Ameryka Płn Camp America Co warto zobaczyć w New Hampshire New Hampshire Programy Studenckie USA

Co warto zobaczyć w New Hampshire?

28 sierpnia 2017
New Hampshire

Pewnie większość z Was w ogóle nie słyszała o takim stanie, a skoro tu jesteście to zakładam, że po prostu dostaliście się na Campa w New Hampshire (tak jak ja). 😉 Pewnie zadajecie sobie pytanie, czy dobrze zrobiliście zgadzając się na takie miejsce, skoro mało kto przyjeżdża tu w celach turystycznych. Nie mówię tu o Amerykanach, którzy nie rzadko korzystają z umiarkowanego lata w tym regionie, a w okresie zimowym wracają z powrotem na Florydę. Takich osób jest tutaj wiele, ale są też tacy którzy przyjeżdzają tu wypocząć. Fakty są w każdym razie takie, że gdybym nie znalazła się tutaj na Campie, prawdopodobnie nigdy nie zaglądnełabym do New Hampshire. Dlatego może nawet dobrze się złożyło, że tutaj trafiłam. Choć nie ukrywam, że wolałabym np. wylądować w pobliskim Maine. Tak to, znalazłam się w 5 najmniejszym stanie w USA, na terenie którego mieszka ok 1,2 mln osób. Czyli nie wiele więcej niż w moim rodzimym Krakowie. Żeby Was jednak nie straszyć, że utkneliście na zadupiu, przygotowałam dla Was kilka miejsc, które na pewno Wam się spodobają. Wszystkie są darmowe, niezatłoczone i dostępne wyłącznie samochodem. Dobrze jest mieć też kogoś ze sobą, kto zna dobrze okolice. Wiele perełek jest dobrze ukrytych!

Hanover i Dartmouth College

Nie pamiętam dokładnie, kiedy po raz pierwszy pojechaliśmy na wycieczkę poza Camp. Na pewno Hanover był pierwszym miastem jakie odwiedziłyśmy w tym stanie. Jak na pierwsze doświadczenia było całkiem ciekawie, ale to dlatego, że do tej pory nie byłyśmy w dużym mieście. Hanover można zatem opisać jako prowincjonalne miasteczko, z typową amerykańską zabudową. Ze względu na działający tu bardzo dobry uniwersytet – Dartmouth College, w mieście jest sporo sklepów, restauaracji czy banków. Skorzystałyśmy z tutejszych dogodności zakładając tutaj konta bankowe czy wypijając pierwszą amerykańską kawę ze Starbukcsa 😂. Jak na początek, całkiem nieźle. Jeśli jednak po drodze byliście już w większym mieście to zapewniam Was, że nazwiecie to miejsce totalną dziurą! Bo z obiektywnego punktu widzenia – nic tu tak naprawdę nie ma.

Hanover

Hanover

Hanover

Hanover

Hanover

Hanover

Hanover

Sculptured Rocks

Nieopodal naszego Campa (ok 40 min jazdy samochodem) znajdował się rezerwat naturalny Sculptured Rocks. Była to nasza pierwsza wycieczka z Jimmym, który nie rzadko organizował nam nasz czas wolny i pokazywał okolicę New Hampshire. Jesteśmy mu za to bardzo wdzięczne, bo gdyby nie on, nie zobaczylibyśmy tych miejsc. Sculptured Rocks to naprawdę uroczę miejsce, ukryte w zielonej gęstwinie rezerwatu. Jest to pozostałość po epoce lodowcowej. W ciekawie wydrążonym kanionie płynie czysta i zimna rzeczka. Idealne miejsce na ucieczkę przed upałem. Samotność nie powinna Wam tutaj doskwierać, ale tłumów też raczej nie ma. Z resztą, nie da się za długo wytrzymać w wodzie… jest naprawdę zimna! 😀

Sculptured Rocks

Sculptured Rocks

Sculptured Rocks

Sculptured Rocks

Sculptured Rocks

Sculptured Rocks

Widzicie mnie? 😀

Bretton Woods

Studiowałam Stosunki Międzynarodowe, więc kiedy tylko dowiedziałam się, że to właśnie w New Hampshire znajduje się słynny kurort, w którym odbyła się słynna konferencja Bretton Woods, to omal nie oszalałam! 😀 Niestety, nie było mi dane się tam zatrzymać na dłużej, gdyż było to dość daleko od naszego Campu, a my nie mogłyśmy się oddalać od niego na więcej niż 2h drogi. Na szczęście, podczas pewnej wycieczki do parku rozrywki wraz z całym Campem, przejeżdżaliśmy obok tego słynnego kurortu narciarskiego. Udało mi się wtedy szybko zrobić jedno zdjęcie. Mimo to, uważam to miejsce za jedno z wartych odwiedzenia, zwłaszcza jeśli ktoś pasjonuje się historią czy stosunkami międzynarodowymi. Dla niewtajemniczonych, wyjaśniam szybko, że w tym miejscu ustanowiono system walutowy, który stworzył podstawy relacji międzynarodowych w sferze zarządzania systemami monetarnymi. Był pierwszym w pełni negocjowalnym takim systemem kierowanym przez rządy państw.

Bretton Woods

Przemierzając drogi New Hampshire

Dość ciekawą atrakcją i na pewno oryginalną jest domowy most. 😀 To dość popularne zjawisko w New Hampshire, bo tego typu mostów pokrytych domem jest kilka! Nam, udało się przejechać tylko przez jeden, ale jak się postaracie to na pewno znajdziecie ich więcej. Polecam stronkę, gdzie znajdziecie więcej informacji wraz z lokalizacjami! 🙂

Tak to mniej więcej wygląda.

Po drodze przejeżdżamy też obok małego lotniska.

Ukryte wodospady Orford

Kolejna wycieczka w stylu, gdyby nie nasz Jimmy z Campa, w życiu byśmy tu nie trafiły. Wychodzimy z naszego obozu zaraz po pracy i kierujemy się na nieoznaczony szlak. Właściwie to nie wiemy dokąd prowadzi dokładnie droga, ale Jimmy mówi, że za godzinkę dojdziemy do ukrytego wodospadu. Pozostało nam tylko uwierzyć, że tak będzie i ruszyliśmy pod delikatną górę. Faktycznie, godzinę później z gęstego lasu dało się usłyszeć szum wody. Delikatny i lodowaty wodospad spływał po nie wysokiej skale. Rozebrałyśmy się do naszych strojów kąpielowych i zaczęłyśmy biegać po śliskich kamieniach, co chwile wchodząc pod wodospad. Jimmy tylko stał na pobliskim wzniesieniu i robił nam zdjęcia. 😀 Bajka! Niestety, nie umiem Wam wskazać na mapie, jakie to dokładnie miejsce. Jeśli będziecie na tym samym Campie co ja (Camp Merriwood) to poproście, żeby Was tam zabrał. Innym natomiast w tej kwestii nie pomogę.

Podczas powrotu dorwała nas burza… W sumie to i tak byliśmy mokrzy, więc całą drogę szliśmy bez parasola w strojach kąpielowych. 😀

wodospady Orford

wodospady Orford

wodospady Orford

Franconia Notch State Park

To kolejne miejsce, w które zabrał nas Jimmy. Franconia Notch State Park to dość duży obszar, w którym wiele ciekawych miejsc jest dobrze ukrytych. Dlatego dobrze jest tu być z kimś, kto już zna okolice, żeby pokazać to co najciekawsze. Dzięki temu uniknęłyśmy turystycznej pułapki jaką jest George Flume. To zwykły, skromny wodospadzik, wzdłuż którego wiedzie kładka, a za możliwość podziwiania go, trzeba zapłacić aż 17$! Gdyby ta cena była niższa, to nie miałybyśmy problemu zapłacić, ale za tak skromną atrakcję wydawać tyle pieniędzy? Zwłaszcza, że darmowa część parku jest równie piękna i kolorowa. Najciekawszą formację tworzy tutaj Basin. Ciężko mi opisać co to tak dokładnie jest, ale prostym językiem dodam, że wygląda jak duże jacuzzi, do którego długim lejem spływa woda.

Gdybyście potrzebowali więcej informacji o trasach, to skorzystajcie z tej strony!

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Basin Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park i nasza ekipa! 🙂

Franconia Notch State Park

Franconia Notch State Park

The Old Man of the Mountain

Kolejne miejsce, do którego zabrał nas Jimmy. Jednak zdecydowanie łatwiej je wygooglować od pozostałych. W końcu to nieistniejący już symbol New Hampshire. Do 2003 roku była to skała, która doskonale przedstawiała twarz człowieka. Na skutek erozji zawaliła się i od kilkunastu lat pozostaje jedynie w pamięci mieszkańców New Hampshire. Ci z Was, którzy są spostrzegawczy zauważyli ją już pewnie na tablicach rejestracyjnych lub znakach drogowych. Pomimo tej katastrofy, mieszkańcy nadal pamiętają i pielęgnują symbol swojego stanu. Postanowili nawet umożliwić zwiedzającym zobaczenie rekonstrukcji tej skały w bardzo ciekawy sposób. Na chodniku zaznaczono odciski stóp. Trzeba stanąć w tym odcisku, który odpowiada Waszemu wzrostowi. Na przeciwko Was znajdują się makiety, które z odpowiedniej odległości sprawią, że i Wy dostrzeżecie twarz na swoim dawnym miejscu! Naprawdę świetny i dobrze wykonany pomysł! 🙂

The Old Man of the Mountain

The Old Man of the Mountain

The Old Man of the Mountain

Okoliczne jeziora! 🙂

Okoliczne jeziora! 🙂

White River Junction

Ok, może to nie jest miejscówka dla podróżnika, ale każdy chyba lubi czasem wyskoczyć na zakupy? 😀 W tym miejscu znajduje się mnóstwo fajnych sklepów, w których możecie kupić ciuchy oraz elektronikę bez podatku! Przy okazji można też zobaczyć ładne sklepiki. 😀

Uroczy sklepik w White River Junction

Mount Cube (White Mountains)

New Hampshire to nie tylko lasy i jeziora. To także piękne i niebezpieczne góry. Mam tu na myśli konkretnie Góry Białe, które są częścią północnych Appalachów. To zdecydowanie największy skarb New Hampshire, gdyż po Białych Górach można wędrować przez wiele dni i podziwiać przepiękne widoki. Mnie udało się zdobyć najwyższy szczyt Gór Białych Mount Waschington (ale o tym opowiem w osobnym poście) i niemal o połowę mniejszą Mount Cube (ok 887 m. n. p. m.).

Mount Cube znajduje się zaraz obok naszego Campu, dlatego była obowiązkowym celem każdego obozowicza. Bardzo łatwa i nie wymagająca trasa, która na koniec dostarcza przepiękną panoramę okolicy – w tym naszego Campu. Wejście i zejście, plus krótki odpoczynek, zajmie Wam nie więcej jak 5h. Warto mieć odpowiednie obuwie, ale moje Lacosty za kostkę również zdały egzamin…

Mount Cube

Mount Cube

Mount Cube

Mount Cube

Laconia

Czyli jak już zdążyliśmy ustalić, New Hampshire to kraina lasów, gór i jezior. Pomimo, że my miałyśmy jezioro przy swoim Campie, wybrałyśmy się też do Laconii, którą otaczają dwa potężne jeziora. Niestety, obydwa zanieczyszczone przez bakterie i kąpiel w nich odbywała się wyłącznie na własne ryzyko. Ale o jeziorach za chwilę, bo oprócz nich, widziałyśmy też miasteczko. Jak w to New Hampshire już bywa, praktycznie nic tu takiego ciekawego nie było. Nie licząc ciekawego budynku biblioteki i kościoła, no i fajnej, amerykańskiej zabudowy. 😛

Laconia

Laconia

Laconia

Weirs Beach

To najpopularniejsza i najlepiej zagospodarowana plaża w Laconii. Po raz pierwszy widziałyśmy tutaj tyle ludzi w jednym miejscu w New Hampshire. 😀 Jezioro jest ogromne i podczas pięknej pogody przypomina wybrzeże dalmatyńskie (Chorwacja) Spójrzcie z resztą tylko na zdjęcia satelitarne, to trudno nie będzie się zgodzić z tym stwierdzeniem. Niestety, tak jak napisałam jezioro było zanieczyszczone bakterią. Nie było całkowitego zakazu kąpieli, ale wchodziło się na własne ryzyko. Niestety, nie zauważyłyśmy tego znaku i wykąpałyśmy się raz trochę nieświadomie. Na szczęście bez skutków ubocznych.

Poza tym, znajduje się tutaj mnóstwo sklepów i barów. Można też popłynąć statkiem na rejs wokół jeziora. My skusiłyśmy się na trochę hazardu i grę na automatach. Parę dolarów wydałyśmy, ale bez szaleństwa. Chciałyśmy zobaczyć jak to po prostu jest uprawiać hazard. 😀

Weirs Beach

Weirs Beach

Weirs Beach

Weirs Beach

Weirs Beach

Concord

Wpadłyśmy się też na przysłowiowe 5 minut do stolicy stanu, czyli do Concordu. Tak jak się spodziewałyśmy, nic tam takiego nie było. 😀 Zrobiłyśmy sobie po zdjęciu na przeciwko budynku parlamentu i zapakowałyśmy się z powrotem do auta.

Concord

Plymouth

Zaliczyłyśmy też krótki spacer po tym małym miasteczku, ale ponownie nie znalazłyśmy nic ciekawego. Często tędy przejeżdżałyśmy podczas naszych dalszych wycieczek, dlatego raz postanowiłyśmy się w nim zatrzymać, żeby sobie zrobić zdjęcia! No bo czemu nie? 🙂

Plymouth

Plymouth

To już wszystko. Pewnie znalazłaby się jeszcze więcej miejsc, ale jak wiecie też byłyśmy ograniczone. Mam nadzieję, że wpis będzie pomocny w planowaniu Waszych podróży po tym stanie! Dajcie znać, co Wy widzieliście!! 🙂

Polecam Wam także:

Relacje z wyprawy na Mount Washington (1917 m n.p.m.)

Jak się przygotować na wyjazd do USA w ramach programu studenckiego

Typowy dzień na Campie

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

4 komentarze

  • Reply A'Tomek 19 marca 2018 at 00:55

    Przeszedlem Biale Gory wzduz i wszez przerz ostatnie 30 lat, miasteczka sa rzeczywiscie „takie sobie” (wiekszosci europejczykow nie rozumie ze wlasnie brak atrakcji. super-knajp czy klubow itp. powoduje ze to gory sa specjalne). ale natura jest na prade niesamowita, co zreszta widac na Twoich zdjeciach. Dobra Robota!

    • Reply womenofpoland 19 marca 2018 at 07:15

      Cześć Tomek! Wow jestem pod wrażeniem Twoich górskich „spacerów”!! 😱😊 Będąc w New Hampshire słyszałam o takich, którzy wędrowali od kilku miesięcy z namiotem po białych górach. A co do całego New Hampshire, to taki już jego urok! Tu rządzi natura 😊Cieszę się, że Ci się wpis podobał!

  • Reply Szlajanko.com 27 maja 2018 at 16:33

    Zacne widoczki, nigdy tam nie byłem, chyba pora żeby się tam wybrać.

    • Reply womenofpoland 27 maja 2018 at 17:08

      Cześć Szlajanko! No nawet nie takie złe, ale podobno najlepiej przyjechać tu jesienią! 😊

    Zostaw komentarz