Europa Niemcy Niemcy Schwangau, Neuschwanstein i Hohenschwangau Schwangau, Neuschwanstein i Hohenschwangau Zamki

4 pory roku w Neuschwanstein i Hohenschwangau

7 września 2017
Neuschwanstein + Hohenschwangau = Schwangau

Zazwyczaj nie lubię wracać do miejsc, w których już byłam. Mam wtedy wrażenie, że tracę swój cenny czas, bo przecież mogłabym być teraz w innym miejscu, którego jeszcze nigdy nie widziałam. Z drugiej strony, nie zawsze udaje mi się wszystko zobaczyć za pierwszym razem. Czasami nawet potrafię odkryć stare miejsca na nowo. Niewielka zmiana potrafi zdziałać cuda, a już na pewno taką moc mają pory roku. W Schwangau, czyli w miejscowości, w której znajdują się dwa słynne, bajkowe zamki – Neuschwanstein i Hohenschwangau byliśmy już 2 razy. Pierwszy raz zimą w 2016 roku, a drugi raz latem 2017. I wiecie co? Mam ogromną ochotę i potrzebę wrócić tu 3 raz jesienią. Zwłaszcza, że pewna osoba powiedziała mi, że najbardziej podoba się jej to miejsce jesienią. Tymczasem, my nadal musimy podjąć decyzje, która pora roku nam bardziej przypadła do gustu. Może dopiero 3 wycieczka to wyjaśni? 😉 Jeśli chcecie się dowiedzieć jak się tutaj dostać, poczytać trochę historii i porównać zdjęcia z obydwu pór roku, to zapraszam do lektury i na Zamek Neuschwanstein! 🙂

Jak dojechać na Neuschwanstein i Hohenschwangau?

Najlepszą i najszybszą opcją jest pociąg Deutsche Bahn. Z Monachium jeździ codziennie i bezpośrednio kilka pociągów w ciągu dnia. My również jechaliśmy z Monachium (ale tylko za pierwszym razem) i zakupiliśmy Bayern Ticket za 37 euro (koszt na 3 osoby). Musicie szukać pociągu do Füssen, a następnie przesiąść się w autobus nr 76. Jak będziecie sprawdzać na stronie Deutsche Bahn rozkład, to polecam wpisać Schwangau jako Wasze miejsce docelowe.

Za drugim razem podróżowaliśmy z Garmisch Partenkirchen i tutaj było już trochę bardziej skomplikowanie. Wsiedliśmy do pociągu w kierunku Reutte im Tirol. Jest to mała, austriacka miejscowość, ale Bayern Ticket był tutaj jeszcze ważny. Następnie przesiedliśmy się do autobusu, za który musieliśmy już zapłacić ok 4 euro. Bayern Ticket nie obejmował tego przejazdu. Autobus zawozi nas do Füssen skąd musimy się przesiąść ponownie do autobusu 76.

Schwangau

Autobus dowozi nas do pobliskiej miejscowości Schwangau. Choć główną atrakcją są w niej słynne zamki Wittelsbachów, to samej wiosce również nie można odmówić uroku. Wokół ulicy, która prowadzi do zamków znajdują się przepiękne hotele, restauracje, sklepy, a nawet muzea. Wszystkie budynki są tutaj dopracowane w każdym szczególe, tak aby przyciągnąć do siebie jak najwięcej turystów. Podobnie jak w Füssen, nacieszymy tu oczy słynną w tym rejonie sztuką Lüftlmalerei.

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Schwangau

Trasa na Zamek Neuschwanstein i Marienbrücke

Jeżeli chcemy dojść do Neuschwanstein to wystarczy podążać główną ścieżką. Wejście jest bardzo proste – mały kąt nachylenia, szeroka asfaltowa ścieżka, do przejścia w ok 15-20 min. Można także wyjechać bryczką – ale po co męczyć koniki? 😕.

Jeśli chcemy dojść na Marienbrücke to wystarczy obejść zamek i podążać za szlakiem. Tu trasa jest trochę bardziej wymagająca, ale nie powinna sprawić problemu. Poza tym, pod Marienbrücke podjeżdżają małe autobusiki, ale skąd dokładnie startują i ile kosztują to nie wiem. Na pewno szukajcie ich w Schwangau. W 2016 roku w zimie Marienbrücke było zamknięte z powodu remontu. Doszły mnie jednak słuchy, że zimą most jest zawsze zamknięty.

Co do wejścia na Hohenschwangau, to niestety nie będę się wypowiadać. Pomimo, że byliśmy już 2 razy, to Hoheschwangau podziwialiśmy tylko z dołu. Ale już sobie obiecaliśmy, że przy następnej wizycie podejdziemy pod sam zamek! 😊

Zamek Neuschwanstein

W 1869 roku rozpoczęła się budowa jednej z najsłynniejszch atrakcji Niemiec – zamku Neuschwanstein. Wtedy znanym jeszcze jako Neues Burg Hohenschwangau. Obecna nazwa używana jest dopiero od 1886 roku. Był to wyidealizowany średniowieczny zamek rycerski dla króla Ludwika II Wittelsbacha. Ze względu na ciągle wzrastające wydatki, budowa Zamku przedłużała się doprowadzając do niemalże bankructwa szalonego króla. Niestety, nie dożył on momentu, w którym ukończono budowę zamku. Co ciekawe, nigdy nie chciał, żeby zamek był powszechnie dostępny. Tymczasem, już kilka tygodni po jego śmierci zamek został przejęty przez kraj związkowy Bawaria i udostępniony dla odwiedzających za niewielką opłatą. Dzięki temu zebrano pieniądze na wykończenie zamku.

Szczęśliwie, Zamek Neuschwanstein nie ucierpiał podczas obydwu WŚ, ale omal nie został wysadzony – jeden z niemieckich dowódców wstrzymał rozkaz wysadzenia zamku.

Zwiedzanie zamku…

Co roku zamek odwiedzany jest przez ponad 1 mln turystów. Na pewno sporą część z nich stanowią Azjaci, którzy zdecydowanie dominują nad innymi nacjami w tym miejscu… 😀 Mają tutaj nawet swoje chińskie sklepy – tak, w tak małej miejscowości!

Nie zdecydowałam się na wejście do środka. Cena (ok 13 € i 25 € za dwa zamki) za 30 min zwiedzana jest dla mnie zbyt wygórowana. Poza tym, tylko niewielka część zamku jest udostępniona i zwiedza się go w bardzo dużych grupach. Ze względu na duże obłożenie o każdej porze (również zimą) polecam kupić bilety online jeśli macie ochotę wejść do środka.

UNESCO no weź się zdecyduj!

Od kilku lat zamek stara się o wpisanie go na światową listę UNESCO. Na razie jest doceniany przez Niemiecką Organizację turystyczną, w której od lat zajmuje najwyższe miejsca w TOP 100 atrakcji w Niemczech. Ponadto, chyba każdy z Was kojarzy znak firmowy (zamek) Walta Disneya? 🙂 To właśnie Zamek Neuschwanstein!

Neuschwanstein – widok ze Schwangau

Neuschwanstein – widok ze Schwangau

Neuschwanstein widok z Marienbrücke

Neuschwanstein widok z Marienbrücke

Neuschwanstein

Neuschwanstein

Neuschwanstein

Neuschwanstein

Hohenschwangau

Historia tego zamku zaczyna się trochę wcześniej niż Neuschwanstein. Maksymilian II Bawarski (Tata Ludwika) rozpoczął budowę w 1829 roku na miejscu starej XIII wiecznej twierdzy. Wybrał to miejsce ze względu na wspaniałe widoki i dogodne położenie. Budowę zamku zakończono w 1837. Do 1864 roku mieszkał w nim także Ludwik II, który potem przeprowadził się do Neuschwanstein.

Hoheschwangau jest zdecydowanie mniej popularnym obiektem. Nawet my nie zdecydowaliśmy się na podejście pod sam zamek, choć obiecujemy to naprawić następnym razem!

Hohenschwangau

Hohenschwangau

Hohenschwangau

Hohenschwangau

Hohenschwangau

Alpsee

Zmęczeni? Macie prawo! Chodzenie po zamkach może być męczące 😝. W takim razie złapcie chwilę oddechu nad magicznym jeziorem Alpejskim. W jego niesamowity kolor można się wpatrywać godzinami! W tym miejscu na pewno odetchniecie od gwaru i tłumów – o dziwo, jest tu trochę mniej turystów!

Alpsee

Alpsee

Alpsee

Alpsee

Alpsee

Alpsee

Dzięki za wytrwanie do końca! To już wszystko co dla  Was przygotowałam. Zaglądnijcie tu kiedyś po jesienne zdjęcia. Na pewno się pojawią. 😊 Nie zapomnijcie wpaść po drodze do Füssen!

Jeżeli lubisz podróżować po Niemczech tak jak my i chcesz być z nami na bieżąco, albo może chcesz pochwalić się swoimi odkryciami w tym pięknym kraju, to zapraszamy do grupy: Podróże po Niemczech 🙂

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

4 komentarze

  • Reply Adela 19 kwietnia 2018 at 11:38

    Mieliśmy kiedyś pojechać i zobaczyć te zamki, ale czasu nam zabrakło. Musimy nadrobić, bo widoki piękne o każdej porze roku!

    • Reply womenofpoland 19 kwietnia 2018 at 12:11

      Adela to koniecznie! Choć jest dużo turystów to naprawdę warto tam pojechać! Nie ważne o jakiej porze roku! 🙂

  • Reply Elżbieta 15 sierpnia 2018 at 07:28

    Byłam, zwiedzilam wszystkie zamki szalonego Ludwiga II. Ze względu na chorobę, która nie znosił światła dziennego, wnętrza zamków są przeważnie ciemne, chociaż przeladowane wymyślnymi ozdobami, zloceniami. Wzorowal się na stylu Ludwika XV. Swoja rozrzutnoscia doprowadził do ruiny skarb państwa, co skutkowało aresztem domowym. W niewyjaśnionych okolicznościach znaleziono go martwym, wraz ze swym lekarzem, w przypalacowym stawie. Prócz zamków tyrolskich proponuję tzw szlak romantyczny, od Wurzburga do Passau. Urocze malownicze, bajkowe miasteczka, cudne krajobrazy, weseli ludzie, tysiącletnia historia na dotknięcie ręki.

    • Reply womenofpoland 15 sierpnia 2018 at 08:18

      Cześć Elżbieta! Dzięki za podzielenie się dodatkową wiedzą! Fakt – historia Ludwika wciąż skrywa wiele tajemnic, ale z drugiej strony, gdyby była nudna i przewidywalna, to kto by ją wówczas zapamiętał? 😁 Romantyczny szlak to wspaniała trasa! My też już byliśmy w kilku miejscach z tej listy, ale wiele jeszcze przed nami!😊

    Zostaw komentarz