe ulice!

Kolorowe ulice!

Kto na rower? 🙂

Na co warto zwrócić uwagę? Na Ratusz!

Okej, byłoby nie fair, gdybym napisała Wam tylko, że jedyną atrakcją Quedlinburga są kolorowe domki, bo to nie prawda! Są też miejsca, w których nie powinno Was zabraknąć! Koniecznie zaglądnijcie na Stary Rynek, gdzie główną atrakcją jest majestatyczny, renesansowy Ratusz. Najlepiej prezentuje się w miesiącach letnich, kiedy to okrywa go gęsty i soczysty bluszcz. Z surowym kamieniem i odrobiną czerwonych, doniczkowych kwiatów, wygląda obłędnie! Wierzcie mi, że ma to dość spore znaczenie, bo widziałam zdjęcia bez bluszczu i Ratusz nie wyglądał już tak okazale.

Oczywiście, najbardziej reprezentacyjną część miasta otaczają najznamienitsze kamienice, które w przeciwieństwie do innych budynków z muru pruskiego, są idealnie zadbane. Najciekawsze domki (i chyba jedne ze starszych), znajdują tuż za Ratuszem.

Ratusz!

Nasza ekipka

Najpiękniejsze domki przy Marktplatz

Mieli talent CI inżynierowie, co nie? 😉

Najciekawsze domki przy Marktplatz

Najciekawsze miejsce? Schuhhof!

Patrząc na takie miejsce, chciałoby się rzec, że Quedlinburg skrywa jakieś tajemnice. 😉 Tuż obok Ratusza, znajduje się tak mała i wąska uliczka, że właściwie bez problemu można ją ominąć. Na szczęście, nam się udało ją dostrzec i tym samym po niej przespacerować. Na początku, uliczka jest tak wąska, że mieści się w niej tylko jedna osoba. Pierwsza część trasy biegnie tak jakby między domami i dopiero po chwili wychodzimy na dziedziniec, na którym jest już nieco więcej miejsca. Nazwa uliczki sugeruje, że była to kiedyś ulica szewców, po których obecnie nie ma już śladu…

Znalazłam najmniejszą uliczkę! 🙂

Schuhhof

Schuhhof

Schuhhof

Schuhhof

Schuhhof

W stronę Wzgórza Zamkowego!

Kolejnym miejscem, w którym nie może Was zabraknąć jeśli będziecie w Quedlinburgu jest Opactwo. Żeby jednak się do niego dostać, musimy przejść przez całe miasto. Jak się okazuje, Quedlinburg wcale nie jest taki mały! No, ale umówmy się, że chodzenie po tak pięknym mieście, to czysta przyjemność. 🙂 Zobaczcie sami:

Kolorowy Quedlinburg!

Kolorowy Quedlinburg!

Kolorowy Quedlinburg!

Kolorowy Quedlinburg!

Kolorowy Quedlinburg!

Dawne opactwo z kościołem św. Serwacego

Opactwo w Quedlinburgu to wspaniały przykład potęgi miasta za czasów średniowiecza. Powstało ono w X wieku, jako ważna siedziba króla Henryka I Ptasznika. Po jego śmierci, zamek przejęła jego żona Matylda, która do pomocy sprowadziła kanoniczki. W zamian za pomoc uzyskały królewską opiekę oraz specjalny status: opactwo zostało wyłączone spod jurysdykcji lokalnych biskupów. Obdarzone zostało także licznymi przywilejami, stanowiącymi bardzo dochodową bazę materialną zgromadzenia. W XIX wieku klasztor został zsekularyzowany, a jego dobra przejęte przez królów pruskich. Obecnie znajduje się tutaj ogólnodostępne muzeum zamkowe, wspaniałe ogrody oraz kościół.

Opactwo w Quedlinburgu

Opactwo w Quedlinburgu

Opactwo w Quedlinburgu

Widok z Opactwa w Quedlinburgu

Widok z Opactwa w Quedlinburgu

Byliśmy zachwyceni!

Wraz ze zdobyciem Wzgórza Zamkowego, zakończyliśmy zwiedzanie Quedlinburga. Rozejrzeliśmy się jeszcze po raz ostatni po przylegających do wzgórza domach i ruszyliśmy w stronę dworca. W końcu tego dnia, czekało na nas jeszcze jedno miasto – Wernigerode! 🙂

Ostatnie migawki z miasta!! 🙂

Ostatnie migawki z miasta!! 🙂

Ostatnie migawki z miasta!! 🙂

Ostatnie migawki z miasta!! 🙂

Ostatnie migawki z miasta!! 🙂

To już wszystko co dla Was przygotowałam! Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że takie miasteczka, to największy skarb Niemiec! Nie tylko cieszą oko, ale także gwarantują żywą naukę historii! 🙂

Tego samego dnia pojechaliśmy jeszcze do pobliskiego Wernigerode!

A jak tam Wasze wrażenia z Quedlinburga? Dajcie nam znać, albo pytajcie o więcej szczegółów! 🙂

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo może chcesz pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy do grupy: Podróże po Niemczech 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz