Erasmus Niemcy Europa Niemcy Programy Studenckie Rugia Rugia

Rugia – wyspa ze Skandynawskim charakterem!

21 stycznia 2017
Rugia – wyspa ze Skandynawskim charakterem!

Ilu z Was słyszało nazwę Rugia? Wiecie gdzie jest? A może planujecie się tam wybrać? Polecam Wam mój autorski tekst nad którym spędziłam wiele dni, żeby przygotować go jak najlepiej. Wszystko po to, żeby zachęcić Was do odwiedzenia tego miejsca i udzieleniu Wam kilku cennych porad. Z doświadczenia wiem, że nie ma jeszcze zbyt wielu polskich wpisów, co też było pewną motywacją do stworzenia tak rozbudowanego postu i podzielenia go na 5 części. Mam nadzieję, że informację w nich zawarte będą dla Was przydatne, a zarazem inspirujące!

Rugia – jak dowiedzieliśmy się o tym cudnym miejscu?

Pewnego razu na praktykach zdarzył mi się trochę luźniejszy dzień 😉. Z nudów przeglądałam strony podróżnicze, aż w końcu trafiłam na Rugię. Nie pamiętam już czy to była strona Onetu czy Gazety Wyborczej, w każdym razie był to krótki opis wyspy z mnóstwem cudownych zdjęć! Od razu wiedziałam jaka będzie moja największa erasmusowa przygoda! Był wtedy luty, a ja już na swojego Erasmusa, którego zaczynałam w kwietniu, miałam prawie całkowicie zapełniony grafik podróżniczy. 

Meklemburgia Pomorze-Przednie, ale zaraz zaraz… Gdzie to w ogóle jest?

Dopóki nie dowiedziałam się o Rugii to nawet na mapie tam nie zawędrowałam. Chociaż Ci co mieszkają nad morzem, zapewne bardziej kojarzą tę krainę. W końcu z nią graniczymy. Meklemburgia to także jeden z najbiedniejszych i z największym bezrobociem kraj związkowy. W tym wypadku wszystkie te „naj” nie świadczą najlepiej o tym miejscu. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy je omijać z daleka. Wręcz przeciwnie. To piękna kraina, z niesamowitym wybrzeżem, kurortami, a także pięknymi miastami. Rugia, to także największa, niemiecka wyspa, z najmniejszym parkiem narodowym, która jest połączona najdłuższym niemieckim mostem. Rugia, to prawdziwy skarb Meklemburgii. Odkryjcie ją z nami, a potem sprawdźcie sami!

Źródło: http://wikitravel.org/pl/Meklemburgia-Pomorze_Przednie

 Rugia – Jak się tam dostać?
Z Niemiec…
  • Najlepiej Autobusem/lub autem

W moim przypadku sprawa była trochę mniej skomplikowana, bo ja akurat jechałam z Niemiec (była to moja erasmusowa wycieczka, tak jak już wyżej wspomniałam). Z Lipska dojazd miałam bezpośredni dzięki Flixbusowi. Przejazd trwa ok 7,5 h. Koszt to ok. 40-50€ w dwie strony, nawet jeśli kupujecie bilet poza sezonem czy też z wyprzedzeniem. Jest to najszybsza
i najbardziej komfortowa opcja. Owszem, można też bla bla carem, ale ja jeszcze ani razu z tego nie korzystałam. Przejazd możliwy jest dzięki mostowi, który łączy wyspę z częścią lądowa. Dlatego też dojdziecie tam pociągiem!

  • Gdzie wysiąść?

Naszym miastem docelowym było Sassnitz, które niestety Flixbus pomijał w swojej siatce połączeń. Musiałam wysiąść
w Bergen, które jest centralnym punktem wyspy. Tutaj tez najlepiej wysiąść jeśli kierujemy się na północ wyspy. Osoby, które chcą dostać się na północ, muszą dalej udać się autobusem. Tak samo jak my do Sassnitz. Jeśli jedziecie na samo południe wyspy (np. do Göhren), to warto wtedy jechać do Sellinu i tam dopiero przesiąść się na autobus. Mamy też alternatywę w postaci pociągu, ale decydujemy się na przejazd autobusem, który jedzie trochę dłużej, ale jest też tańszy. Flixbus jedzie dalej do Sellinu, czyli do najbardziej turystycznych, popularnych i najdroższych miejsc na Rugii. Przygotujcie sobie dużo pieniędzy jeśli zamierzacie podróżować autobusami po wyspie. Są kosmicznie drogie jak na transport publiczny.

Bilety na Flixbusa kupicie tutaj: https://www.flixbus.pl/

A poniżej coś, co może się Wam przydać!

Źródło http://www.ostseeappartements-ruegen.de/blog/wp-content/uploads/2014/08/netzplan-rpnv.gif

Z Polski…
  • Koszty transportu

Was zapewne bardziej interesuje ta część. Dam Wam krótka podpowiedź jak jechał Darek. Ruszył o poranku z Warszawy bla bla carem kierując się do Szczecina. Ok godz 13 miał stamtąd pociąg do Niemiec. Czekały go dwie przesiadki, ale całą trasę przejechał na jednym bilecie. Jest to możliwe dzięki świetnemu rozwiązaniu jakie oferuje Deutsche Bahn. W swojej ofercie ma on bilety na kraje związkowe, dzięki którym możecie się przesiadać czy tez jeździć do kolejnych miast przez 1 dzień,
a konkretnie w ciągu tygodnia od 09:00 do 00:00 a w weekendy od 00:00 do 00:00. Koszt biletu dla jednej osoby to 23€. Kolejne osoby to o 4€ drożej. To znaczy, że im więcej osób podróżuje, tym bardziej się Wam opłaca (27€ :2 = 13,5€ na os.) 

  • Rodzaje biletów

Na jednym bilecie możemy wjechać też do sąsiednich landów (np. Na bilecie Saksońskim, możecie podróżować także do Saksonii-Anhalt i Turyngii), a nawet do sąsiednich państw, jak ma to miejsce w naszym przypadku.

  • Zakup biletów

Bilety możecie kupić online, w automacie (może być trochę skomplikowane dla początkujących), lub w specjalnych punktach, gdzie pobierają od Was za to dodatkowa opłatę w wysokości 2€. Darek kupił online, czego trochę pózniej żałował, bo może się okazać, że akurat znajdziecie towarzyszy podróży którzy kierują się w podobne strony i wtedy można sporo zaoszczędzić. Ryzyk-fizyk. W najgorszym razie, dla 1 pasażera trzeba liczyć 46€ w dwie strony. Ale już przy dwóch osobach cena obniża się do 27€ na osobę! Ponadto, często bilety są ważne także w komunikacji miejskiej.

Tutaj możecie kupić bilet online: https://www.bahn.de/p/view/index.shtml

A tu możecie poczytać jak funkcjonują bilety: https://www.bahn.de/p/view/angebot/regio/regionale-tickets/meckpomm/mecklenburg-vorpommern-ticket.shtml (niestety, nie udało mi się znaleźć angielskiej strony. W razie wątpliwości piszcie. Chętnie podpowiem, jak funkcjonują bilety, bo oferta jest super, tylko trochę skomplikowana)

  • Trasa pociągu

Wracając do tego przejazdu pociągiem ze Szczecina to trwa on ok 4h, więc jest to całkiem znośna podróż. Pociągi jeżdżą co 2h, od 07:00 do 19:00. Wybór jest zatem spory i przesiadek też trochę mamy. Oczywiście na bilecie będzie wszystko napisane, ale tutaj też Wam pokaże jak to wygląda. 1 przesiadka jest po 40 minutach w Pasewalk. Macie na nią 40 min. 2 przesiadka jest w Stralsund, czyli w mieście, które łączy Rugię ze stałym lądem. Na tą przesiadkę macie już tylko 18 min. Ze Stralsund w zależności od upodobań i waszego miejsca docelowego, dojeżdżacie w końcu na Rugię!

Przygotowania do wyjazdu

Zdziwiliśmy się bardzo, kiedy próbowaliśmy znaleźć sensowne/przydatne dla nas relacje z podróży na Rugię. Tym bardziej, że na samej wyspie (zwłaszcza w Sassnitz) było słychać język polski. Pobraliśmy kilka aplikacji na telefon, które dały nam tylko ogólny obraz i wskazówki dotyczące Rugii. Szkoda, bo uważam, że zawsze warto przeczytać kilka blogów, żeby mieć jak najlepszy obraz tego co nas czeka. Mam chociaż nadzieję, że nasze doświadczenia będą dla Was pomocne i skorzystacie z naszych rad wybierając się na Rugię.

Trochę o pogodzie

W końcu żal o niej wspomnieć, bo przecież to jeden z najpopularniejszych tematów na świecie. Pojechaliśmy na przełomie czerwca i lipca. Ogólnie temperatury bardzo przyjemne, nie przekraczające 25 stopni w dzień. Trochę pochmurnie, ale słoneczko też potrafiło dogrzać. Aczkolwiek, w pierwszy dzień do południa lało potwornie. Potem, pogoda w miarę się utrzymywała. Dało się chodzić w krótkich spodenkach i t-shircie. Bałtyk zimny. Nie było zbyt wielu chętnych na morskie kąpiele, zwłaszcza, że temperatura powietrza nie gwarantowała odpowiedniego rozgrzania się po takiej aktywności fizycznej. 

Zwiedzanie, czas start!

Co jeszcze warto zobaczyć?

Choć nie byliśmy, ale słyszeliśmy/bądź czytaliśmy, że warto zobaczyć:

Putbus – miasto, które miało być królewską rezydencją. Znajduje się tam ogromny owalny plac i angielski ogród z potężnymi sekwojami, które uważane są za największe atrakcje miasta.

Pałac Jagdschloss Granitz, który wznosi się na wzgórzu Tempelberg.

Hidden Insel – niesamowite plaże i latarnie morskie. Niestety, dojazd jest dość drogi, nawet jeśli planujemy dostać się tam samodzielnie, a nie w ramach zorganizowanych wycieczek. Mimo to warto. Gdybyśmy mieli dodatkowy dzień to na pewno odwiedzilibyśmy to miejsce.

Göhren – polecono nam w informacji turystycznej w Sassnitz, ze względu na piękne krajobrazy i urokliwe ścieżki rowerowe. Niestety, tam też nie dotarliśmy.

Powiadają, że Rugię można odkrywać przez 2 tygodnie. Ja powiedziałabym, że półtora tygodnia to max, dlatego też po tych pełnych wrażeń 3 dniach czujemy lekki niedosyt i z chęcią jeszcze kiedyś wrócimy na ponowne odkrycie wyspy!

P.S. W 2016 roku Rugia znalazła się na 24 miejscu w Top 100 atrakcji Niemiec 😊 http://www.germany.travel/pl-mobile/miasta-kultura/top-100/germany-travel-attractions.html

Podobał Ci się wpis? Chcesz nas docenić? Zostaw serduszko/komentarz pod postem lub polub nas na facebooku albo zaobserwuj na Instagramie. Ciebie nic nie kosztuje, a nas do dalszej pracy motywuje! 🙂 <3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz